Duszan Radolsky (trener Ruchu):
- Nie chciałbym oceniać drużyny gospodarzy, ale muszę powiedzieć, że pokazała dziś dwie twarze. W pierwszej połowie zaprezentowali się dobrze, stwarzali dużo sytuacji. My graliśmy zdekoncentrowani i na zbyt dużo sobie pozwoliliśmy. W drugiej połowie graliśmy lepiej i konsekwentniej, graliśmy do przodu, stwarzaliśmy okazje. Nie udało nam się zremisować, ale spróbujemy w rewanżu powalczyć.
Jacek Zieliński (trener Dyskobolii):
- Zgodzę się z Duszanem, rzeczywiście mecz miał dwa oblicza. Graliśmy dobry, poukładany futbol. Było dużo akcji oskrzydlających. Szkoda, że wpadła tylko jedna bramka, bo z ilości stworzonych sytuacji można było się pokusić o coś więcej. W drugiej części nasza gra była szarpana, Ruch podszedł wyżej i nasza linia środkowa nie była taka kreatywna, jak do przerwy. Dlatego wkradła się nerwowość. Niebiescy parę razy groźnie skontrowali. Wygraliśmy w najniższym z możlwych rozmiarów. Czasami tak jest przewrotnie, że wynik 1:0 w meczu pucharowym jest dobry. Na chwilę obecną nie chwalę dnia przed zachodem słońca.
Jest taka książka "Do przerwy 0:1". My prowadzimy do przerwy 1:0. Druga połowa rozegra się za tydzień w Chorzowie. Tam pokaże się, kto jest lepszy. Ja mam nadzieję, że obronimy skromną zaliczkę z Grodziska i wierzę w to, że będziemy dalej grali w Pucharze Polski. Nie ukrywam, że czeka nas bardzo ciężki mecz.
Odsłuchaj zapis audio z całej konferencji:
źródło: własne