Paweł Janas (trener GKS-u Bełchatów):
- To był sparing, a nie mecz ligowy. Dlatego też nikt nie chciał się w walkę zaangażować na 100%. Tym niemniej ten mecz dał mi sporo wyjaśnień co do niektórych pozycji, bo jednak kadrę mamy szczupłą. Do przerwy jeszcze nasza gra jakoś wyglądała, ale potem było tylko gorzej. Nie jestem zadowolony ze zmienników w moim zespole. Jeżeli wchodzą na 30 minut, to powinni wykorzystać szansę i dać z siebie zdecydowanie więcej. A Ruch? Można powiedzieć, że mają dwie silne jedenastki. Na pewno są dobrze przygotowani, ale coś więcej będzie można powiedzieć po pierwszych meczach w lidze. (may, rob)
Duszan Radolsky (trener Ruchu Chorzów):
- Dziś w meczu wystawiłem dwie jedenastki, a także Artura Sobiecha. Zagrało więc wielu zawodników i cieszę się, że wszyscy są zdrowi, bo to daje mi duże pole manewru przed spotkaniem z Wisłą. Sztuka jest teraz w tym, żeby wyselekcjonować tą optymalną jedenastkę. Czyli tak, jak doktor dobiera lekarstwa, tak ja muszę teraz wybrać odpowiedni skład. A tych lekarstw jest w Ruchu, jak pokazał dzisiejszy mecz, bardzo dużo.
Martin Fabusz i Pavol Balaz prezentują teraz gorszą formę niż wiosną. Nie zamierzam temu zaprzeczać. Nie dotyczy to jednak tylko tych dwóch zawodników. Harowaliśmy przez 3 tygodnie i dopiero teraz odpuszczamy, a piłkarze łapią świeżość. (rob)
źródło: własne