Podopieczni Marka Wleciałowskiego odbyli dziś dwa treningi. Poranne zajęcia zorganizowano w hali przy ul. Dąbrowskiego, a popołudniowe – na boisku ze sztuczną trawą przy ul. Lompy. Z drużyną „Niebieskich” trenował 27-letni bramkarz Finishparkietu Nowe Miasto Lubawskie Maciej Zając, który jutro uda się wraz z chorzowianami na obóz przygotowawczy do Wisły. Wszystko wskazuje na to, iż na wiosnę będzie on rywalizował z Sebastianem Nowakiem o miejsce w bramce Ruchu.
Maciej Zając nie miał jeszcze okazji poznać Sebastiana Nowaka i na pewno nie nastąpi to w ciągu kilkunastu dni. Popularny „Seba” wciąż odczuwa skutki operacji łokcia i na zgrupowanie do Wisły się nie wybiera. – Pozostanę w Chorzowie i będę się rehabilitował u boku doktora Wielkoszyńskiego – mówi golkiper „Niebieskich”, który do zajęć wróci na przełomie stycznia i lutego.
Obok Zająca na obóz przygotowawczy pojadą także Dawid Basta, Marcin Makuch, Grażvydas Mikulenas i Szymon Pińkowski. Wymienieni zawodnicy najprawdopodobniej jutro przed samym wyjazdem na obóz podpiszą kontrakty z Ruchem Chorzów.
Trener Wleciałowski chciałby ponadto zabrać ze sobą byłego napastnika Piasta Gliwice Piotra Ussa, ale wszelkie decyzje związane z jego osobą będą już teraz zależeć tylko od działaczy Ruchu. – Problem polega na tym, że nie ma z tym zawodnikiem uregulowanych wszystkich kwestii formalnych, a zatem jego wyjazd na obóz stoi pod znakiem zapytania – stwierdził szkoleniowiec „Niebieskich”.