Dawid Basta (na zdjęciu), Marcin Makuch i Grażvydas Mikulenas najprawdopodobniej jutro staną się zawodnikami Ruchu Chorzów. Wymienieni piłkarze spotkali się dziś na Cichej z dyrektorem klubu Krzysztofem Ziętkiem i dyrektorem sportowym Mirosławem Mosórem w celu ustalenia warunków kontraktu. – Trzymam w ręku umowę, ale nie jest ona jeszcze podpisana. Myślę, że nazajutrz wszystko się już wyjaśni i wyjadę z drużyną na obóz do Wisły – powiedział spotkany przez nas w korytarzu klubowym Grażvydas Mikulenas.
Błyskawicznego tempa nabrała sprawa przejścia Marcina Makucha. Wczoraj rozwiązał on umowę z Podbeskidziem Bielsko-Biała, (był tam wypożyczony z Cracovii Kraków na okres jednego roku – przyp. serwis) a dziś przystąpił do rozmów z działaczami „Niebieskich”. – My przedstawiliśmy mu swoją propozycję, on swoją i mam nadzieję, że wszystko zakończy się pomyślnie. Z działaczami z Krakowa już jesteśmy dogadani – informuje Mirosław Mosór. Pomocnik Podbeskidzia i Dawid Basta prawdopodobnie podpiszą umowy na rok, a Mikulenas na dwa lata.
Niewykluczone, że do drużyny dołączą także testowani Jerzy Wojnecki, Piotr Uss i Szymon Pińkowski. - Chciałbym grać w drużynie z Jurkiem Wojneckim. Jest to jeden z najsolidniejszych obrońców w drugiej lidze, co udowodnił grając we Włocławku – chwali swojego kolegę z drużyny Kujawiaka, Grażvydas Mikulenas. O tym, czy tak się stanie, zadecyduje jutrzejszy dzień. Wtedy trener Wleciałowski ma podać listę osób, którzy wyjadą z zespołem na obóz przygotowawczy w Beskidy. Co ciekawe, w autobusie, który zawiezie w piątek drużynę do Wisły może zabraknąć miejsca dla kilku piłkarzy z obecnej kadry. Zapowiadana jeszcze przed świętami kolejna rotacja w składzie jutro może stać się faktem. – Nie ma co ukrywać… Żeby kogoś przyjąć, ktoś będzie musiał odejść – mówi dyrektor Mosór.