W ostatnich dniach na ustach całej piłkarskiej Polski jest nazwisko Marcina Sobczaka, którego dwie bramki dały "Niebieskim" trzy punkty w meczu z Polonią Bytom. Młody napastnik Ruchu Chorzów przewija się w każdym komentarzu dotyczącym polskiej ekstraklasy. Nad umiejętnościami chorzowskiego snajpera rozpływają się kibice, trenerzy i dziennikarze. Sam piłkarz bardzo spokojnie podchodzi jednak do pochwał na swój temat i skromnie zaznacza, że do osiągnięcia poziomu wielkiego piłkarza jeszcze mu daleko.
Ochłonąłeś już po ostatniej kolejce ligowej? Spodziewałeś się takich entuzjastycznych wypowiedzi na swój temat po meczu z Polonią? Marcin Sobczak: - Powoli dochodzę do siebie i zaczynam myśleć o następnym meczu. Ale przyznam szczerze, że nie spodziewałem się takiego zamieszania... Wszystko potoczyło się tak szybko, że właściwie nie zdążyłem się nad tym zastanowić. Jeszcze przed chwilą przygotowywałem się do meczu z Polonią i nie widziałem nawet, czy zagram. A dzisiaj czytam te wszystkie komentarze, słucham różnych wypowiedzi i co chwilę przewija się tam moje nazwisko. To bardzo miłe i może zawrócić w głowie.
No właśnie, czy nie ma obawy, że po tej euforii lekko zawróci Ci się w głowie? Znanych jest wiele przypadków, że młodzi piłkarze po kilku dobrych meczach nie wytrzymują presji i szybko przestają prezentować wysoki poziom. - Doskonale zdaję sobie z tego sprawę i dlatego nie zadzieram nosa. Zagrałem dopiero kilka spotkań w ekstraklasie, więc jaki tam ze mnie ligowiec? To były moje pierwsze bramki w najwyższej klasie rozgrywkowej, więc przede mną jeszcze długa droga do tego, żeby zostać piłkarzem z prawdziwego zdarzenia. W zespole mam na szczęście kilku bardziej doświadczonych kolegów, od których mogę się sporo nauczyć. Proszę spojrzeć na przykład na Maćka Scherfchena czy Ariela Jakubowskiego, to doświadczeni zawodnicy, którzy zagrali po 200 spotkań w ekstraklasie. Od takich zawodników można się sporo nauczyć i ja mam zamiar tę okazję wykorzystać.
Po ostatnim meczu ligowym wydaje się, że wygrałeś rywalizację o miejsce w wyjściowym składzie ze Słowakiem Martinem Fabuszem. Jesteś spokojny o nominację na mecz z Odrą Wodzisław? - Nigdy nie mogę być spokojny i na każdym treningu muszę udowodniać trenerowi, że warto na mnie stawiać. Rywalizacja z Martinem trwa przez cały czas i pewnie potrwa do końca sezonu. W żadnym momencie nikt z nas nie może być pewnym, że zagra w następnym meczu. Proszę spojrzeć na spotkanie z Lechią Gdańsk. Fabusz strzelił zwycięskiego gola i trener Radolsky posadził go na ławce rezerwowych. Prawdopodobnie mimo zdobytej bramki miał mu coś do zarzucenia, a do tego moja postawa na treningach przekonała go do mnie.
Czy jest coś, co masz sobie do zarzucenia analizując spotkanie z Polonią Bytom? - Mam sobie do zarzucenia kilka strat piłki, po których poszły kontry Polonii. Nie jestem tylko i wyłącznie napastnikiem. W dzisiejszym futbolu praktycznie cały zespół bierze udział w akcjach ofensywnych i cały się broni. Jeśli więc ja w głupi sposób stracę piłkę, to może się to odbić na całym zespole. Muszę nad tym pracować, aby w następnych meczach takie sytuacje na boisku się już nie zdarzały.
Ruch w swojej bogatej historii miał w swoim składzie wielu znakomitych snajperów. Wystarczy wymienić nazwiska Gerarda Cieślika, Krzysztofa Warzychy czy Mariusza Śrutwy. W ostatnich latach z napastnikami na Cichej było jednak dużo gorzej. Jest szansa, że wkrótce ktoś z obecnego składu "Niebieskich" nawiąże do tych wspaniałych nazwisk? - Wiem do czego pan zmierza i powiem od razu, że nie mogę się nawet równać do tych piłkarzy. Oczywiście bardzo chciałbym zostać na dłużej w składzie Ruchu i zdobywać regularnie bramki. A gdybym zdobył w swojej karierze chociaż połowę goli, co wyżej wymieni piłkarze, to będę szczęśliwym człowiekiem. Mogę tylko obiecać, że dam z siebie wszystko, żeby Ruch miał ze mnie pożytek.
05.01 - 20.01 - treningi w Chorzowie
17.01 g. 12:00 - sparing: Puszcza Niepołomice 1:1 Ruch
21.01 g. 11:00 - sparing: Polonia Bytom 0:4 Ruch 21.01 - 24.01 - zgrupowanie w Wałbrzychu
24.01 g. 13:30 - sparing: Śląsk II Wrocław 2:1 Ruch 26.01 - 07.02 - treningi w Chorzowie
31.01 - sparing: Ruch - Odra Opole
08.02 g. 14:30 - 20. kolejka I ligi: Ruch - Śląsk Wrocław
* Więcej informacji o sparingach można zobaczyć po najechaniu na