Już tylko kilkanaście godzin dzieli nas od rozpoczęcia szlagierowego meczu Ruchu Chorzów i Zagłębia Sosnowiec. Mecz, na którym z pewnością zawita wielu kibiców, wzmógł w piłkarzach Ruchu pełną gotowość do walki o trzy punkty. - Nastroje w drużynie są bojowe i optymistyczne. Na pewno chcielibyśmy w niedzielę sprawić ogromną satysfakcję naszym kibicom i pokonać sosnowiczan. W ostatnich meczach z tym rywalem nie wiodło nam się najlepiej, ale wierzę, że teraz role się odwrócą! – mówi bramkarz chorzowian, Sebastian Nowak.
Jak „Niebiescy” mobilizują się przed weekendowym spotkaniem? – Dziś w szatni rozbrzmiewała muzyka z filmu „Rocky”. Zazwyczaj po treningach repertuar jest jednak różnorodny: od Stachurskiego, poprzez Bajm, kończąc na muzyce techno – wylicza Wojciech Grzyb, któremu w niedzielę przyjdzie zadebiutować przed kibicami z Chorzowa. – Z kimkolwiek byśmy nie zagrali, to ten debiut i tak będzie wyjątkowy. Akurat trafiło na Zagłębie, przez co spotkanie będzie miało z pewnością dodatkową otoczkę – dodaje 32-letni zawodnik.
Zarówno Wojciech Grzyb jak i Sebastian Nowak jeszcze nie tak dawno zmagali się z kontuzjami. Nowy nabytek „Niebieskich” cierpiał z powodu urazu stawu skokowego, natomiast popularny „Seba” miał problemy z łokciem. - Jestem przygotowany na to, żeby bronić bramki Ruchu i na pewno byłbym mile zaskoczony, gdybym wystąpił w meczu przeciwko Zagłębiu – mówi chorzowski golkiper. Bardziej zachowawczo ocenia swą dyspozycję Wojciech Grzyb, który dzięki przesunięciu dwóch pierwszych kolejek mógł lepiej przygotować się do rundy wiosennej. – Mimo, iż wszyscy chcieli już grać, dla mnie ta sytuacja była korzystna. Oczywiście ja też paliłem się do gry, ale miałem świadomość tego, że forma nie jest najwyższa. W tej chwili też nie jest ona optymalna, ale mam nadzieję, że gra w meczach ligowych pozwoli mi szybko powrócić do najlepszej dyspozycji – tłumaczy popularny „Grzybek”.
Piłkarze Ruchu jeszcze dzisiaj sprawdzali stan murawy przed niedzielnym meczem. - Wczoraj to boisko wyglądało gorzej. Natomiast dzisiaj, pomimo, iż trawa nie jest w najlepszym stanie, murawa zdążyła w jakimś tam stopniu wyschnąć i co najważniejsze, pod spodem nie ma już zmarzniętej ziemi. Zresztą Zagłębie też będzie musiało grać w takich samych warunkach, więc szanse są jednakowe – podkreślił Sebastian Nowak, a Wojciech Grzyb dodał: - Szczerze mówiąc, to te boisko jakie by nie było, z pewnością będzie lepsze od tych ze sztuczną nawierzchnią, na których godzina biegania daje się we znaki naszym stawom i mięśniom. Podczas przygotowań do rundy miało to dla mnie o tyle ważne znaczenie, że leczyłem kontuzję stawu skokowego.
Pod nieobecność Mariusza Śrutwy, który pauzuje za czerwoną kartkę, kapitanem drużyny w meczu z Zagłębiem Sosnowiec będzie Grzegorz Bonk.