Marcin Zając (napastnik Ruchu):
- Szybkość jest moim atutem. Udało mi się to wykorzystać przy zdobyciu bramki. Cieszę się, że wystąpiłem dziś na Cichej i w debiucie strzeliłem gola. Najważniejsze jednak jest to, że wygraliśmy, choć był to dla nas bardzo trudny mecz. Przy wyrównującej bramce wkradła się w nasze poczynania nieporadność. Ale strzeliliśmy potem bramkę ze stałego fragmentu. Nie ukrywam, że mieliśmy to wyćwiczone. Cieszę się z tego bardzo, bo trzy punkty są najważniejsze. (rob)
Krzysztof Pilarz (bramkarz Ruchu):
- Od samego początku wiedzieliśmy, że Lechia nie ma nic do stracenia i nie przyjedzie się tutaj podłożyć. Fajnie, że wygraliśmy, choć nie ustrzegliśmy się błędów, ale trzy punkty cieszą.
Cieszę się z tej wybronionej sytuacji w 90. minucie, choć szkoda, że nie obroniłem strzału na 1:1. Jest mi bardzo miło, iż kibice doceniają mnie poprzez śpiew. Nie wiem, czy byłbym w stanie obronić strzał, po którym padła bramka, musze to przeanalizować na powtórkach. (sza)
Martin Fabusz (napastnik Ruchu):
- Lechia postawiła nam trudne warunki. Oni już w pierwszym meczu we Wrocławiu pokazali, że są dobrym zespołem, a dziś to tylko potwierdzili. Ja się cieszę ze zdobycia bramki. Przy rzucie rożnym piłka akurat poszybowała, tam gdzie powinna. Takie zagrania ćwiczymy na treningach.
Przed tą sytuacją miałem zejść z boiska? Nic o tym nie wiem (śmiech). (rob)
Maciej Scherfchen (pomocnik Ruchu):
- Fajnie się złożyło, że akurat na inaugurację sezonu u siebie miałem mały jubileusz. Rozegrałem swój 200 mecz w ekstraklasie. Oby jak najwięcej takich spotkań przed własną publicznością, ale z lepszą grą, bo na pewno nas na taką stać. (neo)
Ariel Jakubowski (obrońca Ruchu):
- Zrobiliśmy dziś kilka ciekawych akcji, strzeliliśmy dwie bramki i cieszymy się ze zwycięstwa. W końcówce nie potrafiliśmy jakoś zatrzymać rywali i wkradła się nerwowość, ale przetrzymaliśmy to. Zdajemy sobie sprawę, że nasza gra nie była rewelacyjna. Myślimy już jednak o kolejnym meczu, w którym chcemy zaprezentować się lepiej i zdobyć trzy punkty. (neo)
Piotr Ćwielong (pomocnik Ruchu):
- Cieszę się, że zdobyliśmy trzy punkty, bo mamy ich na koncie już cztery. Nasza skuteczność nie była najlepsza, ale jest to dopiero drugi mecz. W kolejnych postaramy się, aby wyglądało to lepiej. W końcówce meczu udało mi się oddać niezły strzał, ale co z tego skoro bramkarz sparował piłkę na rzut rożny. Czekam na swojego pierwszego gola w tym sezonie, bo na pewno zbliży mnie on do pierwszego składu.
Za tydzień zagramy u siebie z Polonią. Będą to takie małe derby i bardzo chcielibyśmy je wygrać. Zwycięstwo i 7 punktów po 3 meczach na pewno by nas dowartościowały. (neo)
Łukasz Trałka (pomocnik Lechii):
- Byliśmy dziś lepszą drużyną. W takich sytuacjach, które sobie dziś stworzyliśmy, musimy strzelać bramki. Niestety, dziś nie dość, że ich nie wykorzystaliśmy, to jeszcze głupio daliśmy sobie strzelić dwa gole. To jest nie do pomyślenia, żeby zawodnik sobie na połowie boiska przyjął piłkę i potem sam z nią biegł na bramkę. (rob)
fot. Marcin Miler
źródło: Niebiescy.pl