strona główna Forum Kibiców Fan Page Niebiescy.pl Twitter Niebiescy.pl Stowarzyszenie Wielki Ruch Typer Foto TV Niebiescy w Youtube Relacje LIVE
Rotsa i Warzycha we wspólnym wywiadzie dla "PS"
  • Data: 07.12.17; 10:15  Dodał: Teś
- W historii greckiego futbolu jest pięć, może sześć osób, które czego by nie zrobiły, to i tak będą im klaskać kibice Panathinaikosu i innych drużyn. Nawet najbardziej wrogich, jak AEK czy Olimpiakos. Może zabrzmi to nieskromnie, ale tak się składa, że dwie z tych osób siedzą właśnie przed panem - powiedział dziennikarzowi "Przeglądu Sportowego" trener Chouan Ramon Rotsa, który udzielił wywiadu wspólnie z Krzysztofem Warzychą. Zapraszamy do przeczytania wybranych przez nas fragmentów.

Był pan trzykrotnie trenerem Panathinaikosu, najdłużej w latach 1994-1996, a w ostatnich latach pracował głównie jako skaut, prawda?
Chouan Ramon Rotsa: - Odpowiadałem za rynek południowoamerykański. Cztery miesiące spędzałem w Grecji, a cztery w Argentynie i innych krajach, gdzie oglądałem mecze różnych lig. W 2008 roku w Panathinaikosie nastąpiła zmiana. Z zarządzania klubem po 30 latach zrezygnowała rodzina Vardinogiannis i przyszli nowi ludzie. Zapowiedzieli, że budżet wyniesie 190 milionów euro i chcieli, żebym im wyszukiwał potencjalne gwiazdy. W drugiej lidze argentyńskiej zobaczyłem bardzo zdolnego chłopaka. "Jest taki napastnik, ma 17 lat, nazywa się Paolo Dybala" - mówiłem właścicielom. Nie wzięli go. Innym razem w meczach chilijskiego Colo Colo obserwowałem Lucasa Barriosa. "Ten człowiek gwarantuje gole" - przekonywałem, ale nie trafił do Panathinaikosu. Wzięli go działacze Borussii Dortmund. Najgorsze, że w ciągu dwóch lat wszystkie pieniądze jakimś cudem wyparowały z klubu. Działacze mieli wielkie ambicje, ale wszystko się rozpadło.

Słyszałem, że Panathinaikos w tamtym czasie był też zainteresowany Robertem Lewandowskim.
Krzysztof Warzycha: - Zgadza się. Z dyrektorem klubu jeździłem do Polski, żeby go oglądać. Rozmawialiśmy z działaczami Lecha, ale oni chcieli zbyt dużych pieniędzy.

Chouan Ramon Rotsa: - Działacze Panathinaikosu uparli się, żeby nie wydawać więcej na Lewandowskiego, tylko ściągnąć Djibrila Cisse. "To słynny Francuz, będzie strzelał gola za golem" - mówili. Dziś Cisse kojarzy mi się z jednym. Podjeżdżam któregoś dnia do klubu i widzę przed wejściem do budynku 10 luksusowych aut. "Czyj jest ten samochód?" - pytam. Słyszę, że Djibrila. "A ten?" "Też". "A tamten?" "Też Cisse". Różniły się tylko kolorem (śmiech).

(...)

Powiedział pan po przyjeździe do Chorzowa, że w polskiej piłce, w porównaniu z grecką, jest dużo mniej przemocy. Kiedy w Grecji najdobitniej przekonał się pan, do czego są zdolni kibice?
Chouan Ramon Rotsa: - W 1997 roku prowadziłem Aris Saloniki i graliśmy mecz derbowy na stadionie PAOK-u. Wjechaliśmy autokarem na teren stadionu, kierowca zaparkował przed wejściem do szatni. Nagle znikąd wokół nas pojawiło się około tysiąca kibiców. Mimo to chciałem wyjść jako pierwszy. Otworzyłem drzwi i zobaczyłem, że coś leci w naszym kierunku. To był młotek. Uderzył w szybę od strony kierowcy i cała się rozleciała. Szkło latało wszędzie. "Na ziemię!" - krzyknąłem i wszyscy w autokarze padli. Kibice PAOK-u zbili wszystkie szyby i nie wiem, co by nam zrobili, gdyby nie to, że pojawiła się policja i ich przegoniła. Ale jak po czymś takim grać mecz?! Wyobraża pan to sobie?! Przegraliśmy 0:2. W szatni powiedziałem piłkarzom: "Podziwiam was, że w ogóle wyszliście na boisko". PAOK powinien dostać gigantyczną karę, ale wszystko uszło im na sucho.

Krzysztof Warzycha: - Wiem, jacy potrafią być greccy kibice, ale nigdy nie spotkałem się z czymś takim. Wręcz przeciwnie - bardzo często doświadczałem z ich strony podziwu.

Chouan Ramon Rotsa: - W historii greckiego futbolu jest pięć, może sześć osób, które czego by nie zrobiły, to i tak będą im klaskać kibice Panathinaikosu i innych drużyn. Nawet najbardziej wrogich, jak AEK czy Olimpiakos. Może zabrzmi to nieskromnie, ale tak się składa, że dwie z tych osób siedzą właśnie przed panem.

Pana, panie Krzysztofie, podobnie odbierają też kibice w Chorzowie. Było jakieś zawahanie przed objęciem klubu w poprzednim sezonie?
Krzysztof Warzycha: - Wiedziałem, jak trudna jest sytuacja. Zdawałem sobie sprawę z zaległości, miałem świadomość sytuacji finansowej. Ale potrzebowałem wielkiego wyzwania. Chciałem się pokazać w Polsce, a w Ruchu znam wszystkich - prezesa, ludzi w klubie. Nie potrafię wyobrazić sobie siebie jako trenera Legii czy Górnika Zabrze. Spadek mnie bardzo zabolał. Jeżeli w Polsce zostajesz mistrzem kraju, a później robisz karierę w Grecji, gdzie ocierasz się o finał Ligi Mistrzów, nie jest łatwo patrzeć z boku, jak twój zespół przegrywa 0:6 we Wrocławiu ze Śląskiem. A później był ten nieszczęsny mecz w Gdyni z Arką. Byłem ustawiony gorzej niż sędzia, miałem dalej do całej sytuacji, ale ewidentnie widziałem, że Rafał Siemaszko strzelił nam gola ręką. Dlatego później powiedziałem, że rękę było widać z Chorzowa. Tamta sytuacja nas dobiła.

Chouan Ramon Rotsa: - Pamiętam, że do Chorzowa przyjechałem w niedzielę, a już w czwartek był ligowy mecz. Trochę nie wiedziałem, czego się spodziewać po zespole, który spadł, został ukarany minusowymi punktami i nie zdołał jeszcze wyjść na plus. Kiedy wszedłem do szatni, zdziwiło mnie, że wokół jest tyle młodych twarzy. Przekazałem piłkarzom parę moich zasad, Krzysztof tłumaczył. Od razu widziałem, że złapali, o co mi chodzi. To, ile już zdobyliśmy punktów, jest wielką zasługą tych chłopaków. Przed drugą rundą wzmocnimy się jeszcze kilkoma zawodnikami. Wykorzystamy nasze kontakty. Jestem przekonany, że będziemy mocniejsi. W tej chwili mamy wyjątkowo młodą drużynę. Kilka dni temu pojechaliśmy do Mikołowa na spotkanie z kibicami. Był z nami jeden z młodszych zawodników, Patryk Sikora. W pewnym momencie podszedłem do niego, bo wydawał się zdenerwowany. "Co się dzieje?" - spytałem. A on odpowiedział, że jest zestresowany, bo widzi tylu ludzi. I teraz wyobraźmy sobie, że taki chłopak wchodzi na boisko w bardzo ważnym meczu o punkty, który ogląda pięć tysięcy kibiców. Młodych graczy trzeba wprowadzać bardzo ostrożnie.

Krzysztof Warzycha: - Gdy myślę dziś o Ruchu, cały czas mam w głowie pewną analogię. Występowałem w tym klubie, gdy pierwszy raz w historii spadł z ekstraklasy. Też dostaliśmy zakaz transferowy. Jednak rok później wróciliśmy na najwyższy szczebel i w pierwszym sezonie zdobyliśmy mistrzostwo Polski. Spadek z ligi nie jest końcem świata.

Chouan Ramon Rotsa: - Poznałem historię klubu i wiem, że Ruch za trzy lata będzie obchodził 100-lecie istnienia. Moim marzeniem jest, by poprowadzić go wtedy w europejskich pucharach. Uśmiechnął się pan...

Tak, bo to dzisiaj mało realne.
Chouan Ramon Rotsa: - W piłce nożnej trzeba mierzyć wysoko. Mało kto przypuszczał, że prowadzony przeze mnie Panathinaikos awansuje do półfinału Ligi Mistrzów. A my w półfinale wygraliśmy 1:0 w Amsterdamie z Ajaksem. W rewanżu nie mieliśmy już szans, przegraliśmy 0:3, ale Ajax to była wtedy najlepsza drużyna świata. Van der Sar, Overmars, Bogarde, Litmanen, Kanu. Można wymieniać kolejne nazwiska. Ten zespół był wtedy najmocniejszy w historii. W półfinale tych rozgrywek wystąpiłem zresztą też jako piłkarz. W sezonie 1984/1985 był to Puchar Europy Mistrzów Klubowych, a my w dwumeczu o finał wylosowaliśmy wielki Liverpool. Na Anfield strzeliłem nawet prawidłowego gola. Zacząłem się cieszyć jak dziecko, ale sędzia mi go nie uznał. Ostatecznie przegraliśmy 0:1 i 0:4. To piękne wspomnienia, których nie zabierze mi nikt, ale w piłce nożnej nie powiedziałem jeszcze ostatniego słowa.

źródło: Przegląd Sportowy



Kadra Ruchu na pierwszy trening w 2026 roku
REKLAMA
PLAN PRZYGOTOWAŃ
05.01 - 20.01 - treningi w Chorzowie
17.01 g. 12:00 - sparing: Puszcza Niepołomice 1:1 Ruch
21.01 g. 11:00 - sparing: Polonia Bytom - Ruch
21.01 - 24.01 - zgrupowanie w Wałbrzychu
24.01 - sparing: Śląsk II Wrocław - Ruch
26.01 - 07.02 - treningi w Chorzowie
21.01 - sparing: Ruch - Odra Opole
08.02 g. 14:30 - 20. kolejka I ligi: Ruch - Śląsk Wrocław
* Więcej informacji o sparingach można zobaczyć po najechaniu na
REKLAMA
TRANSFERY
PRZYCHODZĄ
Kamil Głogowski (GKS Tychy)
ODCHODZĄ
Maciej Żurawski (Sandecja)
NASTĘPNY MECZ
RUCH CHORZÓW - ŚLĄSK WROCŁAW
ul. Katowicka 10, Chorzów
08.02.2026 r. godz. 14:30
:
TV NIEBIESCY
REKLAMA
OSTATNI MECZ
19. kolejka I ligi - 07.12.2025 r. godz. 20:15, Łęczna
Relacja LIVE »
Czas na szpil »
Relacja z meczu »
Konferencja »
P. Szwedzik »
D. Sobociński »
P. Manowski »
Kulisy »
Oprawa »
Skrót meczu »
0:1
GÓRNIK ŁĘCZNA - RUCH
 Szwedzik 11'
STRZELCY - TOP 5                         ASYSTY - TOP 5
   Patryk Szwedzik9
   Piotr Ceglarz5
   Marko Kolar4
   Szymon Karasiński2
   Shuma Nagamatsu2
   Shuma Nagamatsu4
   Denis Ventura4
   Piotr Ceglarz3
   Patryk Szwedzik3
   Tomasz Bała2
ŻÓŁTE KARTKI
   Patryk Szwedzik4
   Szymon Szymański4
   Andrej Lukić3
   Shuma Nagamatsu3
   Denis Ventura3
   Tomasz Bała2
   Martin Konczkowski2
   Nikodem Leśniak-Paduch2
   Mo Mezghrani2
   Mateusz Szwoch2
REKLAMA
NA SKRÓTY
  • Terminarz meczów Ruchu
  • Runda jesienna
  • Runda wiosenna
  • Kadra Ruchu
  • Sztab szkoleniowy Ruchu
  • DOŁĄCZ DO NAS!
    REKLAMA
    REKLAMA
    TABELA
    1. Wisła Kraków 43
    2. Polonia Bytom 34
    3. Pogoń Grodzisk Mazowiecki 33
    4. Chrobry Głogów 31
    5. Stal Rzeszów 31
    6. Wieczysta Kraków 30
    7. Śląsk Wrocław 30
    8. Ruch Chorzów 30
    9. Polonia Warszawa 30
    10. Miedź Legnica 30
    11. ŁKS Łódź 26
    12. Pogoń Siedlce 22
    13. Odra Opole 22
    14. Puszcza Niepołomice 19
    15. Znicz Pruszków 17
    16. GKS Tychy 13
    17. Stal Mielec 13
    18. Górnik Łęczna 11
    REKLAMA
    REKLAMA
    REKLAMA
    TV NIEBIESCY
    BUTTONY
    90 Minut Widzew To MY
    UKS Ruch Chorzów Elana Toruń
    Kibice.net
    Copyright by Niebiescy.pl © 2005-2025 | Polityka prywatności