Temat identyfikatorów sam został wywołany do tablicy. Przed sezonem pojawiły się obawy, kiedy to działacze obwieścili, że w sezonie 2008/09, aby wejść na stadion trzeba będzie zaopatrzyć się w identyfikator. Sezon trwa w najlepsze, a obawy przemieniły się w emocje, które w przypadku znacznej części fanów przybrały niemalże temperaturę wrzenia. Dwóch ostatnich spotkań w Ekstraklasie z Cracovią oraz Jagiellonią wielu kibiców nie miało okazji zobaczyć od samego początku. Co gorsze znaleźli się i tacy, których limit cierpliwości się wyczerpał i postanowili wrócić do domu z biletem w ręku! W niniejszym tekście zostanie podjęta analiza całej sytuacji. Składała się ona będzie z analizy prawnej, analizy sytuacji w innych klubach, analizy organizacyjnej oraz z analizy finansowej.
Cały tekst publikowany będzie na naszej stronie internetowej w trzech odcinkach. Dzisiaj zostanie zamieszczona część 1 poświęcona analizie prawnej oraz część 2 dotycząca sytuacji w innych klubach. W środę zostanie zamieszczona zostanie analiza organizacyjna, zaś w piątek analiza finansowa z podsumowaniem całości. Zachęcamy do lektury wszystkich części.
CZ. 1 - ANALIZA PRAWNA
Sytuację z zapewnieniem identyfikacji na stadionach wywołała nowelizacja ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych z dnia 9 maja 2007 roku (Dz.U.07.99.663). Co ciekawe na oficjalnej stronie internetowej klubu z Chorzowa, w rubryce bilety widnieje informacja: „W nowym sezonie 2008/2009 Ruch Chorzów S.A. wprowadza obowiązek posiadania identyfikatorów dla każdej osoby przebywającej w dniu meczu na terenie stadionu. Wynika to z ustawy z dnia 22.08.2007 r. o bezpieczeństwie imprez masowych (tekst jednolity: Dz .U. 2005 r. nr 108 poz.909)”. Informacja jest bezsensowna, bo to jakby stwierdzić, że Ruch Chorzów zdobył pierwsze Mistrzostwo Polski w 1905 roku, czyli przed założeniem klubu. Działacze nie dość, że pomylili nowelizację z pierwotną wersją ustawy, to na dodatek postarzyli ją o całe 10 lat. Pochodzi ona z roku 1997 roku. Szkoda, że podobne błędy były przyczyną dreszczowca pt. „brak licencji”, a teraz mogą wywoływać kolejne nieporozumienia.
Wracając jednak do analizy ustawy wraz z przepisami ją nowelizującymi możemy ze 100% pewnością stwierdzić, że:
1. Organizator masowej imprezy ma zapewnić identyfikację osób biorących udział w masowej imprezie sportowej o podwyższonym ryzyku (art. 2a).
2. Klub przez 3 m-ce od zakończenia imprezy o podwyższonym ryzyku musi zabezpieczyć informacje o jego uczestnikach obejmujące imię, nazwisko oraz numer PESEL, a w przypadku osób, którym nie nadano tego numeru rodzaj i numer dokumentu potwierdzającego tożsamość (art. 2 b i 2c)
3. Sposób zapewnienia identyfikacji ustala organizator (art. 7 pkt. 12).
Z przeprowadzonej analizy poszczególnych artykułów wynika, że Ruch Chorzów musi zapewnić identyfikację kibiców, ale tylko w meczach o podwyższonym ryzyku. 25 lipca pojawiła się więc na oficjalnej stronie klubu informacja, że „W sezonie 2008/2009 wszystkie mecze rozgrywane zarówno na Stadionie na ul. Cichej (remont obiektu) jak i na Stadionie Śląskim są traktowane jako mecze o podwyższonym ryzyku.”. Pozostaje zadać pytanie o podstawy niniejszej decyzji. Jakie zagrożenie niesie rozgrywanie na Cichej meczów z takimi rywalami jak chociażby Jagiellonia Białystok oraz co wpłynęło na nadanie wszystkim meczom rozgrywanym na Stadionie Śląskim statutu podwyższonego ryzyka?
Z analizy wynika także, że wprowadzenie identyfikatorów jest rozwiązaniem jakie według własnej i nie przymuszonej woli zastosowali działacze. Równie dobrze mogli zastosować wiele innych, mniej inwazyjnych, a przede wszystkim bardziej przemyślanych form. Wydaje się, że można było także nic nie zmieniać i pozostać przy sposobie identyfikacji z zeszłego sezonu. W sezonie 07/08 chcąc zobaczyć mecz z takim rywalem jak Legia, Wisła K, Lech czy Górnik wystarczyło mieć ze sobą dowód potwierdzający tożsamość. Warto bowiem zwrócić uwagę na to, że nowelizacja ustawy weszła w życie przed sezonem, w którym Ruchu debiutował po czterech latach w rozgrywkach Orange Ekstraklasy, a nie bezpośrednio przed obecnym!
CZ. 2 – SYTUACJA W INNYCH KLUBACH
Z analizy przepisów prawnych dowiedzieliśmy się, że wprowadzenie identyfikatorów nie jest konieczne. Warto w tym momencie zobaczyć jak sytuacja ma się w innych klubach. Czy podobnie jak Zarząd Ruchu Chorzów, działacze innych klubów nakazali kibicom zaopatrzyć się w identyfikatory? Jeżeli tak, to na jakich warunkach? Jeżeli nie to jaki zastosowali system identyfikacji? Na te wszystkie pytania odpowie analiza sytuacji w wybranych klubach Ekstraklasy i jednym klubie I-ligowym.
Na początek krótka wizyta w Wodzisławiu. Dwa tysiące kibiców zapewne pamięta w jaki sposób wyglądała identyfikacja na obiekcie Odry. Wchodząc na stadion należy włożyć dowód osobisty lub prawo jazdy do specjalnego czytnika. Trzy sekundy i po sprawie, a komfort wchodzenia na tym nic nie cierpi.
Udajmy się teraz do Katowic. Działacze GKS-u Katowice w zeszłym sezonie wprowadzili system elektronicznej identyfikacji. Identyfikatory funkcjonują pod nazwą karty kibica, która opatrzona jest dodatkowo zdjęciem oraz kodem kreskowym. Nie dość, że poprzez internet można naładować kartę umożliwiając sobie bezproblemowe wejście na dowolny mecz, to na dodatek koszt wyrobienia takiej karty to zaledwie 5 zł! Przewidziane są także specjalne karty kibiców z poszczególnych dzielnic, które kosztują 10 zł. Jeżeli ktoś takiej karty nie nabędzie, to nie ma problemu - w kasach czekają tradycyjne bilety, które zawierają opłatę manipulacyjną 5 zł. Kibice posiadający kartę kibica nie muszą okazywać dowodu tożsamości przy wchodzeniu na stadion. Warte podkreślenia jest, że informacji o wprowadzeniu identyfikatorów towarzyszyły billboardy oraz plakaty.
Na Śląsku pozostały nam jeszcze występujące w Ekstraklasie kluby z Zabrza, Bytomia i Gliwic. Czy ktoś słyszał aby kibice Górnika, Polonii czy Piasta musieli w tym sezonie wyrobić identyfikator?
Teraz opuśćmy Śląsk i udajmy się na północ kraju do Gdyni i Gdańska, tam bowiem ma miejsce ciekawa sytuacja. Działacze Arki i Lechii bardzo dużą ilością sprzedanych karnetów pozbyli się jednocześnie problemu z identyfikacją. Przed ostatnim rozgrywanym meczem Arki z Lechią ukazała się tylko informacja, że każdy kibic udający się na stadion powinien mieć przy sobie dowód osobisty. O identyfikatorach nie ma mowy.
Z Pomorza przenieśmy się do Wielkopolski, gdzie mecze rozgrywa Lech Poznań. Po pierwsze działacze sprzedali ok. 12 tys. karnetów, co już zapewnia identyfikacje. Po drugie chcąc zobaczyć spotkanie podwyższonego ryzyka kibice muszą zaopatrzyć się w kartę identyfikacyjną i tutaj UWAGA kartę wyrabia się ZA DARMO! Wniosek potrzebny do jej wyrobienia można pobrać w formie dokumentu Word z oficjalnej strony internetowej, czy też strony oficjalnego stowarzyszenia kibiców Wiara Lecha. Karta Lecha pozwala na zakupywanie biletu czy też karnetu przez internet, co następnie ułatwia wejście na stadion. Karta ma wbudowany bowiem chip, a na stadionie zamontowane zostały specjalne czytniki. Karta ta także służy do zbierania punktów, które można wymienić na cenne nagrody, gadżety, czy na przykład na spotkanie z wybranym piłkarzem. Karta pełni zatem podobną rolę do kart lojalnościowych, które spotykamy na stacjach benzynowych.
Na koniec przenieśmy się do Warszawy, gdzie mecze rozgrywa Legia. Warunkiem obejrzenia jakiegokolwiek meczu w tym sezonie jest posiadanie karty kibica. Należy jednak zaznaczyć, że system identyfikacji działa tu od kilku lat. W tym sezonie zarząd Legii wprowadził nowe karty, jednakże dla kibiców, którzy posiadają poprzednią kartę wymiana na nową nic nie kosztuje. Jeżeli ktoś nie ma poprzedniczki, to musi się liczyć z kosztem 20 zł. Zdjęcie do karty można wyrobić na miejscu! Karta kibica też drukowana jest na miejscu i wydawana po zakończeniu całej procedury! Karta podobnie jak w Poznaniu czy Katowicach ma wbudowany chip i umożliwia zakupienie biletu on-line. Dla kibiców mieszkających poza Warszawą wprowadzono udogodnienie. Mogą oni bowiem przesłać mailem lub listownie wypełniony formularz ze zdjęciem do siedziby klubu i otrzymać drogą pocztową przygotowaną kartę.
Będąc w Warszawie zajrzyjmy jeszcze na stadion przy ul. Konwiktorskiej należący so stołecznej Polonii. Przeglądając oficjalną stronę klubu dowiadujemy się, że najtańsze bilety (trybuna kamienna) są w cenie 15 zł, ulgowe zaś za 10 zł. O potrzebie wyrabiania identyfikatorów ani słowa.
Moglibyśmy tak podróżować z miasta do miasta, z klubu do klubu, ale zebraliśmy już wystarczającą ilość informacji, aby zakończyć naszą podróż. Możemy zatem powrócić do pytań, które zostały postawione na początku. W przypadku części klubów działacze wprowadzili identyfikatory, jednakże ich nabywanie nie jest przymusem. Nabycie identyfikatorów wiąże się z faktycznymi udogodnieniami typu możliwość doładowania karty przez internet co zwalnia z zakupu tradycyjnego biletu, czy z możliwością zdobycia nagród i niespodzianek. W pozostałej części klubów działacze radzą sobie bez identyfikatorów. W jednych klubach dane są zbierane w tradycyjny sposób, w drugich sprzedano tyle karnetów, że tym sposobem rozwiązano problem z identyfikacją, a w trzecich zamontowano specjalne czytniki na dowody osobiste. Umieszczając na naszej mapie podróży Chorzów, będziemy pod względem identyfikacji wyjątkowym klubem. Nie dość, że funkcjonujący system pogorszył wchodzenie na stadion, to został wprowadzony pod przymusem. Na dodatek kibice za niego słono płacą, a o nagrodach mogą co najwyżej pomarzyć!
Marco z FC Katowice
Zachęcamy do lektury kolejnej części, która ukaże się w środę.
05.01 - 20.01 - treningi w Chorzowie
17.01 g. 12:00 - sparing: Puszcza Niepołomice 1:1 Ruch
21.01 g. 11:00 - sparing: Polonia Bytom 0:4 Ruch 21.01 - 24.01 - zgrupowanie w Wałbrzychu
24.01 g. 13:30 - sparing: Śląsk II Wrocław 2:1 Ruch 26.01 - 07.02 - treningi w Chorzowie
31.01 - sparing: Ruch - Odra Opole
08.02 g. 14:30 - 20. kolejka I ligi: Ruch - Śląsk Wrocław
* Więcej informacji o sparingach można zobaczyć po najechaniu na