Po dzisiejszym treningu krakowskiej Wisły, sytuację zespołu na dwa dni przed spotkaniem ligowym z Ruchem Chorzów, komentował prawy obrońca Białej Gwiazdy, Marcin Baszczyński. Zawodnikowi, który po przebytej kontuzji, szybko powrócił na zajmowane wcześniej przez siebie miejsce w pierwszym składzie Wisły, chorzowski klub nie jest bynajmniej obcy, bowiem spędził w nim pięć sezonów .
Trener Maciej Skorża, w obliczu kontuzji i chorób, jakie dotknęły ostatnio jego piłkarzy, może mieć przed sobotnim spotkaniem spore problemy z obsadą pozycji dwóch środkowych obrońców oraz pomocników. - Myślę, że jeszcze nie ma tragedii. Na pewno będzie to eksperymentalne rozwiązanie, bo w takim zestawieniu jeszcze nie graliśmy. Zapowiada się jednak, że w środku obrony zagrają dwaj reprezentanci kraju, Adam Kokoszka i Darek Dudka, więc możemy być chyba spokojni. Jeśli chodzi o linię pomocy, nie ma Mauro Cantoro, Radek Sobolewski jest przeziębiony. Mam nadzieję, że się wyleczy. Liczę też na Tomka Jirsaka, który był w świetnej formie przed kontuzją. Chyba czas i pora, żeby dostał swoją szansę. Ja, podobnie zresztą jak i koledzy, ufamy temu zawodnikowi, bo to jest dobry piłkarz. Pewnie dostanie swoją szansą, a my pomożemy by wypadł jak najlepiej. - komentował zaistniałą sytuację popularny "Baszczu".
Podczas meczu między Wisłą a Ruchem, mogło dojść do ciekawego pojedynku Piotra Ćwielonga ze swoimi krakowskimi kolegami, z którymi ten trenował jeszcze przed kilkoma miesiącami. Ze względu na ustalenia pomiędzy klubami, Ćwielong nie będzie mógł w tym spotkaniu wystąpić. - Na lewym skrzydle gra chłopak równie dobry jak Piotrek, Słowak Pavol Balaz i te pojedynki z pewnością zapowiadają się ciekawie - mówił po dzisiejszym treningu Baszczyński.
Prawy obrońca Białej Gwiazdy pochlebnie wyrażał się o chorzowskim zespole, doceniając atuty najbliższego przeciwnika Wisły. - Ruch jest dobrze ułożony taktycznie i całkiem nieźle się prezentuje. Wiadomo, mają mocnych napastników, szczególnie Fabusa. Może tu nam brakować nieco Arka Głowackiego w pojedynkach siłowych. Mają także niezłe skrzydła, na których próbują opierać swoją grę. Na pewno będzie ciekawa walka. My mierzymy w trzy korony. W związku z tym musimy mieć szeroką kadrę i ci wchodzący na boisko również muszą się sprawdzać - stwierdził Marcin Baszczyński
źródło: wislakrakow.com