Prawdopodobnie zaledwie czterech graczy Ruchu będzie miało szansę ponownie zagrać w niedzielnych derbach przeciwko Górnikowi. Mimo, że do pierwszego gwizdka sędziego pozostały już tylko trzy dni, wątpliwości i znaków zapytania w głowie słowackiego szkoleniowca Ruchu, Duszana Radolskyego, wciąż pojawia się wiele. - Sprawa wyjściowej jedenastki tak naprawdę rozstrzyga się w ostatniej chwili. Mam pewien plan, ale przecież wiemy, że kontuzje, choroby czy nagłe obniżki formy, to coś wpisanego w zawód piłkarza. Rolą szkoleniowca jest natomiast znalezienie tej optymalnej jedenastki i to zrobię - tłumaczy Duszan Radolsky.
Pilarz pewnym punktem
Słowacki szkoleniowiec nie powinien mieć żadnych kłopotów i wątpliwości przy obsadzie bramki Ruchu, w której od niedawna rządzi Krzysztof Pilarz. 28 letni golkiper Niebieskich, który zimą trafił na Cichą z Odry Wodzisław, w końcówce sezonu wywalczył miejsce usuwając w cień doświadczonego Roberta Mioduszewskiego. Pilarz w sparingach prezentował się zdecydowanie najlepiej i prawdopodobnie będzie jednym z pewniaków Radolskyego.
O wiele większe kłopoty zaczynają się przy ustawieniu linii obrony. Oczywiście wynikają one z kłopotu bogactwa, bo Ruch ma bardzo liczną kadrę. - Oczywiście wolę problem bogactwa niż braki w kadrze, ale to również nie jest prosta sytuacja. Muszę być zarówno trenerem jak i psychologiem. Chłopakom, którzy idą na trybuny, albo tym którzy siedzą na ławce trzeba to wytłumaczyć. Bardzo chciałbym, aby można było ich wystawić 30, ale UEFA raczej nie poprze tego pomysłu. Może gdyby chociaż można było ich wszystkich usadowić na ławce rezerwowych jak na mistrzostwach świata... - wzdycha Radolsky.
Boczni obrońcy to właściwie wielka niewiadoma. Po prawej stronie może zagrać kapitan Ruchu, Wojciech Grzyb, który prawdopodobnie odstąpi miejsce na prawej pomocy sprowadzonemu latem na Cichą Marcinowi Zającowi. - Nie ma dla mnie znaczenia gdzie zagram. Dostosuję się do wizji trenera, który znajdzie dla mnie miejsce na boisku. Inna sprawa, że opaska kapitańska nie daje mi abonamentu na grę w zespole Niebieskich i jak inni piłkarze Ruchu muszę walczyć o miejsce w składzie - podkreśla Grzyb. Zarówno na prawej jak i lewej stronie obrony może też znaleźć się Krzysztof Nykiel. Z lewej strony najpewniejszym kandydatem wydaje się być Tomasz Brzyski, choć ten piłkarz może także zagrać na lewym skrzydle. Pewniakami w obronie Ruchu wydają się natomiast być środkowi obrońcy: Grzegorz Baran i Ireneusz Adamski.
Wiążą nadzieje z Zającem
W Chorzowie spore nadzieje wiążą z pozyskanym latem Marcinem Zającem. Były pomocnik Lecha Poznań prawdopodobnie wybiegnie na boisko na prawym skrzydle, ale nie wolno zapominać, że Zając może również wystąpić w ataku. - Wiem, że oczekiwania wobec mojej osoby w Ruchu są wielkie, ale nie przeraża mnie to. Sam mam wobec siebie chyba jeszcze większe. Nie jestem zadowolony ze swojej postawy w sparingach. Miałem zaledwie kilka sytuacji strzeleckich, a do tego nie udało mi się zdobyć ani jednego gola. Wierzę jednak, że w spotkaniach o punkty będę grał na swoim, bardzo wysokim poziomie - podkreśla Zając. Z przeciwległej strony najprawdopodobniej zagra Piotr Ćwielong, który został wypożyczony zimą z Wisły Kraków i w rundzie wiosennej w jedenastu meczach strzelił dla chorzowian cztery gole.
Kłopotów nie powinno też być z obsadą trzech pozycji środkowych pomocników, bo najpewniej w takim ustawieniu Ruch rozpocznie nowy sezon. Wśród potencjalnych piłkarzy, którzy mogą wystąpić w derbach Śląska jest jednak nie tylko Michał Pulkowski, Marcin Nowacki i Gabor Straka ale także Maciej Scherfchen. Dotychczasowy pomocnik Lecha został jednak sprowadzony bardzo późno i nie zdołał wkomponować się w chorzowską jedenastkę, a jego forma ze spotkań sparingowych pozostawia wiele do życzenia.
Sprawdzane często w grach kontrolnych ustawienie 4-5-1, wskazuje na to, że w meczu z Górnikiem Ruch zagra jednym napastnikiem. Oprócz leczącego od dłuższego czasu kontuzję Remigiusza Jezierskiego, słowacki szkoleniowiec ma jednak do dyspozycji wszystkich napastników. Największe szanse na grę ma natomiast Martin Fabusz. W sparingach 32-letni Słowak raził nieskutecznością i słabą formą, ale trudno sobie wyobrazić, że Radolsky zaryzykuje i zdecyduje się na 21-letniego Marcina Sobczaka. Młody piłkarz pokazał jednak w ostatnim sparingu, że warto na niego stawiać i zdobył zwycięskiego gola w meczu z Piastem Gliwice.
05.01 - 20.01 - treningi w Chorzowie
17.01 g. 12:00 - sparing: Puszcza Niepołomice 1:1 Ruch
21.01 g. 11:00 - sparing: Polonia Bytom 0:4 Ruch 21.01 - 24.01 - zgrupowanie w Wałbrzychu
24.01 g. 13:30 - sparing: Śląsk II Wrocław 2:1 Ruch 26.01 - 07.02 - treningi w Chorzowie
31.01 - sparing: Ruch - Odra Opole
08.02 g. 14:30 - 20. kolejka I ligi: Ruch - Śląsk Wrocław
* Więcej informacji o sparingach można zobaczyć po najechaniu na