Marcin Nowacki (pomocnik Ruchu):
- Wliczając pucharową porażkę w Grodzisku, przegraliśmy ostatnio cztery mecze z rzędu. Graliśmy z zespołami naprawdę silnymi. Wartość drużyny poznaje się po meczach z takimi właśnie przeciwnikami i trzeba przyznać, że te zespoły pokazały nam miejsce w szeregu. Pretensje o te przegrane musimy mieć tylko i wyłącznie do siebie. Teraz czas szybko się otrząsnąć, bo niebawem możemy znaleźć się w bardzo tragicznej dla nas sytuacji.
Chcieliśmy dziś zagęścić środek pola. Mieliśmy dużo grać skrzydłami, ale brakowało nam dokładności w podaniach. Szkoda bo niektóre ataki mogły się dobrze dla nas skończyć. (may)
Grzegorz Baran (obrońca Ruchu):
- Zagraliśmy zbyt defensywnie, za bardzo cofnęliśmy się do tyłu. Wisła była lepszym zespołem, strzeliła dwie bramki i zasłużenie wygrała spotkanie. My zagraliśmy chyba jeden ze słabszych meczów. Rywale pokazali nam miejsce w szeregu. Nie daliśmy sobie z nimi rady i będziemy musieli jeszcze dużo pracować, by dorównać takim zespołom jak Wisła. Mieliśmy kilka sytuacji, ale gdybyśmy lepiej wyprowadzali piłkę, byłaby szansa na jakieś groźniejsze akcje. Ja sam miałem okazję na honorową bramkę w samej końcówce po stałym fragmencie, ale niestety nie udało się. Przegraliśmy i wypada pogratulować Wiśle mistrzostwa Polski.
Nie mamy wyjścia – z Odrą potrzebne jest nam zwycięstwo. Przegraliśmy kilka spotkań z rzędu, jednak musimy wziąć się w garść i wygrać 2 kolejne spotkania z Dyskobolią i Odrą. To byśmy przegrali jest niedopuszczalne dla tak uznanej marki jak Ruch Chorzów.
Mamy fantastycznych kibiców, to słychać nawet teraz, kilka minut po spotkaniu. Fani dopingowali nas przez cały mecz, my to czujemy i staramy się robić wszystko co możemy. Na boisku nie dorównujemy jeszcze naszym kibicom, jednak postaramy dostosować się do ich poziomu.
(neo, sza)
Ireneusz Adamski (obrońca Ruchu):
- Myślę że każdy zespół, który tutaj przyjedzie będzie miał bardzo ciężko. Staraliśmy się jak mogliśmy, jednak nie ma się co oszukiwać – Wisła jest najlepszym zespołem w lidze na dzień dzisiejszy, aczkolwiek szkoda, że przegraliśmy. Myślę, że podjęliśmy dziś walkę od początku do końca spotkania.
Mecz rozpocząłem na ławce z powodu takiego ustawienia, nie było to spowodowane jakąś moją niedyspozycją. Trener pod każdego przeciwnika miesza składem i ustawia zespół, dlatego nie jestem ani zły ani smutny – raz się gra a raz się siedzi. (sza)
Marcin Sobczak (napastnik Ruchu):
- Tyle czasu czekałem na debiut w ekstraklasie, więc chciałem się pokazać z jak najlepszej strony. Niestety tego występu nie mogę go zaliczyć do udanych. Ale co się dziwić, dzisiaj przyszło nam grać przeciwko zespołowi, który raczej na pewno zostanie mistrzem Polski. Teraz czekam już na spotkanie przed własną publicznością. Jeżeli trener da mi szansę gry, to zostawię na boisku całe serce. (rob)
Tomas Jirsak (pomocnik Wisły):
- Dzisiejszy mecz na pewno był dla nas trudny. Trzeba też przyznać, że przeciwnik okazał się naprawdę dobry. Zazwyczaj rozpoczynam mecz na ławce rezerwowych, ale dziś trener na mnie postawił i zdobytą bramka udowodniłem, iż warto na mnie stawiać. Kiedy ostatni raz strzeliłem takiego pięknego gola? Nigdy! (may)
Andrzej Niedzielan (napastnik Wisły):
- W dzisiejszym meczu Ruch bronił się całą drużyną. Grali długimi piłkami na napastnika, podchodzili 2-3 pomocnikami. Była to czytelna gra, ale bardzo dla nas niewygodna. Czuję się już pewnie na boisku, ale potrzebuję więcej gry. Muszę grać jak najwięcej minut w meczach mistrzowskich, aby się przygotować do mojej optymalnej formy.
Był dreszczyk emocji przed wyjściem na boisko, bo długo nie grałem. Fajnie się stało, że wyszedłem i zagrałem 30 minut. Wygraliśmy mecz i ta trema już minęła.
Uważam, że mój występ był udany. Gdyby była jeszcze jakaś bramka, byłoby oczywiście lepiej. Bardzo się cieszę, że zbliżyliśmy się dziś do mistrzostwa Polski. (neo, rob)
źródło: własne