W wypełnionej po brzegi hali chorzowskiego MORiSu odbyła się dziś prezentacja drużyny Ruchu. Ponad 2000 sympatyków, skandujących po kolei nazwiska zawodników „Niebieskich”, gorąco przywitało swych pupili. – To, co dziś przeżyłem utwierdza mnie tylko w tym, że decyzja o przejściu do Chorzowa była słuszna! Dla takich kibiców naprawdę warto grać! – cieszył się witany owacjami na stojąco, Wojciech Grzyb.
:: Zobacz 95 zdjęć z prezentacji!
Prezentację rozpoczął Wojciech Krzystanek, vice Dyrektor Miejskiego Ośrodka Rekreacji i Sportu. Następnie głos zabrał prezes Ruchu Chorzów, Marek Nowak: - Mom nadzieja, że sie niy gorszycie, że godom po śląsku, bo przeca my som Ślonski klub. Przemówienie prezesa Sportowej Spółki Akcyjnej oparło się głównie na śpiewaniu wraz z kibicami. Na koniec skandował on wspólnie z ponad dwoma tysiącami sympatyków: "To My Chłopcy ze Śląska!", co zrobiło piorunujące wrażenie!
Kolejną atrakcją wieczoru był występ Izabely Fojcik, która zaśpiewała dwie piosenki. Po tym występie rozpoczęła się prezentacja drużyny. Jako pierwsi na parkiecie pojawili się trzej bramkarze: Sebastian Nowak, Jarosław Paśnik i Przemysław Norko. Koszulki wręczył im Ryszard Kołodziejczyk, pełniący funkcję trenera bramkarzy. Później trykoty wręczał już tylko Marek Wleciałowski, który na parkiecie pojawił się wraz z swym synem Andrzejem. W momencie, gdy przyszła kolej na Krzysztofa Bizackiego, w hali rozległo się głośne "Biza Biza Biza Biza Gooooool!!!", co z pewnością ucieszyło popularnego "Bizaka".
Jedynym piłkarzem, który zabrał ze sobą szal klubowy był Mariusz Śrutwa. Po raz kolejny wyeksponował on swe ogromne przywiązanie do barw klubowych, któremu także dał wyraz śpiewając wraz z kibicami "Ruchu Chorzów Kocham Cię".
Każdy zawodnik otrzymywał owację na stojąco, a największą zdobył oczywiście Wojciech Grzyb. Jeszcze zanim prowadzący Wojciech Krzystanek przeczytał jego nazwisko, wszyscy kibice zgromadzeni w hali zaczęli skandować "Wooooojteek Grzyyyb!!!". - Tak naprawdę dzisiaj poznałem wymiar słowa prezentacja. Do tej pory jakieś prezentacje przeżywałem, ale to co było dzisiaj przerosło moje najśmielsze oczekiwania! - mówił wzruszony.
Wiele emocji wzbudziła również obecność Marka Kopla, prezydenta miasta Chorzów, który w trakcie swego przemówienia co chwila wysłuchiwał postulatu kibiców dotyczącego postawienia nowego obiektu w miejce stadionu przy ul. Cichej 6. - Mamy silną drużynę, bardzo dobrych trenerów, bardzo dobrych działaczy oraz bardzo dobrych kibiców. Do pełni szczęścia brakuje nam tylko zwycięstw - odpowiedział.
Marek Wleciałowski wygłosił długie przemówienie, które kilkakrotnie przerywali mu kibice śpiewając wszystkie znane piosenki. - Oni tak reagując dają upust temu, co czują - powiedział po prezentacji trener "Niebieskich". - Czuję na pewno satysfakcję, że klimat wokół piłki w Chorzowie jest bardzo dobry. Jednocześnie przed nami stoi duże wyzwanie, któremu trzeba po prostu sprostać. Prędzej czy później wiara tych ludzi nabierze realnych kształtów - dodał.
Przed prezentacją odbyło się spotkanie towarzyskie drużyn Ruchu Chorzów i Stadionu Śląskiego z rocznika 1995. Gra toczyła się w bardzo szybkim tempie, a oba zespoły wykazały się dużymi umiejętnościami piłkarskimi. Lepsi okazali się młodzi piłkarze Ruchu, którzy zwyciężyli swych równieśników 4:0. Po końcowym gwizdku "Niebiescy" nie kryli radości i cieszyli się z wygranej wraz z kibicami. Wszyscy obecni na prezentacji mogą być spokojni o przyszłość, bowiem Ci mali zawodnicy już teraz pokazują swój duży talent, który z pewnością przyniesie chorzowianom wiele profitów.