Zarówno Apator, jak i Elana zaliczyli w środku tygodnia ciekawe wyjazdy. Krzyżacy udali się do Częstochowy na atrakcyjny kibicowsko mecz z Włókniarzem. Elanowcy z kolei pojechali do Gniezna, gdzie bawili się, jak za starych dobrych lat. Piłkarze Widzewa ponieśli niestety kolejną porażkę i zmierzają prosto do trzeciej ligi.
Apator Toruń:
Fani Apatora mieli ciekawy weekend majowy. Rozpoczęli go wyjazdem na mecz z Włókniarzem. Do Częstochowy dotarło ponad 250 Krzyżaków, wśród których nie zabrakło delegacji kibiców Ruchu. Torunianie przed rozpoczęciem spotkania wywiesili na płocie 20-metrowy transparent "KRZYŻACKA KRUCJATA PRZYBYŁA". Oprócz transu pojawiły się także fany "Net F@ns" i "Toruń Północny". Zaprezentowali również flagowisko, sektorówkę szachownicę oraz 12 żółto-niebiesko-białych pasów materiału.
Pojedynek z Włókniarzem zakończył się wygraną jeźdźców Aniołów 50:41. Torunianie sukces odnieśli także w niedzielę, kiedy gładko pokonali u siebie Unię Tarnów 66:26. Na trybunach zasiadło około 8 tysięcy widzów. Zabrakło niestety fanów gości. Kolejny mecz, jaki czeka naszych przyjaciół, to ciekawy kibicowsko mecz z Unią Leszno.
Atletico Madryt:
Rojiblancos zrobili w sobotę duży krok w kierunku Ligi Mistrzów. Piłkarze Javiera Aguirre pokonali na własnym boisku Recreativo Huelva 3:0. Dwie bramki zdobył Camacho, a jedną Aguero. Atletico kolejne spotkanie rozegra na wyjeździe w czwartek 8. maja o godz. 21:00. Ich rywalem będzie Espanyol Barcelona.
Elana Toruń:
W środę Elanowcy pojechali do Gniezna na mecz z tamtejszym Mieszkiem. Nasi bracia nie mogą zaliczyć tego wyjazdu do najliczniejszych, ale 74 osoby, które pojawiły się w sektorze gości, na pewno zapamiętają ten dzień na długo. Co wszyscy zgodnie podkreślali - przez cały czas trwała niezapomniana atmosfera, jak za starych dobrych lat. Torunianie w drugiej połowie (nie zdążyli na pierwszą) prowadzili świetny doping, a całość dopełniło zwycięstwo piłkarzy 2:0. Po końcowym gwizdku zawodnicy podeszli pod klatkę i wspólnie z kibicami świętowali wygraną.
Niedzielne spotkanie z Kaszubią Kościerzyna nie było już tak udane dla graczy Elany. Musieli oni uznać wyższość rywala i przegrali 2:1. Na stadionie przy ul. Bema pojawiło się niespełna tysiąc widzów, z czego około 200 zgromadziło się w młynie. Za tydzień (w niedzielę o 15) Elanowcy zmierzą się w Jarocinie z Jarotą.
Na meczu Ruchu z Legią obecnych było 5 kibiców Elany. Dzięki za przybycie!
Widzew Łódź:
Zarząd Widzewa tak, jak zapowiedział, nie prowadził sprzedaży biletów na mecz z Zagłębiem Sosnowiec. Fani RTS-u zadecydowali więc, że zbiorą się pod herbem przy stadionie, a na obiekt nie wejdą nawet "karnetowcy". Z owego postanowienia wyłamało się kilkadziesiąt osób, a ponad 2 tysiące fanatyków prowadziło doping zza płotów. Działacze słysząc głośne śpiewy, otwarli bramy i drugą połowę Czerwona Armia spędziła pod zegarem. Włodarze łódzkiego klubu nie żałowali swojej decyzji, bo doping był niesamowity! W końcówce meczu cały młyn ściągnął bluzy i Widzewska Dzicz na dobre zagłuszyła ok. stuosobową grupę Zagłębiaków. Po końcowym gwizdku, zawodnicy miejscowych podeszli pod sektor swoich kibiców, a ci w tym momencie całkiem ucichli. Gdy piłkarze odeszli, wszyscy głośno krzyknęli "WIDZEW TO MY!".
Łodzianie niestety zmierzają do trzeciej ligi. Podopieczni trenera Janusza Wójcika nie zdołali nawet pokonać ostatniego w tabeli, Zabłębia. Sosnowiczanie odnieśli skromne zwycięstwo i wrócili do domu z trzema punktami. W środę Widzewiacy jadą do Kielc, a tam z pewnością nie będzie im łatwo. Miejmy jednak nadzieję, że stanie się cud i uda się uratować choć drugą ligę dla 4-krotnego mistrza Polski.
źródło: własne
fot. speedway.torun.pl
fot. elanowcy.pl
fot. widzewiak.pl