Młodzi piłkarze Ruchu Chorzów, mimo gry w dziesiątkę, pozostawili po sobie w Poznaniu dobre wrażenie. Niestety, w spotkaniu z Lechem nie udało im się urwać chociażby jednego punktu.
Podopieczni Karola Michalskiego przez większą część meczu prowadzili grę. W środku pola dobrze spisywali się Feruga, Sadlok i Babiarz. Bliski strzelenia bramki już w pierwszych minutach był Grzegorz Goncerz, jednak z 7 metrów trafił obok słupka.
"Niebiescy" od 20. minuty grali w osłabieniu, po tym jak Jovan Ninković obejrzał czerwoną kartkę. A, że była to bolesna strata, chorzowianie przekonali się w drugiej połowie, kiedy to w ciągu 5 minut stracili dwie bramki.
Piłkarze Ruchu rzucili się do odrabiania strat i już po kilku minutach Maciej Trzmielewski, przepięknym strzałem, zdobył gola kontaktowego. Bliski wyrównania był Bartłomiej Babiarz, który w końcówce meczu przebojem wdarł się w pole karne gospodarzy, ale nie zdołał umieścić piłki w siatce.
Bramki: Kadziński 51', Białożyt 55' - Trzmielewski 61'
Czerowna kartka: Ninković 20'
Żółte kartki: Świerczyński, Feruga
Składy:
Ruch: Struski - Trzmielewski (67' Szczypior), Świerczyński, Kuzia, Ninković - Mikołajek, Babiarz, Feruga, Sadlok (83' Maciongowski) - Goncerz (72' Kluz), Sobiech.
Lech: Dolha - Woźniak, Dymkowski, Królak, Sarna, Machaj, Anderson Sanchez, Kadziński, Białożyt, Kononowicz, Gołembowski.
źródło: własne