Polonia Warszawa 3:0 Ruch Chorzów - relacja z wyjazdu
Sektor gości na meczu Polonii z Ruchem pozostał pusty
Data: 21.09.08; 18:46 Dodał: Robson
To jest właśnie Polska. U nas nie szanują kibiców – podsumował wczorajszy wyjazd fanów Ruchu do Warszawy obrońca "Niebieskich", Rafał Grodzicki. On, jak i jego koledzy z drużyny bardzo liczyli na nasze wsparcie w meczu z Polonią. Na nadziejach jednak się skończyło.
Po spotkaniu rozgrywanym w Wodzisławiu Śląskim, gdzie pojawiliśmy się w liczbie 2000, przyszedł czas na dalszy wjazd do stolicy. Ostatnim razem na stadionie Polonii byliśmy w sierpniu 2006 roku i wtedy wraz z przyjaciółmi z Widzewa, zjawiło nas się 380 osób. Wiadomym było więc, że wynik ten będziemy chcieli pobić.
Szczególną mobilizację na to spotkanie przeprowadzili kibice z Rudy Śląskiej, którzy od początku tego sezonu wykazują się wielkim zaangażowaniem. Specjalnie dla nich pociąg rozpoczął swój bieg na stacji w Rudzie Śląskiej 1, a następnie zabrał kibiców ze stacji w Chebziu. Później „specjal” pojechał w stronę Chorzowa Batorego, po drodze zatrzymując się jeszcze w Świętochłowicach.
Z Chorzowa Batorego wyruszyliśmy kwadrans przed godziną 12. Podróż mijała spokojnie, a w jej trakcie dosiadali się fani Widzewa. W Warszawie czekały już na nas ogromne siły prewencji (m.in. 300 policjantów, 3 armatki wodne, helikopter z powietrza, policja na koniach). Część z nas zostaje przewieziona na Konwiktorską dwoma autobusami miejskimi, a część idzie na stadion z buta.
Łącznie pod sektorem gości jest nas 550 osób (w tym ok. 100 kibiców Widzewa). I tu zaczęły się problemy. Działacze Polonii Warszawa przesłali do Chorzowa tylko 300 biletów. Przed spotkaniem byliśmy jednak dogadani z organizatorami meczu, że jeżeli przyjedzie nas więcej, to ci dostarczą nam kolejną pulę wejściówek. Wydawało więc się, że wszystko pójdzie zgodnie z planem, jednak plany szybko pokrzyżowała nam policja.
Dowódca policji, odpowiedzialny w tym dniu za zabezpieczenie kibiców Ruchu, nie wydał zgody organizatorom meczu na przekazanie większej ilości biletów. – Wejdzie tylko 300 osób, które są na liście i ani jedna więcej – oświadczył policjant. Działacze Polonii nie mieli więc wyobru.
Swoją pomoc próbował nam okazać jeszcze dyrektor sportowy Ruchu, Mirosław Mosór, ale na nic to się zdało wobec twardej postawy „pana w niebieskim mundurze”.
Będąc przed stadionem kilkakrotnie śpiewamy „Wpuśćcie kibiców, z Chorzowa wpuśćcie kibiców” oraz „Piłka nożna dla kibiców”. Kiedy dowiadujemy się, że pod sektor gości podejdą piłkarze, by się z nami przywitać, część osób podbiega pod bramę stadionu. Niestety, zamiast piłkarzy zobaczyliśmy chmurę białego dymu, ponieważ ochroniarze skierowali w naszą stronę gaśnice przeciwpożarowe. Pozostaje tylko pytanie: po co?!
Niestety, wiedząc już, że na stadion nie wejdzie cała nasza grupa, postanawiamy wrócić do domu. Podróż na Śląsk spokojna. Na Batorym jesteśmy po godz. 2 w nocy.
Tymczasem na stadionie Polonii melduje się 4 tysiące miejscowych fanów. W pierwszej połowie kilka razy krzyknęli „Piłka nożna dla kibiców”, odnosząc się do naszej sytuacji. Po przerwie prezentują oprawę złożoną z pasów materiału i flag. Na płocie przez cały mecz wisi transparent, poświęcony pamięci jednego ze zmarłych kibiców.
Mecz wygrywa Polonia 3:0. Po spotkaniu raz jeszcze pod sektor gości podbiegają nasi piłkarze, choć wiedzieli, że nas już tam nie ma. - Chodziło o to, żeby podkreślić, że gramy przede wszystkim dla kibiców – powiedział Wojciech Grzyb.
Wszystkie bilety, które otrzymaliśmy od Polonii, zostaną odesłane na Konwiktorską. Jeżeli otrzymamy za nie zwrot pieniędzy, to zasilą one konto grupy ultras.
05.01 - 20.01 - treningi w Chorzowie
17.01 g. 12:00 - sparing: Puszcza Niepołomice 1:1 Ruch
21.01 g. 11:00 - sparing: Polonia Bytom 0:4 Ruch 21.01 - 24.01 - zgrupowanie w Wałbrzychu
24.01 g. 13:30 - sparing: Śląsk II Wrocław 2:1 Ruch 26.01 - 07.02 - treningi w Chorzowie
31.01 - sparing: Ruch - Odra Opole
08.02 g. 14:30 - 20. kolejka I ligi: Ruch - Śląsk Wrocław
* Więcej informacji o sparingach można zobaczyć po najechaniu na