Spór między Ruchem a Górnikiem o Wielkie Derby Śląska
Data: 14.07.08; 23:08 Dodał: Robson
Działacze Ruchu w prywatnych rozmowach przyznają, że zastanawiają się nad zastrzeżeniem na wyłączność określenia, które kibicom jednoznacznie kojarzy się z meczem z Górnikiem Zabrze. Rzecznicy patentowi mają jednak wątpliwości.
Marcowe spotkanie śląskich drużyn nieoczekiwanie urosło do rangi wydarzenia, o którym dyskutowano nie tylko w Polsce, ale i w Europie. Gdy piłkarze z Chorzowa i Zabrza wybiegali na murawę Stadionu Śląskiego w obecności 40 tysięcy widzów, mecz wymieniano na równi z takimi hitami jak Real - Atletico w Madrycie czy Milan - Inter w Mediolanie.
Okazało się też, że WDŚ może być nie tylko wielkim sportowym widowiskiem, ale i rozpoznawalną marką - doskonałym sposobem na zarabianie pieniędzy.
Pierwsi dostrzegli to spece od marketingu Górnika Zabrze, którzy jeszcze w trakcie sezonu wydali album "Nasze Wielkie Derby Śląska" zawierający kilkadziesiąt zdjęć dokumentujących to wydarzenie oraz płytę DVD "Wielkie Derby Górnego Śląska".
- Czy było nam żal, że nie wpadliśmy na taki pomysł? Ale rzecz w tym, że... wpadliśmy! Niestety nasza spółka wciąż spłaca nie swoje długi i na dodatek musi to robić w terminie. Czasami mamy po prostu związane ręce, na wszystko jeszcze nie wystarcza. Górnik ma jednak większy komfort finansowy i szybko to wykorzystał - tłumaczy Danuta Drabik, rzecznik prasowy niebieskich.
Chorzowskich działaczy zirytowało posługiwanie się przez Górnika stwierdzeniem "nasze" derby, chociaż to na Ruchu spoczywał ciężar ich organizacji. - Już tłumaczę, dlaczego użyliśmy określenia "nasze". Album obrazował to, co działo się na trybunach, a tam zdaniem większości obserwatorów wygraliśmy bezsprzecznie. To po naszej stronie było bardziej barwnie, głośno i pomysłowo. Doceniamy wielką pracę działaczy Ruchu przy organizacji tego spotkania, ale przecież derbów nie byłoby bez Górnika. Unikajmy szowinizmu! - podkreśla Ryszard Szuster, prezes Górnika.
Czy zastrzeżenie hasła "Wielkie Derby Śląska" jest w ogóle możliwe? Włodzimierz Caban, dziekan śląskiego okręgu Polskiej Izby Rzeczników Patentowych, ma wątpliwości. - Pewność można uzyskać dopiero po przeprowadzeniu badań, analizie orzecznictwa. Już teraz wydaje się jednak, że takie hasło nie miałoby dostatecznych znamion wyróżniających. Poza tym określenie jest w powszechnym użyciu. Przecież Wielkie Derby Śląska mogą odnosić się też do innych meczów, a nawet dyscyplin, a to kolejna skuteczna przeszkoda na drodze do rejestracji. Takie hasło powinno się też kojarzyć jednoznacznie z jednym podmiotem. A czym byłyby Wielkie Derby bez Górnika albo bez Ruchu? - pyta Caban.
- Zgadzam się. Derby nie są dobrem Ruchu czy Górnika, tylko całej europejskiej piłki. Jeżeli już ktoś miałby zarejestrować takie hasło - to wspólnie Ruch i Górnik. To jednak melodia przyszłości - uważa Szuster.
Na Cichej powtarzają jednak, że Wielkie Derby Śląska są jedne i chodzi o te, których organizatorem jest Ruch, a piłkarze rywalizują na Stadionie Śląskim. Według terminarza ekstraklasy spotkanie Ruch - Górnik ma być meczem trzeciej kolejki rundy rewanżowej. Jeżeli dwa mecze - wzorem poprzednich sezonów - odbędą się już jesienią, to WDŚ zainauguruje ligowy sezon w lutym 2009 roku.
- Nie ukrywam, że zależy nam, by na początek każdej rundy wytypować mecz, którym będzie żyła cała piłkarska Polska. Wielkie Derby Śląska są właśnie takim hitem. To motor, który napędza rozgrywki na długie tygodnie. Taki, a nie inny termin spotkania, to także ukłon wobec telewizji i sponsorów. Ruch wykonał kawał dobrej roboty, tak udanie promując wiosenny mecz z Górnikiem. Dzięki temu jednemu spotkaniu istotnie wzrosła średnia kibiców na trybunach, a to także bardzo ważny wskaźnik - podkreśla Adrian Skubis, z Ekstraklasy SA, która zarządza ligą.
Z terminarza na nowy sezon są również zadowoleni na Cichej. - Prosiliśmy Ekstraklasę tylko o to, by mecz, którego będziemy gospodarzem, nie odbył się na początku sezonu. Po pierwsze na Śląskim nie zdążyłaby tak szybko wyrosnąć nowa trawa, a po drugie to jednak wakacje - ciężko byłoby zapełnić tak duży stadion. Teraz uważamy w klubie, że terminarz jest bardzo trafiony - dodaje Drabik.
Derby w Zabrzu bez kibiców Ruchu?
Mecz Górnik - Ruch odbędzie się w Zabrzu - już w trzeciej kolejce (8-10 sierpnia). - Już teraz wiem, że zainteresowanie tym spotkaniem przekroczy dwu, trzykrotnie pojemność stadionu. Dlatego tak ważne jest, by w Zabrzu jak najszybciej powstał nowy stadion - mówi prezes Ryszard Szuster.
Z nieoficjalnych informacji wynika, że trybunach zabraknie fanów Ruchu, którzy mają oglądać to spotkanie na specjalnym telebimie - podczas "niebieskiego festynu" w Świętochłowicach. Na Cichej powiedziano nam, że ma to związek ze śmiercią fana Ruchu. - Druga sprawa to liczba biletów. Pięćset wejściówek jest zupełnie nie do przyjęcia. Minimum to trzy tysiące - mówią fani Ruchu. Co, jeżeli w ramach rewanżu kibice Górnika nie przyjadą na Śląski? Jak wtedy uda się zapełnić olbrzymi stadion? - Na razie aż tak daleko w przyszłość nie wybiegamy. Wierzymy, że tak nie będzie. W ostateczności zrobimy wielką mobilizację. Podstawimy autobusy we wszystkich "niebieskich miastach" i spróbujemy zapełnić trybuny sami - kończy Danuta Drabik, rzecznik Ruchu.
05.01 - 20.01 - treningi w Chorzowie
17.01 g. 12:00 - sparing: Puszcza Niepołomice 1:1 Ruch
21.01 g. 11:00 - sparing: Polonia Bytom 0:4 Ruch 21.01 - 24.01 - zgrupowanie w Wałbrzychu
24.01 g. 13:30 - sparing: Śląsk II Wrocław 2:1 Ruch 26.01 - 07.02 - treningi w Chorzowie
31.01 - sparing: Ruch - Odra Opole
08.02 g. 14:30 - 20. kolejka I ligi: Ruch - Śląsk Wrocław
* Więcej informacji o sparingach można zobaczyć po najechaniu na