Spotkanie 20 kolejki II ligi pomiędzy Ruchem Chorzów, a Zagłębiem Sosnowiec odbędzie się w najbliższą niedzielę o godz. 16:00. Przedstawiciele Polskiego Związku Piłki Nożnej, którzy wizytowali dziś stadion przy ul. Cichej nie mieli wątpliwości, że murawa jest zdatna do gry. – W naszej opinii nie ma żadnych przeszkód by na tym boisku odbyły się zawody sportowe – powiedział delegat, Krzysztof Smulski.
Działacze z Chorzowa starali się przekonać przedstawicieli związku, by mecz został przeniesiony na inny termin. – Rozegramy jeden mecz i później murawa będzie do niczego – apelował dyrektor klubu, Krzysztof Ziętek. Delegaci z piłkarskiej centrali nie pozostawali jednak tym wzruszeni. - Mecze były rozgrywane w dużo cięższych warunkach – przekonywał Krzysztof Smulski.
Decyzja Wydziału Gier dotarła do klubu kilka minut po godzinie 14. Akurat wtedy z treningu, który odbył się na boisku przy ul. Filarowej, wrócili piłkarze. – Wreszcie zagramy na naszym boisku – cieszył się Tomasz Balul. Bardziej sceptycznie odebrał tą informację Grażvydas Mikulenas. – Teraz to wszystko pięknie wygląda. Zagramy mecz, a później powstanie „kartoflisko”. Uważam decyzję PZPN-u za nierozsądną – powiedział zawodnik.
Kibice Zagłębia otrzymali na to spotkanie 650 biletów. Do Chorzowa przyjadą pociągiem specjalnym.