Maciej Scherfchen (pomocnik Ruchu):
- Nie byliśmy faworytem spotkania. Myślę, że nikt na nas nie stawiał, oprócz naszych kibiców, którzy przychodzą na Cichą. Wygraliśmy 2:0 z czołową polską drużyną, która będzie się w tym sezonie biła o mistrzostwo Polski. Będę im kibicował, żeby im się to udało. Spędziłem tam kilka ładnych lat i należy im się to mistrzostwo.
Przy bramce udało się odebrać piłkę w środku pola, czyli mocnej stronie Lecha. Kątem oka widziałem „Małego” i zdecydowałem się mu odegrać. Dlaczego? Ja pewnie „walnąłbym” w trybuny, a tak podałem i jak widać była to dobra decyzja. W drugiej połowie „siedliśmy”, rywale prowadzili grę ale naszymi kontrami kilka razy im zagroziliśmy. Napsuliśmy Lechowi sporo krwi i pewnie do domu będą wracać z niewesołymi minami. Jest przyjemnie pokonać tak silny klub. Dwa kluby, które dziś grały dzieli przepaść pod względem budżetu, infrastruktury, ale piłka pokazała, że na boisku to się nie liczy. Czasami czyste umiejętności piłkarskie nie starczą do zwycięstwa, bo trzeba też charakteru, determinacji. Myślę, że dzisiaj cały Chorzów jest szczęśliwy. (may, rob)
Tomasz Brzyski (pomocnik Ruchu):
- Bardzo się cieszę, że strzeliłem dziś swoją pierwszą bramkę w lidze. Warto było czekać prawie 2 sezony. Zmotywuje mnie to do jeszcze większej pracy.
Ruch nie przegrał przy Cichej już ponad rok. Mamy wspaniałą publiczność, to dla nich tutaj gramy. Chcemy teraz zacząć wygrywać na wyjazdach, bo o ile u siebie nam jakoś idzie, to na wyjeździe wygraliśmy ostatnio ponad pół roku temu. (sza)
Marcin Zając (pomocnik Ruchu):
- Moja gra dzisiaj nie miała na celu „pokazania się” przeciwko swoim byłym kolegom. Dobrze gra nam się z zespołami lepszymi, dzisiaj to udowodniliśmy. Miejmy nadzieję, że to zwycięstwo zmobilizuje nas do tego, by kolejne mecze również były w naszym wykonaniu efektowne i będą obfitować w bramki. A my będziemy zgarniać komplet punktów. (may)
Rafał Grodzicki: (obrońca Ruchu):
- Trener Pietrzak od pierwszego treningu wpajał nam, że mamy tak grać. Jak widać przynosi ona efekt. Na własnym boisku nie przegraliśmy już od dłuższego czasu, mam nadzieję, że tę passę podtrzymamy jak najdłużej. Co powoduje, że na Cichej gra nam się tak dobrze? Kibice! (may)
Grzegorz Wojtkowiak (obrońca Lecha):
- Przyjechaliśmy tutaj po trzy punkty, ale się nie udało. Popełniliśmy dwa kardynalne błędy, kiedy nie nadążyliśmy za akcją Ruchu. To zaważyło na wyniku tego meczu. (rob)
Rafał Murawski (pomocnik Lecha):
- Zagapiliśmy się kilka razy w pierwszej połowie. Ogólnie graliśmy dobrze, ale zabrakło nam skuteczności. Przespaliśmy pierwszą część gry i ponieśliśmy przez to straty, których nie udało się już odrobić. Ruch cofnął się pod swoją bramkę i ciężko było cokolwiek zrobić. (may)
Hernan Rengifo (napastnik Lecha):
- Nie chcę się wypowiadać na temat sędziego, ale był nazbyt szczegółowy i nie zauważał wielu rzeczy, na niekorzyść obydwu drużyn. Nie jestem rozczarowany naszą grą, może gdyby arbiter lepiej wykonywał swoje obowiązki, wynik okazałby się lepszy dla nas. (may)
Krzysztof Kotorowski (bramkarz Lecha):
- Ruch strzelił bramki z kontr. Na to nas trener uczulał. Walczyliśmy w drugiej połowie do końca, bo zawsze tak robimy. Ciężko było nam coś ustrzelić, bo Ruch bronił się całą drużyną. (rob)
źródło: Niebiescy.pl