Maciej Sadlok ma być przykładem, że z Cichej można wyjechać za granicę. Klub chce w umowie z Fulham wpisać klauzulę wykupu.
O tym transferze mówi się od kilku miesięcy. Maciej Sadlok na początku czerwca powinien zostać oficjalnie piłkarzem angielskiego Fulham FC. 19-latek uzgodnił i zaakceptował już warunki indywidualnego kontraktu, który będzie obowiązywał do czerwca 2011 roku. Nikt nie ma wątpliwości, że do porozumienia dojdą oba kluby. - Fulham oferuje dobre pieniądze, jak za zawodnika, który rozegrał tak niewiele spotkań w ekstraklasie. Ruch poszedł na rękę i wstępnie już z Anglikami się dogadał - twierdzi menedżer zawodnika, Radosław Osuch.
Na Cichej jeszcze tych informacji nie potwierdzają, aczkolwiek problemów Sadlokowi robić nie zamierzają. - Gdybyśmy się nie zgodzili, to byłaby decyzja krzywdząca. Życzę Maćkowi, aby mu się udało przebić w Fulham. Będę wtedy mógł powiedzieć trampkarzom Ruchu: "macie przykład z życia, że nasz klub może być odskocznią do prawdziwej kariery" - wskazuje Mariusz Klimek.
Posiadacz pakietu większości udziałów klubu, a tym samym de facto jego właściciel, marzy o stworzeniu bazy na wzór europejski. Z internatem, w którym mieszkaliby trampkarze i juniorzy pochodzący z odległych miejscowości. - Mateusz Struski, Daniel Feruga, Marcin Sobczak... Dlaczego utalentowani chłopcy z całego regionu trafiają do Gwarka Zabrze? Bo tam właśnie taki internat funkcjonuje. My też chcielibyśmy dać rodzicom młodego chłopaka pewność, że u nas będzie dorastał pod właściwym okiem, a naukę godził ze szlifowaniem talentu. Nie możemy jednak tego zrobić bez pomocy miasta. Rozmawiamy, lata uciekają. Niestety, widocznych efektów na razie nie widać - martwi się Klimek. Pocieszające jest, że Ruch Chorzów SA dobrze współpracuje z Uczniowskim Klubem Sportowym. Nad tymi relacjami trzyma pieczę Bogusław Pietrzak, koordynator do spraw szkolenia młodzieży.
Ruch w szlifowaniu talentów widzi źródło niemałych profitów finansowych. Sprzedaż Sadloka powinna pokryć zadłużenie, które wynosi jeszcze kilkaset tysięcy złotych. Co ciekawe, chorzowianie chcą wpisać do umowy z Fulham klauzulę odstępnego. - Za określoną w umowie sumę Ruch mógłby odkupić Sadloka, jeśli ten do końca 2009 roku nie przebiłby się do pierwszego składu - zdradza Radosław Osuch. Po co ten manewr? - Piłkarz, który będzie miał okazję chociażby trenować w tak profesjonalnym klubie, czasu na pewno nie zmarnuje, a wręcz przeciwnie! Może się rozwinąć, a my ściągniemy z powrotem perełkę, jak na polskie warunki - mruży oko Mariusz Klimek. Aktualnie Sadlok przebywa na Białorusi, na turnieju eliminacyjnym do mistrzostw Europy reprezentacji U-19.
źródło: Sport