Ależ to będą derby - tutaj trzech Słowaków, tam czterech - przeżywasz już to? - wesoło kręcąc głową zaczepiał Martina Fabusza schodzący do szatni po treningu Grzegorz Baran. Zresztą pozostali koledzy z drużyny też czuli potrzebę słownego „dokuczenia” słowackiemu napastnikowi. Znak to niechybny, że atmosfera w szatni „niebieskich” po dwóch kolejkach ekstraklasy jest znakomita.
Ale Fabusz ze stoickim spokojem, jak przystało na autora decydującego gola w spotkaniu z Lechią Gdańsk, udzielał wywiadu „Sportowi”. Bo dzisiejsza derbowa „strawa” ma zdecydowanie słowacki posmak. - Slovan Bratysława - Trnava, Slovan - Artmedia Bratysława, Trencin - Dubnica, derby na wschodzie Słowacji Koszyce - Preszov - Fabusz jednym tchem wymienia słowackie derby. U nas też są takie mecze, doskonale znam ich klimat i temperaturę - zapewnia. - Cieszę się, że razem z kolegami z Polonii Bytom trochę tego słowackiego wątku wmieszamy w śląskie derbów.
Słowaków grających w bytomskiej Polonii zna pan dobrze? Martin Fabusz:- Niektórych nawet bardzo dobrze. Z Markiem Bażikiem grałem w MSK Żilina. Z nim jestem najbliżej. Doskonale znam też bramkarza Michala Peskovicia. Z nim z kolei występowałem w FC ViOn Zlate Moravce.
Dlatego znając słabe strony Peskovicia strzeli pan mu dzisiaj bramkę? - Bardzo chciałbym zdobyć dzisiaj bramkę, ale czy Michal ma słabe punkty? To bardzo dobry bramkarz, potrafi grać na linii i na przedpolu. Zresztą on też zna moje zachowanie w polu karnym, wie czego się może po mnie spodziewać. Pesković jest też bardzo dobrym kolegą. To były fajne czasy, gdy razem graliśmy w jedenastce Zlate Moravce, mieliśmy wtedy bardzo fajną ekipę.
„Śląscy” Słowacy organizują sobie wspólne spotkania? - Często z Markiem Bażikiem spotykamy się w galerii „Silesia” w Katowicach na kawie lub na kolacji. Dzwonimy też do siebie, rozmawiamy o starych czasach. Nie ukrywam, że trochę rywalizujemy ze sobą. Ostatnio na przykład przekomarzaliśmy się na temat wyniku dzisiejszego meczu, ale każdy z nas został przy swoim zdaniu. Ja że wygra Ruch, Bażik że wygra Polonia.
Coraz więcej Słowaków gra w Polsce. Co was tutaj przyciąga - poziom polskiej piłki, warunki ekonomiczne, a może coś innego? - Na pewno poziom piłki w Polsce jest nieco wyższy niż na Słowacji, ale i warunki finansowe są również interesujące.
Żona jest z panem w Chorzowie? - W czasie letniej przerwy byli u mnie. Niestety, chłopcy - Tadeasz i Damian - chodzą odpowiednio do pierwszej i trzeciej klasy szkoły podstawowej, więc żona Jana została z nimi w naszym domu na Słowacji.
Trener Duszan Radolsky jest pana rodakiem... - ... rozumiem o co pan chce zapytać. Nie mamy wcale łatwiej wywalczyć miejsce w zespole, bo trenerem jest Słowak. Trener Radolsky traktuje wszystkich równo i dba o to, abyśmy po dwóch meczach ... nie bujali w obłokach, ale chodzili mocno po ziemi.
Ruch miał bardzo dobry start w lidze. Gdy wygracie kolejne spotkanie będziecie w czołówce. - Cztery punkty zdobyte w dwóch meczach muszą cieszyć. Ruch ma dobrych piłkarzy w kadrze, atmosfera, jak pan sam zauważył, też jest znakomita. Myślę, że to będzie „niebieski” sezon w ekstraklasie.
05.01 - 20.01 - treningi w Chorzowie
17.01 g. 12:00 - sparing: Puszcza Niepołomice 1:1 Ruch
21.01 g. 11:00 - sparing: Polonia Bytom 0:4 Ruch 21.01 - 24.01 - zgrupowanie w Wałbrzychu
24.01 g. 13:30 - sparing: Śląsk II Wrocław 2:1 Ruch 26.01 - 07.02 - treningi w Chorzowie
31.01 - sparing: Ruch - Odra Opole
08.02 g. 14:30 - 20. kolejka I ligi: Ruch - Śląsk Wrocław
* Więcej informacji o sparingach można zobaczyć po najechaniu na