Fani Ruchu przygotowali w sobotę niespodziankę dla legendy "niebieskich" Gerarda Cieślika, który 29 kwietnia obchodził 81. urodziny. Specjalna urodzinowa oprawa zaskoczyła samego jubilata, który otrzymał owację na stojąco! Nad stadionem przy Cichej unosiło się głośne "sto lat".
Kibice przygotowali transparenty z napisami. Pierwszy głosił: "Polska miała wielu króli, my mamy jednego". Na drugim dopisano: "Króla Futbolu". Wreszcie na trzeciej fladze, którą fani Ruchu rozwinęli nad swoimi głowami można było odczytać "Gerarda Cieślika". Na fladze był też portret zasłużonego piłkarza Ruchu z czasów jego młodości.
- Pan Gerard w pierwszej chwili tego nie zauważył, bo oglądał uważnie mecz. Musiałam poszturchać go z ramię, żeby popatrzył na sektor kibiców. Potem widziałam, że wyciągnął chusteczkę i dyskretnie wytarł łzy - mówiła Alina Zawada, dyrektor chorzowskiego MORiS-u.
Jubilat pozdrawiający cały stadion był wyraźnie wzruszony: - To bardzo miłe, że kibice pamiętali o moich urodzinach i zrobili mi taki wspaniały prezent. Bardzo im dziękuję! Podoba mi się mecz i atmosfera na stadionie. Jeszcze lepiej byłoby, gdyby kibice tak się nie wyzywali - podsumował.
źródło: POLSKA Dziennik Zachodni