Kibice Ruchu pojechali wczoraj do Wodzisławia Śląskiego na mecz z Piastem Gliwice, zaś nasi bracia z Łodzi udali się do Opola. Spotkanie Widzewa z Odrą było nudne pod względem piłkarskim, ale kibicowsko wręcz przeciwnie! Na trybunach było bardzo ciekawie, bo gospodarze mocno zmobilizowali się na przyjazd Czerwonej Armii. Zapraszamy do przeczytania i obejrzenia materiałów z tego meczu, które przygotowali dla nas Ryan (relacja) oraz Tomek (zdjęcia) z FC Pabianice!
Sobota. Jesteśmy już w domach, ale wielu żyje jeszcze dniem wczorajszym. Wyjazd do Opola z pewnością zapadnie wszystkim w pamięci na długo, ale po kolei...
Termin meczu (piątek, godz. 17) miał spowodować, żeby pojechało Nas tam jak najmniej. Odra przysłała nam 700 biletów i liczba ta została wykorzystana. Czerwony sektor gości rozkręcał się tego dnia bardzo powoli. Symboliczny powrót Stolara na "gniazdo" ożywił ludzi i doping wyglądał lepiej. Bogaty repertuar pieśni, zabawy, urozmaicenia - wszystko to sprawiło, że ludzie zaczęli bawić się dopingiem. A tego dnia wcale nie było pikniku.
Gospodarze prezentowali się zadziwiająco dobrze. Jak to określił jeden ze znajomych Odrzan: "taka mobilizacja to raz na 10 lat, bo Widzew przyjeżdża". I rzeczywiście moblizacji odmówić im nie sposób. Na trasach wjazdowych do Opola można było zobaczyć transparenty zapraszające do przyjścia na stadion. Na sektorze jednolite, białe koszulki (ciekaw jestem dlaczego, skoro barwy ich klubu są czerwono-niebieskie). Od pierwszej minuty Odra głośno i równo śpiewa, staje do walki z Czerwoną Armią, co w tym sezonie należy do rzadkości.
Walka na doping trwa, a na boisku wieje nudą. Pora więc dodać trochę kolorytu polkiej piłce - oprawa. Odra już na początku meczu zaprezentowała sektorówkę w asyście kartonów, która przedstawiała rozśpiewaną postać. Na płocie uzupełniał ją napis "Lata mijają, a ja wciąż na ustach z pieśnią". W II połowie zaprezentowali także efektowne, bo połączone z pirotechniką, flagowisko. Z Naszej strony, jak za dawnych lat, odpalonych kilka czerwonych rac.
Bezbramkowa kopanina trwała, a Czerwona Armia z minuty na minutę nakręcana przez Stolara, dawała z siebie coraz więcej. Apogeum zaczęło się na 10 minut przed końcem meczu. Piłkarze poszli do przodu i stało się to, co wyśpiewał cały sektor gości: w 93. minucie bramka Robaka dała Widzewowi zwycięstwo! Szału radości, euforii i łez w oku nie było końca. Przypomniały się stare czasy, nazywano to wówczas "Widzewskim charakterem". Finisz iście przypominający ten z meczu z Jagiellonią, gdzie każdy kibic czuł wiszącą w powietrzu bramkę. Emocje te trudno ubrać w słowa. Każdy, kto był tam obecny na długo zapamięta te chwile.
Podsumowując: Odra zaskoczyła na duży plus, pokazała się chyba najlepiej pod względem kibicowskim ze wszystkich ekip w tej rundzie. Widzew udowodnił jak niewiele trzeba, by przywrócić mu dawny, zatarty nieco przez ostatni okres, blask. Walka o każdy centymetr boiska i szał na trybunach. Z tego słynęliśmy i niech ta legenda trwa...
05.01 - 20.01 - treningi w Chorzowie
17.01 g. 12:00 - sparing: Puszcza Niepołomice 1:1 Ruch
21.01 g. 11:00 - sparing: Polonia Bytom 0:4 Ruch 21.01 - 24.01 - zgrupowanie w Wałbrzychu
24.01 g. 13:30 - sparing: Śląsk II Wrocław 2:1 Ruch 26.01 - 07.02 - treningi w Chorzowie
31.01 - sparing: Ruch - Odra Opole
08.02 g. 14:30 - 20. kolejka I ligi: Ruch - Śląsk Wrocław
* Więcej informacji o sparingach można zobaczyć po najechaniu na