Na ostatni tegoroczny ligowy mecz na Cichej przyszło 7 tysięcy kibiców Ruchu. W sektorze gości obecna była liczna, około 500-osobowa, grupa fanów Śląska. Na stadionie, jak i poza nim, nie zabrakło różnego rodzaju atrakcji.
Przed spotkaniem, podobnie jak przy okazji meczu z Arką, na dworcu PKP w Chorzowie Batorym doszło do zamieszek z policją. Ci jednak szybko ściągnęli dodatkowe oddziały i uspokoili sytuację. W użyciu były petardy hukowe, broń gładkolufowa czy też gaz.
Kibice Śląska do Chorzowa przyjechali głównie pociągiem, ale także autami. W sektorze gości pojawili się w około
500 osób. Wspierani byli przez delegacje zgód, w tym Wisły Kraków z flagą "FC Kęty". Na płocie zawisło ponadto kilka flag wrocławian. Goście zaznaczyli swoją obecność częstymi okrzykami. Wielokrotnie podkreślili także swoją polskość, śpiewając "Polska biało-czerwoni". Wśród miejscowych ta marna prowokacja, którą praktykuje wiele ekip, została skwitowana gwizdami oraz zaśpiewaniem "Polska bez Śląska".
Chorzowianie, wspomagani przez kilkudziesięciu Widzewiaków z flagami "Łódzki Widzew" oraz "Chojny on tour", w pierwszej połowie prowadzili bardzo dobry doping. Fantastycznie wychodziło "lolo, lolo...", przy którym młyn oraz "dziesiona" dosłownie tańczyły. Momentami sympatycy zgromadzeni na pozostałych sektorach patrzeli na bawiących się kibiców zamiast na murawę.
W drugiej części meczu doping nie stał już na tak wysokim poziomie. W przerwie miała miejsce awantura z ochroną, która, jak wynika z relacji fanów, po raz kolejny prowokowała kibiców. Przez to przez kilkanaście minut nikt w młynie nie śpiewał. W tym czasie słyszalne były okrzyki kibiców Śląska, którzy po niespełna 15 minutach drugiej połowy mogli się cieszyć z dwubramkowego prowadzenia swojej drużyny.
Rozgoryczenie kibiców słabą postawą piłkarzy Ruchu było ogromne. Zawodników schodzących z boiska żegnali oni gwizdami, a po meczu zespół trenera Pietrzaka nie miał komu podziękować za doping, bo fani "Niebieskich" od razu opuścili stadion.
Na meczach z Arką i Śląskiem grupa
"Ultras Niebiescy" zbierała pieniądze do nowych skarbonek. Dzięki tej zmianie udało się zgromadzić rekordową kwotę. W sobotę zebrano 1422 zł, a we wtorek 525 zł. Efekty z pewnością będą widoczne w prezentacjach przygotowywanych przez chorzowskich ultrasów.
źródło: Niebiescy.pl