W środę podopieczni trenera Duszana Radolsky'ego zremisowali w Łodzi z ŁKS-em i zapewnili sobie pewne utrzymanie w pierwszej lidze. Dzięki temu nie muszą się już martwić o wynik sobotniego meczu z Jagiellonią. Nie oznacza to jednak, że odpuszczą sobie pojedynek z walczącą o uniknięcie baraży "Jagą". - Chcemy wygrać i godnie zakończyć sezon - zapewnia napastnik Ruchu, Piotr Ćwielong.
Ostatni mecz poprzedniego sezonu wszystkim zapadł głęboko w pamięć. "Niebiescy" przypieczętowali awans do ekstraklasy zwycięstwem 4:0 z Podbeskidziem Bielsko-Biała, a po spotkaniu odbyła się niezapomniana feta. - Fajnie byłoby powtórzyć taki wynik. Na pewno jednak nie będzie łatwo, bo Jagiellonia walczy o utrzymanie i zrobi wszystko żeby wygrać. My postaramy się żeby trzy punkty zostały w Chorzowie - mówi "Pepe".
W rundzie wiosennej białostoczanie prezentują się o wiele gorzej niż jesienią, kiedy byli najlepszym, obok Ruchu, beniaminkiem Orange Ekstraklasy. Piłkarze "Jagi" przegrali 8 kolejnych spotkań w lidze i znajdują się na 13 miejscu. Żółto-czerwoni wygrali wiosną tylko jeden mecz, z ostatnim w tabeli Zagłębiem. Odnotowali także jeden bezbramkowy remis z ŁKS-em. Co ciekawe, wiosną nawet sosnowiczanie zdobyli więcej punktów.
Działacze Jagiellonii widząc, jak fatalne wyniki osiągają piłkarze, zdecydowali się dwa tygodnie temu na zmianę trenera. Artura Płatka zastąpił jego dotychczasowy asystent, Dariusz Czykier. "Nowy" szkoleniowiec poprowadził drużynę w pojedynkach z Lechem i Legią. Efekt? Bardzo marny. Dwie porażki, 8 straconych bramek, przy zaledwie dwóch strzelonych. Mecz z "Wojskowymi" białostoczanie kończyli w dziesiątkę, bo trzecią czerwoną kartkę w tej rundzie otrzymał Jacek Banaszyński. Bramkarz "Jagi" bezmyślnie sfaulował w polu karnym Bartłomieja Grzelaka i zobaczył drugą żółtą kartkę w tym spotkaniu. A że było to już jego siódme "żółtko" w sezonie, nie będzie mógł zagrać jutro z Ruchem.
Sztab szkoleniowy najbliższego rywala Ruchu nie będzie mógł także skorzystać z usług Mariusza Dzienisa, który nabawił się w środę urazu. Po odbyciu karencji za kartki wracają za to Jacek Markiewicz i Łukasz Nawotczyński. Sympatycy "Niebieskich" na boisku nie zobaczą na pewno kontuzjowanych: Jezierskiego, Sobczaka i Straki. Pod znakiem zapytania stoi występ Balaza. Nie wykluczone, że szansę gry otrzymają zawodnicy pierwszej drużyny, którzy do tej pory grali mniej.
Sędzią głównym spotkania będzie Zdzisław Bakaluk z Olsztyna. My tradycyjnie już przeprowadzimy dla Was
relację LIVE. Pierwsze wiadomości ze stadionu przy ul. Cichej kilkadziesiąt minut przed początkiem meczu, który został zaplanowany na godz. 19.
Przypuszczalne składy:
Ruch: Pilarz - Jakubowski, Ninković, Baran, Brzyski - Grzyb, Nowacki (Feruga), Pulkowski, Ćwielong - Fabusz, Janoszka.
Jagiellonia: Sandomierski - Norambuena, Kałużny, Nawotczyński, Jarecki - Niedziela, Falkowski, Markiewicz, Kwiek, Wasiluk - Sotirović.
źródło: własne