Wojciech Grzyb (obrońca Ruchu):
- Nie mam szczęścia do jubileuszy. Ostatni taki mecz, jeszcze w barwach Odry Wodzisław przegrałem. Dzisiejszy remis też upatruję w ramach porażki. Ten mecz nie był bezbłędny w moim wykonaniu. Niestety nie ustrzegłem się kilku błędów. Chciałem bardzo pomóc z przodu, przydarzały mi się błędy z tyłu, ale na szczęście bez konsekwencji. Szkoda, że nic nie strzeliliśmy, bo taki rezultat oznacza naszą porażkę. Angażowałem się w grę ofensywną, czasem skutkowało to błędami z tyłu.
Nasi kibice są niesamowici. Dali dzisiaj tego dowód, dopingując nas przez całe 93 minuty. Następny mecz jest już we wtorek. Musimy się szybko zregenerować. Nie ma już czasu na trening, ewentualnie możemy dokonać jakiś poprawek taktycznych. (rob)
Grzegorz Baran (obrońca Ruchu):
- Na pewno nie jesteśmy zadowoleni. Chcieliśmy za wszelką cenę zdobyć trzy punkty. Przegraliśmy na Wiśle w nie najlepszym stylu i chcieliśmy to odrobić przed własną publicznością. Arka była zdeterminowana, zdobyła punkt, ale wydaje mi się że z przebiegu meczu zasłużyliśmy na punkt. Stworzyliśmy kilka sytuacji, z których co najmniej dwie powinny skończyć się golem.
Niestety mamy tylko punkt, a nie trzy. Mam nadzieję że jak najszybciej się podniesiemy, bo tabela się „spłaszcza”. Koniecznie trzeba wygrać ze Śląskiem! (may)
Krzysztof Nykiel (obrońca Ruchu):
- W pierwszej połowie mecz był wyrównany. W drugiej przeważaliśmy, Arka cofnęła się ale mimo sytuacji, jakie mieliśmy nic z tego nie wyszło. Było w naszych zagraniach sporo niedokładności, nonszalancji. Z całym szacunkiem dla Arki, powinniśmy u siebie zawsze zgarniać komplet punktów. (may)
Remigiusz Jezierski (napastnik Ruchu):
- Kiedy przygotowywałem się do powrotu na boisko, wykonałem masę ciężkiej pracy. Cieszę się, że czuję tego efekty, jestem silny fizycznie. Co do meczu, to wypada tylko żałować, że nie udało się zwyciężyć. Zawiązaliśmy kilka akcji, szkoda, że nic nie wpadło. Ja sam miałem jedną, ale obrońca uprzedził mnie w ostatniej chwili. (may)
Bartosz Ława (pomocnik Arki):
- Najważniejsze że przerwaliśmy passę pięciu porażek z rzędu. Nastawialiśmy się na ciężką walkę i słusznie, bo łatwo nie było. Przyjechaliśmy po minimum punkt, tak więc zadanie zostało wykonane. Przy odrobinie szczęścia można było coś zdziałać, ale Ruch przeważał i miał dużo dogodnych sytuacji. Teraz przed nami kolejny trudny mecz z Cracovią i tam trzeba się postarać o trzy „oczka”. (may)
źródło: Niebiescy.pl