Tomasz Brzyski w meczu z Górnikiem Zabrze wszedł na boisko z ławki rezerwowych, na którą niespodziewanie wrócił jeszcze przed końcem gry. - Trener Pietrzak wyjaśnił, że nie był zadowolony z mojej postawy - mówi Brzyski.
Sytuacja, w której piłkarz pojawia się na boisku z ławki rezerwowych, by decyzją szkoleniowca nie dotrwać do końca spotkania, jest dla niego swego rodzaju policzkiem. W niedzielę taki los spotkał Tomasza Brzyskiego, gracza Ruchu Chorzów. W przerwie meczu z Górnikiem Zabrze 26-latek zmienił Pavola Balaża, a w 85 minucie gry musiał ustąpić miejsca Michałowi Haftkowskiemu.
- Byłem bardzo zaskoczony tą decyzją trenera Pietrzaka - przyznaje Brzyski. - Piłkarza, który wszedł z ławki ściąga się z reguły wtedy, gdy powłóczy nogami po boisku, a wydaje mi się, że nie prezentowałem się jakoś katastrofalnie. Nie ukrywam jednak, że byłem trochę zmęczony i być może zdarzyło mi się dwa razy nie wrócić za piłką na własną połowę - zastanawia się sam zainteresowany.
Wczoraj zawodnik rozmawiał na ten temat ze swoim szkoleniowcem. - Trener wyjaśnił, że nie był zadowolony z mojej postawy. Nie mam zamiaru się o to obrażać, choć na pewno tamta sytuacja mnie nie podbudowała. Morale nieco upadło, ale staram się już o tym nie myśleć. Ciężko pracuję, by wybiec na murawę w niedzielnym starciu z Lechem Poznań - deklaruje Brzyski, który dodaje, że nigdy wcześniej w swojej karierze nie brał w jednym pojedynku udziału w dwóch zmianach.
05.01 - 20.01 - treningi w Chorzowie
17.01 g. 12:00 - sparing: Puszcza Niepołomice 1:1 Ruch
21.01 g. 11:00 - sparing: Polonia Bytom 0:4 Ruch 21.01 - 24.01 - zgrupowanie w Wałbrzychu
24.01 g. 13:30 - sparing: Śląsk II Wrocław 2:1 Ruch 26.01 - 07.02 - treningi w Chorzowie
31.01 - sparing: Ruch - Odra Opole
08.02 g. 14:30 - 20. kolejka I ligi: Ruch - Śląsk Wrocław
* Więcej informacji o sparingach można zobaczyć po najechaniu na