Trener Ireneusz Psykała przed inauguracją Młodej Ekstraklasy
Data: 09.08.08; 01:03 Dodał: Robson
Piłkarze Ruchu Chorzów, występujący w Młodej Ekstraklasie inauguracyjne spotkanie z Górnikiem Zabrze rozegrają w poniedziałek o godz. 18:00 na stadionie przy ul. Cichej. Po raz pierwszy młodą drużynę "Niebieskich" poprowadzi w spotkaniu o punkty Ireneusz Psykała.
Wiele zmieniło się w młodej drużynie Ruchu. Zarówno jeśli chodzi o sztab szkoleniowy, jak i zawodników. Wychodzi więc na to, że zespół, który w poprzednim sezonie prowadził trener Michalski, trzeba będzie budować od nowa. Ireneusz Psykała: - Nie, ja bym nie powiedział, że trzeba od nowa budować drużynę. Wiadomo, początki są trudne. Głównie chodzi o to, żebyśmy się poznali nawzajem. I w tym kontekście musi być porozumienie, a w kwestii organizacyjnej zawsze można coś poprawić.
Na obecnym etapie można już mówić o tym porozumieniu? - Myślę, że tak i to pomimo tego, że ta grupa ciągle rotuje. Środowisko się zmienia, ale my na to reagujemy. Jak już będzie taka stabilna grupa, to też będzie to wyglądać pewniej.
No właśnie, grupa się zmienia, bo też wspólnie trenują zespoły i Młodej Ekstraklasy, i Śląskiej Ligi Juniorów. Chodzi o to, żeby wybrać z tych dwóch drużyn najlepszych chłopaków? - Jest taki zamysł, aby nie było takiego sztywnego podziału na Śląską Ligę Juniorów i Młodą Ekstraklasę. Chodzi o to, żeby furtka dla tych młodszych chłopaków była otwarta, a z drugiej strony, żeby ktoś nie czuł się zbyt pewnie, że jest człowiekiem do grania. Ci młodsi zawodnicy mają wywierać ciśnienie i to ma się przyczynić do tego, że poziom ma być jeszcze wyższy.
Początkowo podawano, że w kadrze jest 26 zawodników. Ale w tym są także zawodnicy, którzy będą grać w Śląskiej Lidze Juniorów, prawda? Jak to wygląda formalnie? - Tylu zawodników zgłosiliśmy do Młodej Ekstraklasy, ponieważ wychodzimy z założenia, że ci młodsi chłopcy mogą grać i tu, i tu. Niech oni mają świadomość tego, że w następnym tygodniu mogą na przykład zagrać z Legią, a nie z mniej renomowanym zespołem tutaj ze Śląska. To ma ich motywować do pracy.
Ale prędzej czy później ta główna kadra się zapewne wykrystalizuje. - Nie da się ukryć, że jesteśmy ciągle na etapie szukania i pozyskiwania zawodników. W tej chwili polityka klubu prowadzi do tego, żeby najzdolniejsi ludzie trafili do Ruchu. Taka jest rywalizacja i jeżeli my tego chłopaka nie wyciągniemy, to zrobi to Górnik czy inny zespół ligowy.
W poprzednim sezonie trener Radolsky desygnował na mecze Młodej Ekstraklasy wielu zawodników. Zapewne będzie tak i teraz, tak więc nie będzie miał pan możliwości wystawienia optymalnej jedenastki spośród zawodników będących w kadrze młodego zespołu. - My się z tym liczymy i nie jesteśmy w stanie tego zmienić. Najważniejszą drużyną w Ruchu jest ta dowodzona przez trenera Radolsky’ego. Wokół tego zespołu się wszystko rozgrywa. I jeżeli będzie taka sytuacja, że przyjdzie do nas nawet 10 zawodnikówz pierwszego zespołu, to my się na to godzimy. Życie pokazuje zresztą, że im więcej jest meczów, tym mniej jest ludzi do grania, bo przychodzą kontuzje, choroby itd. Myślę więc, że ci nasi chłopcy nie będą siedzieć na ławce.
Jak się układa współpraca między Młodą Ekstraklasą, a pierwszą drużyną? - Nie ma żadnych problemów. Jeżeli nie dochodzi do spotkań ze sztabem szkoleniowym pierwszego zespołu, to nie wynika to z jakiejś niechęci, tylko po prostu zdajemy sobie sprawę z tego – szczególnie przed pierwszym meczem – że jest mnóstwo pracy do wykonania. I głównie koncentrujemy się na tym, co jest do zrobienia w meczu ligowym, a nie żeby się "towarzysko udzielać". Tym niemniej wielokrotnie rozmawialiśmy z trenerem Radolsky’m. Na pewno jest dobra wola z obu stron i nie widzę żadnych przeszkód.
Coś już z tych rozmów wyniknęło? - Jest zainteresowanie wieloma chłopakami. Nie powiem jednak o konkretnych nazwiskach.
Sprawa zapewne będzie miała swój bieg już w trakcie sezonu. - Zdecydowanie tak. I to jest pocieszające, że wstępne rozmowy już są i myślę, że niebawem będzie jakiś większy odzew.
Rozpoczęcie sezonu przedłużyło się o dwa tygodnie. Jak wyglądały przygotowania pana drużyny do nowego sezonu i jak odebraliście decyzję o przełożeniu inauguracji? - Taka decyzja na pewno nikomu nie pomaga. Mieliśmy rozegrać mecz w konkretnym terminie i pod ten termin próbowaliśmy przygotować optymalną formę. W naszym przypadku, na szczęście, przełożenie ligi nie było to o tyle kłopotliwe, że była ciągła rotacja w zespole. Dosyć późno wyjechaliśmy na zgrupowanie i nam generalnie to nie przeszkadza, że się to opóźniło. Na obozie byliśmy w Pustyni koło Dębicy w dobrym ośrodku, gdzie było mnóstwo boisk o bardzo dobrej nawierzchni.
Coraz więcej dobrych boisk jest także na Ruchu. Pan jest związany od lat z "Niebieskimi", wie pan jak kiedyś wyglądały Kresy czy murawa na bocznym boisku przy ul. Cichej i pewnie serce się raduje, że w Chorzowie doczekaliśmy się takiej bazy treningowej. - Nawet nie ma porównania. Chwała wszystkim ludziom, którzy są związani z tym klubem i którzy pomogli w tym, żeby wyjść na prostą. Były różnego typu zawirowania: organizacyjne, finansowe, itd. W tej chwili na Kresach są wspaniałe boiska. Pracują tam ludzie przede wszystkim uczciwi, którzy całe swe serce oddają dla Ruchu. Dzięki temu mamy pewność, że wszystkie działania idą w dobrym kierunku. Owszem, zawsze ktoś może oczekiwać czegoś lepszego. Ale wygląda to naprawdę bardzo optymistycznie. Myślę, że wkrótce Ruch może być znów znaczącą firmą w Polsce.
Zaczynacie sezon z wysokiego pułapu. W drużynie jest wielu wychowanków, dla których mecz z Górnikiem jest traktowany bardzo prestiżowo. Widać w zespole ciśnienie przed tym spotkaniem? - Pewnie ci chłopcy, którzy do nas doszli inaczej to odbierają. Może nie tak diametralnie, jak ci rodowici "Niebiescy". Od nas chłopcy z Górnikiem spotykają się od lat w rozgrywkach juniorskich i takim meczom towarzyszy zawsze jakaś odpowiednia atmosfera. To narasta z roku na rok, choć nie robimy z tego wielkiej sensacji.
Chcielibyśmy się okazać lepsi, ale dla nas wynik jest sprawą drugorzędną. Najważniejszy jest dla nas poziom, jaki będziemy prezentowali w tym meczu. Naszym celem jest wprowadzenie jak najwięcej zawodników do pierwszego zespołu lub ewentualnie ich przygotowanie do rozgrywek pierwszo- lub drugoligowych, tak żeby klub miał też z tego jakieś korzyści.
05.01 - 20.01 - treningi w Chorzowie
17.01 g. 12:00 - sparing: Puszcza Niepołomice 1:1 Ruch
21.01 g. 11:00 - sparing: Polonia Bytom 0:4 Ruch 21.01 - 24.01 - zgrupowanie w Wałbrzychu
24.01 g. 13:30 - sparing: Śląsk II Wrocław 2:1 Ruch 26.01 - 07.02 - treningi w Chorzowie
31.01 - sparing: Ruch - Odra Opole
08.02 g. 14:30 - 20. kolejka I ligi: Ruch - Śląsk Wrocław
* Więcej informacji o sparingach można zobaczyć po najechaniu na