Stadion na Cichej jest jedynym obiektem w ekstraklasie, który nie ma podgrzewanej murawy. I dotąd niewiele wskazywało na to, że sytuacja się zmieni. Prezydent miasta Marek Kopel sugerował, aby mecze w miesiącach zimowych rozgrywać Stadionie Śląskim, który jest wyposażony w odpowiednią instalację podgrzewającą. I tak też się stało. Ruch otrzymał już licencję na grę w ekstraklasie w przyszłym sezonie. Chorzowianie we wniosku ponownie wpisali dwa stadiony. Jednak za rok przepisy licencyjne zostaną zaostrzone. – Postawieni zostaniemy pod ścianą i będziemy musieli się przenieść na Stadion Śląski – wyjaśnia Mariusz Klimek. Głównemu udziałowcowi klubu niespieszno do tej przeprowadzki, gdyż Ruch musiał w tym sezonie dopłacać (i to słono) do każdego meczu organizowanego na gigancie, nie licząc jedynie derbów Śląska z Górnikiem Zabrze.
Zielone światło
Z nieoficjalnych źródeł dziennika „Sport” wynika, że niedawno w magistracie zmieniono decyzję – jest zielone światło, aby sfinansować instalację podgrzewanej murawy także na Cichej. – Nie mam nic do powiedzenia w tym temacie. Informacji tej nie mogę potwierdzić – zaznacza dyrektor MORiS-u, Alina Zawada. Na razie oficjalnie potwierdzono zakończenie trzech przetargów związanych terenem boiska treningowego przy Cichej. Ich koszt – 6,5 miliona zł. Ruszyły nawet pierwsze prace związane z niwelowaniem wałów ziemnych, które otaczają drugie boisko. Na tym miejscu powstaną od podstaw dwie płyty – jedna pełnowymiarowa, a druga nieco mniejsza. Prace ziemne zakończą się do końca lipca. Wykonawcy mają uzgodnić plan działań tak, aby w tym czasie mogły ruszyć prace związane z nowym budynkiem socjalno-magazynowym.
Plac budowy
Nie zapadła jeszcze decyzja, czy to będzie nowy budynek klubowy Ruchu. Faktem jest, że w tym obecnym pion organizacyjny zaczyna się nie mieścić, stąd dział marketingowy przeniósł się na ulicę Kadecką. Nowy budynek, który powstanie na Cichej będzie miał dwie kondygnacje. - Będą tam piękne szatnie. Jeśli chodzi o pomieszczenia biurowe, to pytanie, czy klub się do nich przeniesie, jest kwestią otwartą i zapewne zależy od metrażu - uważa Alina Zawada.
Roboty na Cichej będą trwały w trakcie rundy jesiennej, ale nie uniemożliwią rozgrywania spotkań. - Będzie to jednak plac budowy, dlatego na sektory 9 i 10 kibice będą wchodzili od ulicy Bojowników. Liczymy na ich wyrozumiałość - dodaje dyrektor MORiS-u. Nadmienić trzeba, że w czasie kiedy piłkarze udadzą się na urlopy, szczególną troską zostanie objęta nierówna murawa głównego boiska.
źródło: Sport