Wypowiedź
Piotra Petasza (pomocnika Ruchu Chorzów):
- W drugiej połowie zaczął padać deszcz i na murawie powstało błoto. Nie należy jednak zwalać winy na stan boiska, bo Zagłębie grało w tych samych warunkach, a nam po prostu zabrakło zimnej krwi pod bramką przeciwnika. Po cichu liczyłem, że w tej ostatniej sytuacji, z rzutu rożnego piłka wkręci się w światło bramki. Blisko tej sytuacji był Wojciech Myszor, ale trochę mu zabrakło, by ją wbić do siatki. Ogólnie mecz był udany. Każdy walczył, każdy zostawił serce na boisku. Zabrakło skuteczności. Te sytuacje, które mieliśmy, powinniśmy zamienić na bramki. Wówczas gralibyśmy spokojnie, czekając na kontry. Niestety, dziś stało się inaczej. Trzeba dalej walczyć. Liczę na to, że już w kolejnym meczu zagram od pierwszych minut. Wszystko zależeć będzie na pewno od koncepcji trenera.
Wypowiedź
Grzegorza Bonka (pomocnika Ruchu Chorzów):
- Na razie gra mi się jakoś układa i szkoda tych sytuacji Ćwielonga i Bizackiego, a było ich conajmniej trzy. Ostatnio graliśmy sparing i mówiłem, że "Pepe"miał ze trzy, cztery sytuacje, w których powinien strzelić. Dzisiaj zdarzyło się to ponownie i nie wiadomo co z tym zrobić. Dochodzimy do sytuacji, ale niestety nie wykorzystujemy ich. Najważniejsze, że z tyłu zagraliśmy "na zero".
Wypowiedź
Dżenana Hosicia (pomocnika Zagłębia Sosnowiec):
- W takich warunkach nie można się spodziewać dużego widowiska. Możemy być zadowoleni, bo i Ruch miał okazje i my je mieliśmy. W takim wypadku remis jest sprawiedliwy. Nie ma dla mnie większego znaczenia czy gramy trójką czy czwórką obrońców. Najważniejsze jest by dobrze kryć. Na początku, jak zwykle, graliśmy nerwowo. Szczególnie jeżeli są to takie derby jak dzisiaj, a nie wszyscy potrafią się do nich odpowiednio przygotować.
Wypowiedź
Arkadiusza Kłody (pomocnika Zagłębia Sosnowiec):
- Był to bardzo ciężki mecz, na bardzo trudnym terenie. Mieliśmy co najmniej trzy dogodne sytuacje do strzelenia gola. Trzeba je wykorzystywać, bo w nie jednym meczu będziemy mieli np. jedną sytuację. Sam miałem okazję do strzelenia gola, ale nie udało się i bardzo tego żałuję. Powinniśmy ten mecz wygrać, choć z drugiej strony Ruch miał jeszcze dogodniejsze sytuacje. Moim zdaniem z przebiegu meczu straciliśmy te dwa punkty.