Przekonanie o tym, że święta powinny odbywać się w rodzinnej atmosferze, zrodziło w głowach działaczy Ruchu Chorzów myśl zorganizowania Wigilii dla wszystkich członków „Niebieskiej familii”. W środę w kawiarence klubowej na uroczystości dzielenia się opłatkiem spotkali się chorzowscy piłkarze, działacze, włodarze miasta i zaproszeni goście.
:: "Niebieska wigilia" w obiektywie
O ile sporym zaskoczeniem dla zebranych było pojawienie się na Wigilii Dariusza Gęsiora (zawodnika, który zaprzecza jakoby miał grać na wiosnę w Ruchu – przyp. serwis), o tyle za wielką sensację można uznać wizytę byłego prezesa Ruchu, Krystiana Rogali. – Mamy wielki szacunek dla pana Rogali za jego wieloletnie zasługi wobec tego klubu, dlatego też postanowiliśmy go zaprosić. Bardzo panu dziękujemy za przybycie – mówił w powitalnym przemówieniu Janusz Paterman, członek Rady Nadzorczej SSA Ruch Chorzów.
Działacze Ruchu nie zapomnieli o tych, którzy pomogli klubowi w trakcie mijającego roku. Specjalne podziękowania powędrowały do głównego udziałowica SSA Ruch Chorzów - Mariusza Klimka, sponsorów klubu oraz przedstawicieli Urzędu Miasta. - Dzięki przejęciu stadionu przez miasto w budynku klubowym jest prąd, ciepła woda, a wszystkie opłaty są regulowane na bieżąco. Ruchowi pozostawiliśmy drużynę. Mam zatem nadzieję, że takie zarządzanie klubem przyniesie w kolejnych latach sporo korzyści chorzowskiej piłce – powiedział prezydent Chorzowa, Marek Kopel.
Podczas uroczystości wigilijnych nie zabrakło także przedstawicieli Kościoła: księdza biskupa Gerarda Bernackiego oraz kapelana śląskiego sportu Jerzego Gopka. – Patrzę na Ruch z ufnością, dumą i satysfakcją! Wierzę, że sportowców tego klubu stać na bardzo wiele! – wypowiadał się ciepło o klubie z Chorzowa biskup Bernacki, który na koniec swojego przemówienia pobłogosławił opłatki i wraz z zebranymi gośćmi odśpiewał tradycyjną kolędę „Wśród nocnej ciszy”.
Na zakończenie członkowie „Niebieskiej rodziny” przełamali się opłatkiem, złożyli sobie życzenia i spożyli wigilijne potrawy. Wszyscy zgodnie powtarzali, że żaden prezent nie przyniesie im tyle satysfakcji, co awans chorzowskiego Ruchu do Ekstraklasy!