W ostatnim meczu ligowego sezonu Widzew wreszcie odniósł zwycięstwo. Była to jednak wygrana na pocieszenie, bo łodzianie w kolejnym sezonie będą grać o dwie klasy rozgrywek niżej. W zupełnie innych nastrojach są nasi przyjaciele z Madrytu. Atletico po długiej przerwie, znów zagra w eliminacjach Ligi Mistrzów!
Apator Toruń: W ubiegły weekend, ze względu na Grand Prix Europy, większość spotkań Speedway Ekstraligi nie odbyła się. Apator Toruń przygotowuje się już do piątkowego meczu z Unią Leszno. Spotkanie zostanie rozegrane na torze rywala. Ten ciekawy mecz rozpocznie się o godz. 19:30.
Atletico Madryt: Po 11 latach przerwy Atletico Madryt powraca na szczyt europejskiej piłki! Nasi przyjaciele zapewnili sobie czwarte miejsce w tabeli, gwarantujące im udział w eliminacjach Ligi Mistrzów. Stało się to w niedzielę, po wygranej 1:0 nad Deportivo La Coruna. Skromne, ale jakże ważne zwycięstwo oglądało z trybun Vincente Calderon 50.000 widzów!
Elana Toruń: W niedzielę piłkarze toruńskiej Elany przegrali na wyjeździe z wiceliderem 2 grupy III ligi, Jarotą Jarocin 0:2. Miejscowi wystawili 30-osobowy młyn, zaś na stadionie było łącznie 1000 widzów. Zabrakło niestety Elanowców, którzy przed meczem otrzymali pismo z informacją, że sektor gości jest w remoncie.
Fani "żółto-niebieskich" dzień wcześniej w 15 osób zameldowali się na meczu Zdroju Ciechocinek z KP Police, a także w 3 osoby - na spotkaniu Jezioraka Iława z Promieniem Ełk.
Kolejny mecz torunianie rozegrają u siebie ze wspomnianym Zdrojem Ciechocinek. Początek derbowego spotkania w sobotę o godz. 17:00 na stadionie przy ul. Bema 23.
Widzew Łódź: Łodzianie pożegnali się z ekstraklasą, wygrywając na własnym stadionie z Górnikiem Zabrze 2:1. Na stadionie zameldowało się ok. 6 tysięcy fanów, a wśród nich 800 Żaboli, którzy zajęli miejsca na Niciarce. Nasi przyjaciele w pierwszej połowie pod zegarem zaprezentowali sektorówkę, natomiast w drugiej części meczu - flagi i transparenty w asyście rac. Doping dobry, szczególnie po przerwie.
Zabrzanie przygotowali z kolei oprawę będącą odpowiedzią na zeszłoroczne hasło Widzewa - "Lepiej zacznijcie już o litość błaganie inaczej zjemy Was na śniadanie". Na płocie zawiesili oni transparent "Pamiętasz nasze o litość błaganie? Dziś po żydowsku karpiem się staniesz", a do tego rozwinęli sektorówkę z Simpsonami zjadającymi karpia. Do treści transparentu przyczepiła się ochrona, próbując go zerwać. W wyniku interwencji "białych kasków" doszło do małej awantury.
W środę kibice Widzewa zanotowali natomiast ostatni wyjazd w tym sezonie. I choć na spotkanie w Kielcach mieli oni zakaz wyjazdowy (a działacze Korony zapowiedzieli, że nie wpuszczą nikogo z Łodzi), to i tak spora grupa "Czerwonej Armii" znalazła się na jednym z najnowocześniejszych obiektów w Polsce. Oczywiście nie obyło się bez kombinowania. Widzewiacy starali się wejść na wszelkie możliwe sposoby. Ostatecznie udało się to 130 osobom, które zebrały się przy sektorze dla gości. Gdy tylko ujawnili swoją obecność, zostali okrążeni przez ochronę. Kilkadziesiąt kibiców Widzewa niestety zostało przed bramami stadionu.
Problemy pojawiły się po meczu, gdy przez półtorej godziny przetrzymywano fanów Widzewa na stadionie, żądając okazania biletów z meczu i dowodów osobistych. Z pomocą przyszli jednak ich działacze, dzięki którym każdy opuścił stadion bez zbędnych formalności. Widzew zremisował z Koroną 1:1.
źródło: własne
fot. gallery.atleticomadrid.de
fot. foto.widzew.org