We wczorajszym wygranym spotkaniu Pucharu Ekstraklasy z Polonią Bytom, trener Ruchu - Bogusław Pietrzak - testował Adriana Kasztelana, pomocnika występującego na co dzień w Koronie Kielce.
Wychowanek ŁKS Łodź zagrał na lewej stronie pomocy, jednak jego występ zakończył się przedwcześnie z powodu kontuzji. Już w 39. minucie w starciu z jednym z przeciwników doznał urazu łuku brwiowego. - Jestem zasmucony tym faktem, gdyż nie pokazałem pełni swoich możliwości. Chorzów to fajne miejsce do kontynuowania kariery i mam nadzieję, że dostanę jeszcze jedną szansę - stwierdził po meczu Kasztelan.
Piłkarz ten nie wywalczył sobie miejsca w pierwszym zespole Korony. W obecnym sezonie na boiskach I ligi pojawił się tylko raz (36 minut w przegranym 2:3 meczu z GKS Jastrzębie). Częściej widywano go w spotkaniach rezerw, grających w nowej 3. lidze.
Na ławce rezerwowych Ruchu cały mecz przesiedział Filip Starzyński, 17-letni pomocnik Salosa Szczecin. W Chorzowie nie doczekano się piłkarzy Zagłębia Sosnowiec - Adriana Marka, Wojciecha Białka i Rafała Pietrzaka. Ten ostatni wybrał testy w Feyenoordzie Rotterdam. Działacze "Niebieskich" mówią jednak, że szanse na transfer utalentowanego piłkarza są znikome. Z nieoficjalnych informacji wynika, że Zagłębie chce za 16-latka aż milion euro! Nie jest wykluczone, że w ostatnim meczu Pucharu Ekstraklasy nie zobaczymy kolejnych nowych zawodników, przewidzianych do gry w barwach "Niebieskich".
źródło: ASInfo / Gazeta Wyborcza Katowice