Ostatnim wyjazdowym meczem sezonu, na który mogliśmy pojechać, było derbowe spotkanie z Polonią. Tak, jak poprzednio, zostało ono okrzyknięte Niebieską Inwazją na Bytom i z pewnością taką było. Na stadionie przy Olimpijskiej zjawiło się aż
2.500 fanów Ruchu!
Większość z nas do Bytomia dotarła pociągiem specjalnym. Na dworcu czekała już na nas część chłopaków z FC Świętochłowice i Łagiewniki. Przyjechali oni 2 przepełnionymi tramwajami, co łącznie dało ponad 300 osób. Drogę na stadion pokonaliśmy pieszo. Po wypełnieniu klatki do granic możliwości, poza sektorem pozostawało jeszcze kilkuset Niebieskich. Organizatorzy meczu nie chcieli otworzyć sektora buforowego, ale po śpiewach typu "Piłka nożna dla kibiców", do których włączali się także gospodarze, udało się w końcu wszystkim wejść.
Od samego początku ruszyliśmy z dobrym, głośnym i urozmaiconym dopingiem. Świetnie wyszło "Hej Hej Niebiescy lolololololololo...", znane ze stadionu Eintrachtu Frankfurt. Na płocie wywiesiliśmy 7 flag: "Psycho Fans", "To My Naród Śląski", "Wielkie Hajduki", "Ruda Śląska", "Nojwiynksze Chachary", "Radlin" i "Kęty". Zaprezentowaliśmy też białe i niebieskie papierowe czapki z herbem klubu i napisem "NIEBIESCY", co dało ładny efekt.
Poloniści, których na meczu zjawiło się blisko 8 tysięcy, przygotowali kilka opraw. Pierwszą mogliśmy oglądać zaraz na początku spotkania. Składały się na nią cięta sektorówka z napisem "PB" i "1920" (data powstania klubu z Bytomia), niebiesko-czerwono-niebieska kartoniada oraz transparent z hasłem "A ŻYĆ MOŻESZ DZIĘKI TEMU ZA CO MÓGŁBYŚ UMRZEĆ". Na płocie wywiesili także trzy inne transy. Dwa z nich przedstawiały "JANUSZ GRZESKO LEGENDA WCIĄŻ ŻYWA" oraz "BLOKU TRZYMAJ SIĘ". Trzeci: "ŚLĄSKI CHARAKTER MACIE - WROGA W POTRZEBIE NIE ZOSTAWIACIE". Był on podziękowaniem dla nas za umożliwienie bytomianom gry na naszym stadionie.
Fani gospodarzy odpalili także spore ilości pirotechniki. Pod koniec pierwszej połowy na prostej rozbłysło 30 czerwonych rac, a po przerwie ognie wrocławskie. W sektorze mieszczącym się obok trybuny krytej, pojawiły się także niebieskie i czerwone balony oraz szarfy. Warto również dodać, że obyło się bez obustronnych bluzg, co w meczach derbowych jest rzadkością.
Po meczu w naszym sektorze nadal trwała fajna zabawa. Podziękowaliśmy piłkarzom za grę i zaśpiewaliśmy wspólnie kilka pieśni. Ze stadionu wyszliśmy kilkanaście minut później. W Chorzowie zameldowaliśmy się około 23:30.
Nasze liczby wyjazdowe w rundzie wiosennej:
Zagłębie Sosnowiec: 1.500
Korona Kielce: 850
Zagłębie Lubin: 450 (mimo zamkniętego sektora gości)
Wisła Kraków: 1.000
GKS Bełchatów: 500
Polonia Bytom: 2.500
źródło: własne