Polonia wygrywa w Wodzisławiu, przegrywa Widzew, Ruch nie zdobywa trzech punktów kosztem Legii... Ostatnia kolejka bardzo mocno zagmatwała sytuację w dole tabeli. Dziś wiemy jedno. Spada Zagłębie Sosnowiec, Widzew ma teoretycznie szansę wyjść nad kreskę, co oznaczałoby degradację tylko do drugiej ligi. Nadal bowiem nie wiadomo jakie decyzje zostaną podjęte już po zakończeniu sezonu, przy "zielonym stoliku".
Zostawiając na boku rozstrzygnięcia działaczy, skupmy się nad tym co w ciągu tygodnia może wydarzyć się na boiskach. Dziś pierwszym zespołem pewnym ligowego bytu jest dziewiąta Cracovia. Teoretycznie będący za jej plecami Ruch Chorzów nie może powiedzieć "na pewno nie spadniemy". Ruchowi przy dwóch porażkach grożą bowiem baraże. Jeżeli oczywiście będą.
Dlatego chorzowianie tak bardzo nie mogli pogodzić się z decyzją arbitra, który nie podyktował w sobotę rzutu karnego w meczu "Niebieskich" z Legią. Oczywiście karny to jeszcze nie gol, ale szansa na dwa punkty więcej byłaby ogromna. Wtedy Ruch byłby praktycznie pewny ligowego bytu.
Przewaga Ruchu nad konkurencją polega na tym, że w pozostałych spotkaniach gra wyłącznie z zespołami zagrożonymi i będącymi w tabeli jeszcze niżej. Wygrywając, a nawet remisując, Ruch "topi" rywali. Przegrywając sam skazuje się na nerwówkę do końca. W wypadku dwóch porażek sytuacja drużyny może być faktycznie dramatyczna, ale Ruch wie jedno. Wszystko w jego rękach i nogach.
Mocno skomplikowała sobie sytuację Odra Wodzisław, która może już do końca sezonu nie zdobyć "oczka". Cracovia gra wiosną bardzo przyzwoicie, a Groclin przyjedzie do Wodzisławia cały czas mając szansę na puchary, co jest absolutnym priorytetem drużyny i prezesa Drzymały. I nie zagra jak na pikniku.
Jeszcze dwa miesiące temu spadek Jagiellonii można było traktować w kategorii żartu. Tylko że "Jaga" przegrała siedem kolejnych spotkań i może przegrać kolejne dwa. Pytanie, jak spotkanie w Białymstoku potraktuje Legia. Potem beniaminek przyjeżdża na Cichą. Zero punktów do końca ligi? Bardzo możliwe.
Polonia ostatnio gra rewelacyjnie, ale też na Olimpijskiej zdawano sobie sprawę, że nie punktując w Wodzisławiu, zespół znalazłby się pod ścianą. Lech, Legia... Na logikę Polonia nie powinna zrobić do końca ligi punktu. Tylko, że na logikę Polonia powinna być dziś mocno pod kreską, tymczasem wyszła nad nią z wielką klasą.
ŁKS wczoraj do 48 minuty pokazał, że będzie walczył do końca. Dziś to łodzianie są w barażach, ale perspektywa gry z Ruchem i Lechem pozwala przynajmniej pomyśleć o 3-4 punktach. To może oznaczać bezpieczne utrzymanie. Sytuacja Widzewa jest absolutnie najgorsza, bowiem zespół spada na dziś do trzeciej ligi. Jeżeli w środę przegra w Kielcach, a inny wynik byłby cudem, na pewno zostanie zdegradowany. Będziemy tylko czekali na zespół, który być może zagra w barażach. I już wiemy, że po ostatnim gwizdku arbitra w ostatniej kolejce ktoś będzie drżał w niepewności. Ostateczne decyzje podejmą już po zakończeniu ligi działacze PZPN. To nigdy nie jest komfortowa sytuacja.
Z kim grają?
Ruch (30 pkt.): ŁKS (w), Jagiellonia (d)
Odra (29): Cracovia (w), Groclin (d)
Polonia (27): Lech (d), Legia (w)
Jagiellonia (27): Legia (d), Ruch (w)
ŁKS (26): Ruch (d), Lech (w)
Widzew (22): Korona (w), Górnik (d)
źródło: Sport