Jan Urban (trener Legii):
- Zwycięstwo wywalczone dużym nakładem sił w trudnych warunkach przeciwko zespołowi Ruchu Chorzów, który nie zwykł przegrywać na własnym terenie, chociaż Stadion Śląski to nie do końca ich boisko. Były naprawdę trudne warunki w pierwszej połowie, nawet z ławki nie za dużo widziałem. Nie tylko ten śnieg, ale przede wszystkim wiatr. Na pewno uniemożliwiał on piłkarzom lepszą grę. Zarówno z jednej, jak i z drugiej strony było kilka ciekawych akcji, po których mogło paść więcej bramek. Odnosiłem wrażenie takie, że kto strzeli bramkę, ten ma duże szanse, żeby wygrać to spotkanie. Nie wiem czy był rzut karny, czy nie, są rożne wersje. Ładna parada Janka Muchy pozwoliła nam, aby dalej myśleć o zwycięstwie i w końcvu strzeliliśmy tą bramkę. Wydaje mi się, że w końcówce drugiej połowy zabrakło nam tego drugiego gola. Mieliśmy to szanse w kilku sytuacjach. Cieszymy się, bo jednak na wyjeździe ciężko nam o punkty. Spodziewałem się Ruchu bardziej agresywnego, a okazało się, że podszedł on do tego spotkania z dużym respektem. My chcieliśmy wyciągnąć wnioski z tych poprzednich porażek, bo drużyny ze Śląska po bramkach z kontrataków potrafiły z nami wygrać. Cieszymy się z trzech punktów.
Bogusław Pietrzak (trener Ruchu):
- Gratuluję zwycięstwa. Mecz przyniósł trochę emocji, a przyniósłby jeszcze więcej, gdybyśmy wykorzystali rzut karny. Nie wiem czy on był, czy nie, ale jak pan sędzia gwizdnął to znaczy, że był. Oprócz karnego mieliśmy także inne sytuacje. Mieliśmy takie założenie, żeby z takim przeciwnikiem jak najwięcej grać na jego połowie. W pierwszej połowie za bardzo się poddawaliśmy. Wyszliśmy bez respektu, ale z szacunkiem. W niektórych elementach jesteśmy zespołem niedojrzałym. Nie mam uwag do zawodników o to, że nie podjęliśmy walki, bo było ją widać.
źródło: Niebiescy.pl