Pięciu piłkarzy chorzowskiego Ruchu spotkało się dziś w „Wigilijnym Miasteczku” z dziećmi z Towarzystwa Ochrony Praw i Godności Dziecka „Wyspa”. Dawid Bartos, Piotr Ćwielong, Przemysław Łudziński, Jarosław Paśnik i Michał Pulkowski opisywali młodym ludziom przebieg swoich karier piłkarskich, odpowiadali na trudne pytania i na koniec zaprezentowali odrobinę swoich umiejętności. - Jestem zachwycony ich przybyciem, bo zawodnicy byli tak uprzejmi i tak pedagogicznie nastawieni, że z Ruchem zawrzemy chyba jakąś umowę! Trzeba mieć niewątpliwie talent, by opanować tak liczną grupą dzieci przez tyle minut. Uważam to za niemały sukces! – podsumował Stefan Sierotnik, prezes chorzowskiej „Wyspy”.
Zawodnicy „Niebieskich” podkreślali, że tylko dzięki determinacji i wierze we własne siły, w sporcie można wiele osiągnąć. – Jeśli włożycie w to całe swoje serce, to za kilka lat zasiądziecie na naszych miejscach – mówił napastnik Ruchu, Piotr Ćwielong. – Dzięki piłce można nie tylko trochę zarobić, ale i poznać wiele ciekawych miejsc na świecie. Wcześniej jednak trzeba dokonać naprawdę wielu poświęceń – wtórował z kolei Michał Pulkowski.
Wszystkie dzieci otrzymały kubki i długopisy klubowe. Towarzystwo „Wyspa” otrzymało także specjalny list od wszystkich zawodników Ruchu oraz piłkę z ich autografami.- Jestem zwolennikiem pedagogiki „pozytywnych wzorców” i uważam, że takie spotkania mają bardzo często przełomowy wpływ na życie i na to co robią młodzi ludzie. Zresztą to było dziś widać, bo nasze dzieciaki są trochę niepokorne problemów sprawiają trochę problemów w różnych miejscach. Dzięki temu spotkaniu można było jednak zauważyć, że przez te kilkadziesiąt minut te dzieci były tak spokojne i tak tym wszystkim zachwycone, że to już pozostawia jakiś ślad. Spotkania te są bardzo potrzebne i będziemy je kontynuowali – zapowiedział Stefan Sierotnik.
Do spotkań z piłkarzami na pewno dojdzie także na wiosnę na stadionie chorzowskiego Ruchu. - Przyjąłem z dużym zadowoleniem zaproszenie do udziału dzieci w meczach i myślę, że będzie to kapitalna sprawa, tym bardziej, że ja mówiłem tutaj zawodnikom, że dzieci mają w sobie tyle energii, że mogła by się ona przelać także na zawodników. A mając więcej siły, łatwiej będzie awansować do I ligi – powiedział z uśmiechem na twarzy prezes „Wyspy”.
Wczoraj w „Wigilijnym Miasteczku” odbyła się także aukcja charytatywna pod hasłem „ Dar serca pod choinkę”. Licytację pamiątkowych rzeczy (m.in. koszulkę reprezentacji Polski i replikę koszulki FC Liverpool z autografami Jerzego Dudka, piłkę z podpisami wszystkich reprezentantów Polski, którzy zagrali w meczu z Austrią, koszulkę Sebastiana Nowaka, bramkarza chorzowskiego Ruchu, oraz bombkę na choinkę z autografem Ireny Szewińskiej) poprowadził Mariusz Śrutwa.