strona główna Forum Kibiców Fan Page Niebiescy.pl Twitter Niebiescy.pl Stowarzyszenie Wielki Ruch Typer Foto TV Niebiescy w Youtube Relacje LIVE
Bula: "Po dobrym meczu i wygranej mogliśmy się zabawić"
  • Data: 05.05.20; 22:36  Dodał: Neo
- Z Kazimierzem Górskim czy Deyną trudno było mi się porozumieć, bo wtedy godołem tylko po śląsku. Na dodatek niektórzy z piłkarzy używali warszawskiej gwary. Pytałem: "Co ty, gorolu, godosz?". Nie wiedzieli, o co mi chodzi, podobnie było, jak godołem do Kazika: "Ciepnij ta bala" (rzuć tę piłkę - przyp. red.). On nic nie odpowiadał, tylko patrzył na mnie zaskoczony. Deyna był zawsze cichy, czasami na zgrupowaniach spaliśmy w jednym pokoju, za dużo nie pogadaliśmy - opowiada Bronisław Bula, legendarny piłkarz Ruchu Chorzów, z którym trzykrotnie zdobył mistrzostwo Polski i raz krajowy puchar. W polskiej kadrze wystąpił w 26 spotkaniach.

Prezentujemy fragmenty wywiadu, który ukazał się w "Przeglądzie Sportowym".

W latach 60. trenerzy Ruchu Augustyn Dziwisz i Teodor Wieczorek nie tylko uczyli piłkarzy grać, ale również śpiewać. Pamięta pan te lekcje?
Bronisław Bula: - Chyba czegoś się wtedy nauczyłem, bo czasami spotykamy się w trójkę, ja, Joachim Marx i Eugeniusz Faber (wszyscy mieszkają blisko siebie we Francji - przyp. red.) i jak coś chlapniemy, to śpiewamy w ogródku "Ruchu nasz kochany". Te lekcje śpiewu były przyjemne. Dzisiaj trudno sobie wyobrazić, aby trener brał piłkarzy na bok i uczył ich śpiewania...

(...)

Grał pan zwykle jako pomocnik, a strzelił dla Ruchu aż 110 goli! Imponujący bilans.
- Szkoda, że nie liczono wtedy asyst, bo miałem ich jeszcze więcej niż bramek. Sprawiało mi frajdę, jak po moich podaniach Faber, Herman, Benigier, Lerch czy Gomoluch trafiali do siatki.

Słyszałem, że po Wielkich Derbach Śląska z Górnikiem kibice nosili pana na ramionach, a później zapraszali do piwiarni.
- Doskonale pamiętam mecze z Górnikiem, zwłaszcza spotkanie z kwietnia 1975 roku, kiedy strzeliłem trzy gole i wygraliśmy 3:1. Później poszliśmy z kibicami na coś mocniejszego. Nikt nas wtedy nie pilnował, po dobrym meczu i wygranej mogliśmy się zabawić. Spotkanie było w sobotę lub niedzielę, mieliśmy dwa dni luzu, a później od środy przygotowania do kolejnego meczu. Teraz piłkarze nie mogliby sobie pozwolić na wódkę z kibicami, nie mieliby nawet czasu na to, bo gra się częściej. Poza tym dziś relacje są inne, jest większy dystans między zawodnikami a fanami. W latach 60., 70. było inaczej, mieszkaliśmy obok siebie, spotykaliśmy się na klatce schodowej, w drodze na stadion, w sklepie, knajpie.

Z trenerami nie miał pan jednak łatwo. Michal Vičan był bezwzględny, kazał panu grać nawet w dniu ślubu! Nie był pan zły z tego powodu?
- Nie miałem z nim łatwo, prosto z kościoła musiałem pojechać na stadion, moja świeżo poślubiona żona przebrała się i też przyjechała, razem z całym orszakiem, na Cichą. Wygraliśmy z ROW Rybnik 4:0, gola nie strzeliłem. Po meczu też nie było mowy o hucznej zabawie, bo kilka dni później musiałem jechać na spotkanie do Szczecina. Z powodu Vičana chciałem zresztą odejść z Ruchu. On potrzebował zawodników do biegania, harowania na murawie. Niedawno widziałem jakieś podsumowanie i byłem zaskoczony, że Vičan został uznany za najlepszego trenera w historii klubu. Koncewicz, Wieczorek, Jurek Wyrobek byli lepszymi szkoleniowcami. Odnośnie do mojego odejścia, otrzymałem propozycje z Legii i Górnika. Do stolicy nie miałem zamiaru się przeprowadzić, bo przecież Legia to nie jest nasz, Ślązaków, klub. Górnik oferował mi mieszkanie, lepszą pensję, już prawie wszystko było zaklepane. Miałem jednak rozterki, bo w Ruchu czułem się jak w domu. Odwiedzili mnie też kibice, namawiali do pozostania. Urodziłem się w Chorzowie, wychowałem się tutaj, doszedłem do wniosku, że to nie będzie fair. Zostałem.

Podobno pod koniec lat 60. miał pan jako pierwszy w chorzowskiej drużynie samochód?
- To prawda, kupiłem skodę MB, musiałem się nieźle nagimnastykować, aby ją pozyskać. Długo odkładałem pieniądze, a działacze pomogli mi w kupnie. Bez znajomości nie było na to szans. Początkowo kiedy jechałem samochodem 120 kilometrów na godzinę, przednia klapa się podnosiła. Musiałem pokombinować, dać od wewnątrz ciężarki, aby to się nie powtarzało, bo łatwo było o wypadek. Woziłem tym samochodem piłkarzy Ruchu do ślubu, Jerzego Wyrobka, Piotra Drzewieckiego.

(...)

Czy to pan nazwał Mariana Ostafińskiego "oswojonym gorolem"?
- Zgadza się, Marian na początku nie rozumiał nic po śląsku, ale później się wyrobił. To był świetny stoper, mało kto tak walczył na boisku. Poza tym to łebski facet, powinien być prezesem Ruchu. Serce mnie boli, jak widzę, co dzieje się w moim ukochanym klubie. Tak nisko Niebiescy nigdy jeszcze nie byli. Według mnie brakuje tam byłych piłkarzy, wspomnianego Mariana, Antoniego Piechniczka, Jasia Rudnowa. Kolejna kwestia, co dzieje się z tą chorzowską młodzieżą? Cieszyłem się na przyjazd na stulecie Ruchu, chciałem pogadać na miejscu z ludźmi, dlaczego jest tak źle. Kolejna rzecz to stadion przy Cichej. Widziałem w internecie projekt i nic z tego nie wyszło. Na pewno przyjadę na przesunięty jubileusz. We Francji w pokoju mam swój kącik, na ścianie wiszą trzy plakaty Ruchu, drużyn, z którymi wygrywałem mistrzostwo Polski, koszulka Niebieskich i reprezentacji Polski, a na półce puchary za rozegranie setnego, dwusetnego i trzysetnego meczu w chorzowskiej drużynie. Czasami siadam w pokoiku i wspominam te piękne czasy.

źródło: Przegląd Sportowy



Zwycięstwo w dziesiątkę
REKLAMA
OSTATNI MECZ
23. kolejka I ligi - 27.02.2026 r. godz. 21:00, Rzeszów
Czas na szpil »
Relacja z meczu »
Konferencja »
Wypowiedzi »
M. Zarychta »
P. Manowski »
Kulisy »
Ruchu nasz jedyny »
Skrót meczu »
0:1
STAL RZESZÓW - RUCH
 Jendryka 54'
REKLAMA
NASTĘPNY MECZ
POLONIA BYTOM - RUCH CHORZÓW
ul. Piłkarska 8, Bytom
08.03.2026 r. godz. 14:30
:
TV NIEBIESCY
REKLAMA
PLAN PRZYGOTOWAŃ
05.01 - 20.01 - treningi w Chorzowie
17.01 g. 12:00 - sparing: Puszcza Niepołomice 1:1 Ruch
21.01 g. 11:00 - sparing: Polonia Bytom 0:4 Ruch
21.01 - 24.01 - zgrupowanie w Wałbrzychu
24.01 g. 13:30 - sparing: Śląsk II Wrocław 2:1 Ruch
26.01 - 07.02 - treningi w Chorzowie
31.01 g. 12:00 - sparing: Ruch 2:2 Odra Opole
08.02 g. 14:30 - 20. kolejka I ligi: Ruch - Śląsk Wrocław
* Więcej informacji o sparingach można zobaczyć po najechaniu na
TRANSFERY
PRZYCHODZĄ
Jakub Domagała (rezerwy)
Jakub Jendryka (Skierniewice)
ODCHODZĄ
Tomasz Bała (Widzew II)
Jakub Sobeczko (Stal Stalowa)
Maciej Żurawski (Sandecja)
STRZELCY - TOP 5                         ASYSTY - TOP 5
   Patryk Szwedzik9
   Piotr Ceglarz5
   Marko Kolar5
   Szymon Szymański3
   Szymon Karasiński2
   Shuma Nagamatsu4
   Denis Ventura4
   Piotr Ceglarz3
   Patryk Szwedzik3
   Tomasz Bała2
ŻÓŁTE KARTKI
   Andrej Lukić6
   Patryk Szwedzik4
   Szymon Szymański4
   Shuma Nagamatsu3
   Mateusz Szwoch3
   Denis Ventura3
   Tomasz Bała2
   Szymon Karasiński2
   Martin Konczkowski2
   Nikodem Leśniak-Paduch2
REKLAMA
NA SKRÓTY
  • Terminarz meczów Ruchu
  • Runda jesienna
  • Runda wiosenna
  • Kadra Ruchu
  • Sztab szkoleniowy Ruchu
  • DOŁĄCZ DO NAS!
    REKLAMA
    REKLAMA
    TABELA
    1. Wisła Kraków 49
    2. Polonia Warszawa 40
    3. Pogoń Grodzisk Mazowiecki 39
    4. Chrobry Głogów 38
    5. Wieczysta Kraków 37
    6. Śląsk Wrocław 37
    7. Polonia Bytom 35
    8. Miedź Legnica 35
    9. Stal Rzeszów 35
    10. Ruch Chorzów 34
    11. ŁKS Łódź 33
    12. Puszcza Niepołomice 28
    13. Pogoń Siedlce 27
    14. Odra Opole 26
    15. Znicz Pruszków 20
    16. Stal Mielec 17
    17. Górnik Łęczna 16
    18. GKS Tychy 14
    REKLAMA
    REKLAMA
    REKLAMA
    TV NIEBIESCY
    BUTTONY
    90 Minut Widzew To MY
    UKS Ruch Chorzów Elana Toruń
    Kibice.net
    Copyright by Niebiescy.pl © 2005-2025 | Polityka prywatności