Trudno odwrócić uwagę od wydarzeń napływających z Watykanu i przenieść się na boiska ligowe. Niestety z takimi trudnościami muszą sobie poradzić nasi piłkarze. W sobotę zawodnicy Ruchu będą więc skupieni tylko na meczu z Jagiellonią. Z tym właśnie zespołem przyjdzie nam walczyć w najbliższej kolejce. Mecz odbędzie się o godz. 15:30 w Białymstoku. Spotkanie poprzedzi minuta ciszy w hołdzie Ojcu Świętemu, a na znak żałoby zawodnicy będą grali z czarnymi opaskami.
:: W trakcie meczu zapraszamy na nasz chat!
Piłkarze Ruchu, po ostatnim blamażu przed własną publicznością w meczu z Radomiakiem, będą grali pod ogromną presją. Mecz ten zapewne pokaże czy jest jeszcze cień szansy na awans do ekstraklasy. Jako, że piłkarze będą grali na wyjeździe, będzie im bardzo ciężko wywieźć choćby jeden punkt z tego trudnego terenu. Nie należy jednak w tym meczu przekreślać szans zawodników Ruchu. Niebiescy nie raz udowodnili, że po fatalnej passie potrafią przełamać się… właśnie w spotkaniach wyjazdowych. Tak było w ubiegłej rundzie, kiedy to Ruch pod koniec sezonu przegrał u siebie z Mławą 0:1, a następnie zanotował cenny remis w Łodzi z ŁKS-em. Potem były dwa zwycięstwa z drużynami z czołówki tabeli – Kujawiakiem Włocławek i Koroną Kielce.
Sobotni przeciwnik niebieskich – Jagiellonia Białystok – to klub, który powstał w 1927 roku. Największymi, jak dotąd, sukcesami „Jagi” było dojście do finału Pucharu Polski w 1989 roku oraz zajęcie 8. miejsca w I lidze w sezonach 1987/88 i 1988/89. Obecnie Jagiellonia, pod wodzą trenera Adama Nawałki zajmuje 7. miejsce II ligi. W przerwie zimowej do zespołu z Białegostoku dołączyli m.in. Łukasz Nawotczyński, Tales Schutz, Łukasz Krymowski i Piotr Matys. Swój ostatni mecz ligowy Jagiellonia rozegrała u siebie, wygrywając ze Szczakowianką aż 3:0! Bramki dla Białostoczan zdobyli Napierała, Żuberek i Chańko. Z kolei kilka dni temu białostoczanie rozegrali spotkanie kontrolne z czwartoligowym rywalem ze swojego miasta – Hetmanem. „Jaga” gładko pokonała swoich przeciwników 4:1! Tak, więc dobra passa zespołu z Białegostoku trwa!
W dotychczasowej historii obie jedenastki spotykały się dwunastokrotnie. Przewaga zwycięstw leży po stronie Ruchu. Niebiescy zwyciężali z „Jagą” czterokrotnie. Sześć razy dzielono się punktami, a dwukrotnie górą byli żółto-czerwoni. W ostatnim spotkaniu na Cichej padł remis 1:1. Wówczas bramkę dla Ruchu strzelił Rafał Wawrzyńczok, dla Jagiellonii zaś– Robert Speichler. Kibice Ruchu pamiętają zapewne spotkanie niebieskich rozegrane w Białymstoku pod koniec sezonu 2003/2004. Ówczesny mecz decydował, która z drużyn w razie niepowodzenia zagra w barażach ze Stalą Rzeszów. Los trafił na Ruch. Niebiescy przegrali wtedy 0:1, a autorem bramki dla białostoczan był Wojciech Kobeszko.
W zespole Ruchu nikt nie pauzuje za kartki oraz nikt nie narzeka na urazy (oprócz Darka Mrózka, którego kontuzja wyłączyła na pół roku z gry – przyp. serwis). W zespole Jagiellonii z powodu nadmiernej ilości kartek nie zagra Jacek Markiewicz. Także Robert Kolasa nie wybiegnie w sobotę na boisko. Jego absencja w tym meczu jest spowodowana kontuzją mięśnia czworogłowego.
Jutrzejsze spotkanie będzie niewątpliwie bardzo trudne dla piłkarzy Ruchu. Ostatnie wyniki Jagiellonii świadczą o tym, że białostoczanie są „na fali”. Niewątpliwym ich atutem będzie to, iż zagrają przed własną publicznością. Za Ruchem przemawia w tym spotkaniu chyba tylko bogata historia…
Nasz typ:
Przegrana Ruchu