Dariusz Fornalak (trener Ruchu):
- Jako trener na pewno jestem załamany po tym co tu dzisiaj obejrzeliśmy. Na nasze nieszczęście mecz trwa 90 minut i nie pierwszy już raz piłka nożna polega na strzelaniu bramek i tego dzisiaj nie zrobiliśmy. Natomiast sposób w jaki straciliśmy bramki nie przystoi zawodnikom na poziomie drugoligowym. W klubie potrzebne są zmiany i te zmiany na pewno będą. Nie chcę na gorąco po meczu oceniać sytuacji, w której Mariusz Śrutwa otrzymał czerwoną kartkę. Aczkolwiek chciałbym jeszcze raz na spokojnie zobaczyć kilka sytuacji i wtedy z przyjemnością bedę mógł wygłosić opinię w taki bardziej obiektywny sposób. Teraz moja ocena może być bardzo subiektywnam, bo komentarz z ławki jest bardzo trudny. Na pewno było dużo emocji towarzyszącym tym wydarzeniom na boisku, dlatego wstrzymam się teraz z tą oceną. Nie mam pojęcia i nie chcę teraz powiedzieć za co Śrutwa dostał czerwoną kartkę. Był to dla Mariusza mecz szczególny i jeżeli była to czerwona kartka za uderzenie to niepowinien dać się sprowokować.
Michał Probierz (trener Polonii):
- Nie liczyła się dla nas dzisiaj piękna gra, ale liczył się efekt. Zdobyliśmy dzisiaj trzy punkty i możemy dalej myśleć, żeby ratować tę drugą lige dla Polonii. Tym bardziej, że nasza sytuacja jest bardzo trudna, ale taka jest piłka nożna. Ja w szatni powiedziałem chłopakom, że w całym sezonie to i tak się wszystko wyrównuje, że ileś razy się traci bramki w ostatnich minutach i ileś razy się strzela. Dzisiaj sprzyjało nam szczęście. Po bramce na 1:1 wydawało nam się, że Ruch nabierze wiatru, ale popełnili błąd, bo chcieli nas dobić. Udało nam się dobrze skontrować i po prostu uśmiechnęło się do nas szczęście. Oglądaliśmy Ruch kilkakrotnie i zależało nam, aby dzisiaj zupełnie inaczej zagrać. W szczególności, że mieliśmy z Darkiem okazję oglądać się bardzo często i chcieliśmy wyeliminować atuty chorzowian i nam się to udało. Szkoda, że straciliśmy bramkę, bo mieliśmy później trochę problemów. Najważniejsze, że drużyna się podniosła i pokazała swój charakter.