Bez bramkarza Finishparkietu, Macieja Zająca wyjechali dziś zawodnicy Ruchu Chorzów na obóz przygotowawczy do Wisły. 27-letni golkiper zaraz po wczorajszym treningu przeprowadził się co prawda do mieszkania klubowego, jednakże chwilę później zdał klucze u kierownika drużyny i... wyjechał na testy do Jagiellonii Białystok. Jego miejsce w autobusie zajął ostatecznie bramkarz zespołu juniorów, Szymon Kazimierz.
Jeszcze przed wyjazdem na zgrupowanie półtoraroczny kontrakt z chorzowskim Ruchem zawarł Grażvydas Mikulenas. - Wiem jaki jest cel drużyny i będę dawał z siebie wszystko by go wypełnić – mówił po podpisaniu umowy 32-letni Litwin. Z grona zawodników, którzy byli testowani na Cichej w Beskidy wyruszyli także Dawid Basta, Marcin Makuch, Szymon Pińkowski i Piotr Uss. – Tego ostatniego zawodnika biorę dlatego, ponieważ chciałbym mu się bliżej przyjrzeć – wyjaśnił trener Wleciałowski, który nie wykluczył jednocześnie możliwości ściągnięcia na obóz jeszcze jednego piłkarza.
Z zespołem do Wisły nie wyjechali natomiast kontuzjowani: Łukasz Janoszka, Wojciech Myszor, Sebastian Nowak, Grzegorz Rajman i Mariusz Śrutwa. – Postanowiłem, że ci zawodnicy pozostaną na miejscu i będą leczyć swe urazy pod opieką doktora Wielkoszyńskiego – powiedział szkoleniowiec Ruchu.
„Niebiescy” będą korzystać z gościnności pensjonatu „Kleopatra” do 21 stycznia. Zajęcia poranne najczęściej odbywać się będą w ośrodku sportowym „Start” w Wiśle, zaś na treningi popołudniowe drużyna będzie dojeżdżać do hali sportowej w Istebnej. – Zajęcia te będziemy przeplatać różnego rodzaju wyprawami i spacerami w góry – dodaje Marek Wleciałowski.
Plany chorzowian może pokrzyżować zalegający w górach śnieg. Obawy związane z zimową aurą podziela także trener „Niebieskich”: - Mogą wystąpić pewne utrudnienia z dotarciem do obiektów, które mamy zarezerwowane. Mam tu szczególnie na myśli dojazd do Istebnej. Ale znając mentalność górali, to z pewnością poradzą sobie z tym problemem.
W trakcie obozu nie zaplanowano żadnych meczy kontrolnych. Piłkarze wszelki swój wysiłek przeznaczą głównie na poprawienie szybkości i zwinności. – Podstawowym celem tego obozu jest przygotowanie motoryczne zawodników. Jeśli chodzi o mnie, to zamierzam bliżej poznać piłkarzy i przekazać im swoje oczekiwania – powiedział o istocie organizowanego takiego zgrupowania, Marek Wleciałowski.
„Niebiescy” w drodze powrotnej z Wisły zawitają do Krakowa, gdzie zmierzą się w meczu towarzyskim z I-ligową drużyną Cracovii.