Kiedyś samobójcza bramka Janusza Jojki, a ostatnio gol zdobyty ręką, autorstwa Remigiusza Jezierskiego. Potyczki Ruchu z Lechią mają barwną przeszłość.
Dziewiętnaście lat temu, Ruch Chorzów po barażach z Lechią Gdańsk pierwszy raz w historii opuścił ekstraklasę. Kozłem ofiarnym został Jojko, który... mając piłkę w ręce, wziął taki zamach, że wrzucił piłkę do bramki. Od razu ułożono teorię spiskową, którą miała podeprzeć zostawiona w szatni paczka z pieniędzmi. Jojko musiał rozstać się z Cichą, grał potem z powodzeniem chociażby w GKS Katowice. Obecnie jest szkoleniowcem KSZO Ostrowiec. - Czytałem o tamtym wydarzeniu i kuriozalnym golu - przyznaje Duszan Radolsky. Słowacki szkoleniowiec nie może skorzystać z usług Remigiusza Jezierskiego. Doświadczony piłkarz w ostatnim bezpośrednim meczu Ruchu z Lechią (1-1), strzelił gola na wagę remisu... ręką.
Podział punktów w sobotę nikogo na Cichej satysfakcjonował nie będzie, podobnie jak remis z Górnikiem Zabrze przyjęto tylko z umiarkowanym zadowoleniem. - Oglądałem ten mecz na spokojnie i stwierdzam, że gdyby van Nistelrooy miał takie okazje, jak Michał Pulkowski, to strzelilibyśmy trzy bramki – mówi trener Radolsky. Słowak zapewnia, że chce, aby jego piłkarze grali futbol "na tak". - Ofensywnie, do przodu - tłumaczy. Kto wie, czy do ataku nie wróci z powrotem Piotr Ćwielong, wystawiony w Zabrzu na lewej pomocy. Podejrzenie, że zmiany w ustawieniu Ruchu zajdą, graniczny z silnym przekonaniem.
Nie do ruszenia wydaje się środek obrony. - Nie ustrzegliśmy się z Górnikiem błędów, lecz udało się zachować czyste konto, więc gra defensywna jakoś wyglądała - uważa Grzegorz Baran, który parę stoperów tworzył ostatnio z przyjacielem spoza boiska. - Rozumiemy się świetnie z Grzesiem. Przyznam, że w Zabrzu z uwagi na doping graliśmy często "w ciemno", a w sumie jednak nie dopuściliśmy rywali do typowych okazji stuprocentowych - twierdzi Rafał Grodzicki, rywalizujący z Ireneuszem Adamskim, który wrócił już do zdrowia i treningów z pełnym obciążeniem.
- Poprawnie w defensywie zagraliśmy tylko przez jedną połowę. Nadal jest co poprawiać - przekonuje Duszan Radolsky i... ściąga na Cichą czwartego Słowaka. Lubomir Guldan ma trenować przez tydzień. 25-latek od poniedziałku będzie prowadził rozmowy z Mirosławem Mosórem. Dyrektor klubu tego dnia wraca z urlopu. Wcześniej jest mecz z Lechią. - Moja wiedza o tym zespole, jak o każdym beniaminku jest nieco mniejsza. Rozłożyłem na detale ostatni mecz gdańszczan ze Śląskiem. Podobali mi się - ocenia Radolsky, nie mogący w sobotę skorzystać z Jezierskiego i Artura Sobiecha (na zgrupowaniu kadry młodzieżowej). Początek meczu o godzinie 20:00.
Sędzią głównym spotkania będzie Piotr Pielak z Warszawy. My tradycyjnie już zapraszamy na naszą relację LIVE. Pierwsze wiadomości z Cichej kilkanaście minut przed początkiem spotkania.
05.01 - 20.01 - treningi w Chorzowie
17.01 g. 12:00 - sparing: Puszcza Niepołomice 1:1 Ruch
21.01 g. 11:00 - sparing: Polonia Bytom 0:4 Ruch 21.01 - 24.01 - zgrupowanie w Wałbrzychu
24.01 g. 13:30 - sparing: Śląsk II Wrocław 2:1 Ruch 26.01 - 07.02 - treningi w Chorzowie
31.01 - sparing: Ruch - Odra Opole
08.02 g. 14:30 - 20. kolejka I ligi: Ruch - Śląsk Wrocław
* Więcej informacji o sparingach można zobaczyć po najechaniu na