W październiku włodarze Lecha Poznań podjęli decyzję, że każda złotówka zarobiona ze sprzedaży biletów zostanie przeznaczona na zimowe transfery. Pomysł ciekawy, nowatorski, z całą pewnością prokibicowski. Od razu zaciekawiło mnie ile pieniędzy na transfery kibice są w stanie tym sposobem zebrać , no i ile w Poznaniu zarabia się na organizacji ligowego meczu i jaka jest to różnica w stosunku do meczu w Pucharze UEFA. W kontekście kibicowania Niebieskim nie mogło się odbyć bez pytania ile na organizacji meczów zarabiają sternicy naszego klubu.
Na początek całej analizy przyjrzymy się meczom rozgrywanym przez poznańskiego Lecha. W ostatnio opublikowanym rankingu firmy Deloitte za 2007 rok, to właśnie klub z Wielkopolski może się poszczycić największą sumą zarobioną w kategorii "dzień meczu", na którą składają się sprzedane bilety, karnety czy catering. W kategorii tej zarząd Lecha zarobił
7,1 mln zł i wszystko wygląda na to, że w obecnym roku zarobi jeszcze więcej a wszystko za sprawą występów w Pucharze UEFA. Dla porównania kibice Ruchu wydali na bilety, karnety czy catering w tym samym okresie
1,9 mln zł.
Pod lupę weźmy ostatni mecz jaki odbył się w Poznaniu. Rywalem Lecha była warszawska Polonia, która pod względem kibicowskim nie jest zbyt ciekawym rywalem, ale biorąc pod uwagę zajmowaną pozycję w tabeli, jak najbardziej. Aby oszacować przychód z organizacji meczu musimy znać średnią cenę biletu oraz średnią cenę wejścia na jeden mecz dla posiadaczy karnetu. Dodajmy jeszcze, że ceny na ten mecz wahały się w przedziale 35 do 50 zł, resztę wyliczeń przedstawia tabela.
| Rodzaj wejściówki | Śr. cena wejściówki | Frekwencja | Przychód |
| Bilety i karnety | --- | 16 000 | 560 000 zł |
| Tylko bilety | 42,50 zł | 4 000 | 170 000 zł |
| Tylko karnety | 32,50 zł | 12 000 | 390 000 zł |
Tabela 1 Przychód z meczu Lech Poznań – Polonia Warszawa
Dokładnie
560 tys. złotych zarobili działacze Lecha Poznań z racji rozgrywanego meczu z Polonią Warszawa.
170 tys. zł to suma, która wpłynęła ze sprzedaży biletów i ta suma zostanie przeznaczona na zimowe transfery. Mecz z Polonią można uznać za typowego średniaka, który nie jest w stanie przyciągnąć tylu kibiców co mecz z Legią, czy Wisłą, a już na pewno nie tyle co zagraniczni rywale Lechitów.
Pierwszy mecz Lecha w fazie grupowej Pucharu UEFA już się odbył. Bilety na spotkanie z AS Nancy dla posiadaczy karnetów były w cenie 60 i 75 zł, dla osób nie posiadających karnetów 75 i 95 zł. Mając takie informacje jesteśmy w stanie oszacować przychód. Spójrzmy na kolejną tabelę.
| Śr. cena wejściówki | Frekwencja | Przychód |
| 76,25 zł | 21 600 | 1 647 000 zł |
Tabela 2 Przychód z meczu Lech Poznań - AS Nancy
Przychód ze sprzedaży biletów okazuje się być niemalże trzykrotnie wyższy od tego z meczu ligowego z Polonią. Wyniósł
ok. 1,6 mln zł i jak na polskie realia jest on wręcz niebotyczny. W Poznaniu zacierają ręce, ponieważ na rozkładzie znajduje się jeszcze mecz z Deportivo La Coruna. Władze Lecha postanowiły, że ceny biletów na ten mecz będą jeszcze większe - co sprawia, że osiągnięcie 2-milionowego obrotu jest jak najbardziej realne. Sumując wpływy ze sprzedaży biletów na mecze pucharowe i ligowe można obliczyć, że władze Lecha, a właściwie jego kibice wydają zimą na transfery ok.
4 do 5 mln zł!
W rundzie jesiennej przy ul. Cichej największą frekwencję odnotowaliśmy podczas meczu... z Lechem Poznań. Spotkanie to zgromadziło na stadionie ok. 9 tys. kibiców. Aby dokładnie przyjrzeć się wpływom z biletów przygotowana została specjalna tabela odwzorowującą sytuację przy ul. Cichej 6. Stadion ten podzielony jest na dziesięć sektorów oraz na trybunę krytą składającą się z dolnej i górnej części. Według przyznanej licencji mieści się na nim 10 000 miejsc, odpowiadających ilości zamontowanych krzesełek. W poniższej tabeli ilości krzesełek zostały zaokrąglone, przy czym podane liczby nieznacznie różnią się od rzeczywistych. Wiadome jest, że w niektórych sektorach kibice stoją na stopniach, lub na ich górze w celu lepszej widoczności. To powoduje, że w praktyce na danym sektorze przebywa nieco więcej kibiców. W związku z tym zasadne wydaje się procentowe oszacowanie zapełnienia każdego z sektorów, co też zostało uczynione.
| Sektor | Rodzaj sektora | Ilość krzesełek | Cena biletu | Uśredniona cena biletu | Procent. zapełnienie sektora | Ilość kibiców | Przychód z biletów |
|
| 1 | Rodzinny, domy dziecka | 1100 | Darmowe, 10 i 15 zł | 10 zł | 60% | 660 | 6 600 zł |
| 2 | Dla gości – mały | 350 | 15 zł | 15 zł | 0% | 0 | 0 zł |
| 3 | Dla gości – duży | 800 | 15 zł | 15 zł | 90% | 720 | 12 000 zł |
| 4 | Buforowy | 650 | 10 i 15 zł | 14 zł | 0% | 0 | 0 zł |
| 5 | Rodzinny | 850 | 10 i 15 zł | 14 zł | 25% | 212 | 2 975 zł |
| 6 | Naprzeciw TG i TD | 1100 | 10 i 15 zł | 14 zł | 110% | 1210 | 16 940 zł |
| 7 | Naprzeciw TG i TD | 1100 | 10 i 15 zł | 14 zł | 120% | 1320 | 18 480 zł |
| 8 | Młyn, Ultras | 1200 | 10 i 15 zł | 14 zł | 140% | 1680 | 23 520 zł |
| 9 | Rodzinny, Fan Cluby | 900 | 10 i 15 zł | 14 zł | 70% | 630 | 8 820 zł |
| 10 | Dziesiona | 1300 | 10 i 15 zł | 14 zł | 130% | 1690 | 23 660 zł |
| TD | Trybuna Dolna | 350 | 25 zł | 25 zł | 85% | 298 | 7 438 zł |
| TG | Trybuna Górna | 650 | 40 zł | 40 zł | 90% | 585 | 23 400 zł |
| SUMA | Wszystkie sektory | 10 000 | --- | --- | 90% | 9 005 | 143 833 zł |
| SUMA | Sektory: 8,9 i 10 | 3400 | --- | --- | 118% | 4000 | 56 000 zł |
Tabela 3 Ruch Chorzów – Lech Poznań (19 października 2008 r.). W rubryce "Uśredniona cena biletu" przyjęte zostało, że na pięciu kibiców jeden korzysta z prawa zakupu tańszego biletu, co dało średnią cenę biletu 14 zł. W przypadku sektora nr 1 ciężko oszacować ilość dzieci, które skorzystały z darmowego wejścia, dlatego przyjęta została najmniejsza cena biletu. W rubryce ilości krzesełek liczby zostały zaokrąglone, różnice nie są większe niż 100 krzesełek
Z przeprowadzonych wyliczeń wynika, że działacze Ruchu organizując mecz z Lechem sprzedali wejściówki za łączną kwotę
ok. 140 tys. zł. Należy pamiętać o karnetach, jednakże te w ilości ok. 1000 sztuk oraz cenach jednego wejścia zbliżonych do tych z biletów nie zakłócają końcowego rezultatu. Kwestia zarobku na sprzedaży identyfikatorów całkowicie została pominięta. Zarobione 140 tys. zł, to z pewnością największy przychód jaki działacze osiągnęli w rundzie jesiennej ze sprzedaży biletów tylko na jeden mecz. Przychód 140 tys. zł potocznemu kibicowi mógłby wydawać się duży , jednakże w tym miejscu warto powrócić do obrotu z meczu Lech Poznań – Polonia Warszawa, który wyniósł ok. 560 tys. zł, czyli
2,5 krotnie więcej. Spójrzmy jeszcze na sektory nr
8, 9 i 10, które w tabeli zostały odznaczone kolorem jasno niebieskim. Wymienione sektory zajmowane są tradycyjnie przez najbardziej rozśpiewanych kibiców.
4 tys. fanów z tych sektorów zostawiło w kasach z biletami
56 tys. zł., co jest kwotą niemalże dwukrotnie wyższą od wpływów jakie zapewnili kibice z trybuny krytej.
Porównanie przychodów wynikających z organizacji meczów Ruchu do przychodów, które osiągają w tej kategorii działacze z Poznania pozwala na wysunięcie ciekawych wniosków. Na pewno warto dbać o
dobre relacje z kibicami i na tej podstawie wspólnie budować klub i drużynę. Kontakt z kibicami i zdobyte zaufanie powodują, że są oni w stanie zapłacić relatywnie więcej za wejściówkę, zwłaszcza kiedy
cel przeznaczenia środków, jak i
kierunek zmierzania klubu jest im znany. Działacze z Poznania chcąc zbudować nowoczesny klub najpierw postawili na zwiększenie frekwencji, następnie wprowadzili ruchome ceny biletów uzależniając ich wartość od zainteresowania. Regulując ceną zawsze za cel biorą
dużą ilość kibiców na stadionie, co potwierdzenie znajduje we wprowadzonych identyfikatorach, które są tam wydawane za darmo!
Wprowadzenie płatnych identyfikatorów na mecze Ruchu przyczyniło się do spadku w obecnej rundzie frekwencji w porównaniu do wiosny tego roku, nawet jeżeli nie brać pod uwagę organizacji Wielkich Derbów Śląska. Chcąc budować coraz większy budżet nie warto uciekać się do rozwiązań na krótką metę. Należy zdać sobie sprawę, że
zwiększająca się frekwencja niesie za sobą ze sobą kilka prawideł. Po pierwsze kibice są w stanie więcej płacić za wejściówki. Potwierdził to ostatni raport firmy Deloitte, który wskazał, że
33% wzrostowi frekwencji w Ekstraklasie, w dwóch ostatnich sezonach, towarzyszył aż
75% wzrost cen biletów, co w praktyce oznaczało, że ludzie skłonni byli płacić więcej za lepsze i liczniejsze w kibiców widowiska. Po drugie z frekwencją idą w parze płatne transmisje telewizyjne i zainteresowanie wszelakiego rodzaju mediów. No i po trzecie zapełniony stadion powoduje, że łatwiej o współpracę z reklamodawcami jak i pozyskanie sponsora. Nie zdawanie sobie z tych zależności sprawy, albo nieumiejętne do nich podchodzenie powoduje, że jedne kluby na meczach zarabiają więcej, a drugie mniej, co w konsekwencji ma odzwierciedlenie w budżecie rocznym.
Marco z FC Katowice