Zaledwie trzy dni po meczu z Arką Gdynia piłkarze Ruchu rozegrają kolejne spotkanie ligowe. Tym razem w ramach 13. kolejki ekstraklasy podejmą na własnym boisku Śląsk Wrocław. Dodajmy, że będzie to ostatni tego roku ligowy występ na Cichej.
Obie ekipy we wtorek będą musiały radzić bez swoich podstawowych graczy. W Śląsku z powodu kontuzji nie zagra Vladimir Ćap, a za nadmiar żółtych kartek zmuszony jest pauzować Krzysztof Ulatowski. Wielki ból głowy ma również szkoleniowiec Ruchu, bowiem w drugiej linii jego zespołu powstanie trudna do załatania dziura. Dlaczego? Już w 35 minucie ostatniego ligowego meczu z Arką (0:0) plac gry musiał opuścić Marcin Nowacki. Odpowiadający za dyrygowanie grą „Niebieskich” pomocnik nabawił się urazu mięśnia dwugłowego. - Podejrzewam, że będzie musiał odpocząć od piłki jakieś 2, może nawet 4 tygodnie - mówi niepocieszony tym faktem trener Bogusław Pietrzak, który jednocześnie nie chce zdradzić, kto zajmie miejsce „Małego” w wyjściowym ustawieniu. - Na pewno jego brak to dla nas duża strata, ale moja wizja futbolu jest taka, że akcenty gry powinny rozkładać się na więcej niż jednego zawodnika. Nigdy nie ujawniam składu przed spotkaniem, mogę jedynie powiedzieć, że w meczowej „osiemnastce” znajdzie się miejsce dla Artura Sobiecha - dodaje szkoleniowiec.
Wtorkowe spotkanie będzie wyjątkowe dla Przemysława Łudzińskiego. Napastnik Śląska, ponad rok temu reprezentował barwy Ruchu. Ówczesny szkoleniowiec „Niebieskich”, Duszan Radolsky nie widział jednak miejsca w składzie dla 25-letniego zawodnika i Łudziński musiał sobie poszukać innego klubu. Zawodnik trafił do Śląska i w jutrzejszym spotkaniu zapewne będzie chciał udowodnić, że ta decyzja została podjęta zbyt pochopnie.
W ostatniej kolejce piłkarze z Wrocławia dość nieoczekiwanie przegrali u siebie z Piastem Gliwice 0:1 i trwająca od dwunastu meczów passa bez porażki na własnym stadionie dobiegła końca. Tymczasem w Chorzowie już od ponad roku żadna z drużyn nie wywiozła kompletu punktów. Udana passa uchodzi jednak w cień, gdy pod lupę weźmiemy marną skuteczność drużyny Ruchu. - Na treningach, kiedy nie ma obciążenia psychicznego nie jest pod tym względem źle, kłopoty zaczynają się gdy gra jest toczona o jakąś stawkę. Należy nazwać rzecz po imieniu – to najwidoczniej jest brak umiejętności. Widać, taka jest obecnie siła rażenia Ruchu. Ale to nie jest tylko nasz problem, tylko generalnie polskiej piłki - powiedział opiekun „Niebieskich”. Zapytany, czy klub ma zakusy na snajperów, którzy mogli by ewentualnie zasilić zespół w oknie transferowym odparł: - Mamy kogoś na oku, cały czas trwają prace w tym kierunku. Ale oczywiście żadnych konkretów nie zdradzę!
Spotkanie ze Śląskiem Wrocław zostanie rozegrane we wtorek o godz. 19:45 na stadionie Ruchu Chorzów. Sympatyków, którzy nie będą mogli na żywo obejrzeć tego meczu, zapraszamy na nasza tekstową relację Live.
Przypuszczalne składy:
Ruch: Pilarz – Grzyb, Grodzicki, Sadlok, Nykiel – Zając, Pulkowski, Scherfchen, Brzyski, Balaż – Sobczak.
Śląsk: Banaszyński –Wołczek, Celeban, Pawelec, Łukasiewicz – M. Gancarczyk, Sztylka, Mila, J. Gancarczyk – Sotirović, Łudziński.
źródło: Niebiescy.pl