strona główna Forum Kibiców Fan Page Niebiescy.pl Twitter Niebiescy.pl Stowarzyszenie Wielki Ruch Typer Foto TV Niebiescy w Youtube Relacje LIVE
Działacz Polonii zamierza strzelić bramkę dla Ruchu
  • Data: 24.02.06; 00:34  Dodał: Archiwum
Swą piłkarską karierę rozpoczynał w Polonii Bytom. Miał wtedy niecałe osiem lat, a na pierwszy trening w jego życiu przyprowadził go kolega. Mariusz Śrutwa - bo o nim mowa - zawsze chciał grać w piłkę na ligowym poziomie. Jego marzeniem była gra na środku ataku z numerem "10" na plecach. W podnoszeniu jego umiejętności pomagali mu szczególnie dwaj trenerzy – Hubert Chwolik i Marian Geszke. Podczas współpracy z tym drugim Śrutwa pierwszy raz dostał szansę gry w drugiej lidze, w barwach Polonii Bytom. W 1991 roku w dziwnych okolicznościach stał się jednak zawodnikiem klubu "zza miedzy" - Ruchu Chorzów. Wówczas młodzi zawodnicy nie mieli nic do powiedzenia w ustalaniu kontraktów i jak się później okazało - także w zakresie przeprowadzanych transferów. Śrutwa o tym, że zmienił barwy klubowe dowiedział się od mamy. Stało się to w momencie, gdy wrócił z wakacji. W jego ówczesnym klubie powiedziano mu, że w Polonii gra za niego trzech piłkarzy Ruchu (Grzegorz Kornas, Jacek Chorzewski i Krzysztof Bąk), a jego nowa drużyna jest już na obozie przygotowawczym. Po przyjściu do Chorzowa, los dla Śrutwy okazał się mało łaskawy. W pierwszym spotkaniu w barwach Ruchu przyszło mu grać przeciwko... swoim byłym kolegom z Polonii Bytom! Było to w meczu pucharowym, który chorzowianie wygrali 3:1, a dwie bramki zdobył sam Mariusz Śrutwa. Na kolejne spotkanie pomiędzy Ruchem, a Polonią trzeba było czekać aż do sezonu 1995/1996. Wówczas "Niebiescy" grali w drugiej lidze. Wtedy to doszło do dwóch konfrontacji pomiędzy obecnym klubem Śrutwy, a tym poprzednim. Pierwszy mecz w Bytomiu wygrał Ruch 2:0, natomiast w Chorzowie zanotowano bezbramkowy remis. "Super Mario" gola na wyjeździe zdobył już w czwartej minucie gry. Drugą bramkę po przerwie dołożył Wawrzyczek i spotkanie zakończyło się wynikiem 2:0. Później obie drużyny już się nie spotkały, a Śrutwa w całym sezonie 23 razy trafiał do siatki rywala i znacznie przyczynił się do awansu na pierwszoligowy front. Przez ostatnie 10 lat "Super Mario" odniósł bardzo wiele sukcesów. Zdobył Puchar Polski, został Królem Strzelców, grał w europejskich pucharach przeciwko takim drużynom jak Austria Wiedeń, Bologna czy Inter Mediolan. Niestety w sezonie 2002/2003 chorzowski Ruch po raz trzeci spadł z ekstraklasy. Dwa lata tułaczki na zapleczu I ligi nie przyniosły mu awansu, a Polonia Bytom grająca w sezonie 2004/2005 w trzeciej lidze zdołała awansować o poziom wyżej. Po 10 latach przerwy Ruch i Polonia spotkają się ponownie w najbliższą niedzielę o godzinie 12 w Bytomiu. Mariusz Śrutwa po raz kolejny zagra więc przeciwko swojemu macierzystemu klubowi, a dodatkowego smaczku dodaje fakt, iż Śrutwa pełni w Polonii Bytom funkcję działacza sportowego!

- Jakimi spotkaniami są dla Pana mecze z Polonią Bytom, klubem którego jest Pan wychowankiem?
- Są spotkaniami derbowymi. Takimi samymi zresztą jak te z GKS-em i Górnikiem, z taką jednak różnicą, że odbywają się one trochę bliżej mojego domu.

- Pół roku temu, przy okazji możliwości spotkania się w barażach z Polonią mówił Pan, iż taki pojedynek byłby dla Pana niezręczny...
- No tak, ale w swoich ostatnich wywiadach podkreślałem, że nie jest to mecz o utrzymanie, spadek lub być albo nie być jednego czy drugiego klubu. Jest to zwykły mecz ligowy, a w związku z tym nie jest to mecz o takim prestiżu, by był on w jakiś sposób niezręczny. Będzie to normalna, derbowa walka o punkty, z której – mam nadzieję – my wyjdziemy zwycięsko.

- A samo łączenie funkcji piłkarza Ruchu i działacza Polonii nie jest niezręczne?
- Nie widzę w tym żadnej niezręczności. To, co robię prywatnie to jest moja sprawa i ja dokonuję decyzji jak postępować. To, co robię na boisku, to jest sprawa klubu, drużyny. Myślę, że niejednokrotnie w poprzednich spotkaniach m.in. z Polonią udowadniałem, że potrafię te dwie rzeczy rozgraniczyć. Jeżeli tylko mi się uda, to na pewno będę chciał zdobyć bramkę i z pewnością będę chciał, żeby drużyna Ruchu wygrała.

- Przygotowuje się Pan do tego spotkania jakoś szczególnie?
- Na tą chwilę nie, ponieważ nie ma już sensu studzić się na kilkadziesiąt godzin przed spotkaniem, bo najczęściej jak człowiek dużo myśli, to nic z tego dobrego nie ma. Myślę, że zarówno ja jak i cała drużyna może od jutra, tj. od odprawy przedmeczowej, gdzie będziemy analizować grę Polonii, ich taktykę i wszystko to co oni prezentują, zaczniemy poważnie myśleć o tym przeciwniku i będziemy układać jakąś taktykę pod nich. Myślę, że wtedy rzeczywiście zaczniemy się jakoś bardziej mobilizować, tym bardziej, iż jest to ostatni pojedynek w tej rundzie i jest on dla nas bardzo ważny, ponieważ po dwóch ostatnich meczach - mimo, że to nie grudzień – rozdaliśmy punkty jak św. Mikołaj i w zasadzie w dwóch spotkaniach, po których powinniśmy sobie dopisać sześć punktów, zdobyliśmy tylko jeden. Trudno się z tym pogodzić, bo każdy wie, że gdybyśmy sobie dopisali pięć punktów w tabeli, to gdzie byśmy byli i o co byśmy grali. A tak pozostaje na pocieszenie zdobyć w najbliższej kolejce tylko trzy punkty i liczyć na to, że inne drużyny gdzieś te punkty pogubią i wtedy będziemy mieć jakąś tam stratę, ale nie będzie to strata nie do odrobienia.

- Jak Pan wspomina poprzednie spotkania z Polonią Bytom?
- Ja pamiętam wszystkie ważniejsze spotkania i do takich z pewnością można zaliczyć spotkania derbowe. Mecz z 1991 roku był o tyle ważny, że było to jedno z moich pierwszych spotkań w barwach Ruchu. Wtedy zdobyłem bramkę i później w dogrywce dorzuciłem jeszcze jedno trafienie, co w ostateczności dało nam zwycięstwo. Pamiętam także jeszcze jedno spotkanie na Polonii, gdzie również wygraliśmy 2:0. Wtedy także zdobyłem bramkę zaraz na początku meczu. Mam zatem nadzieję, że do trzech razy sztuka i w niedzielę wygramy z nimi po raz trzeci.

- Niestety na trybunach bytomskiego stadionu zabraknie kibiców Ruchu. Jak Pan odbiera tą decyzję?
- Ja uważam, że pojedynki bez kibiców są pojedynkami bez sensu. I to zarówno z jednej, jak i drugiej strony. Mecze przy zamkniętych trybunach lub bez sympatyków jednej z drużyn nie mają atmosfery i tym bardziej, gdy są to mecze derbowe. Moim zdaniem na tym spotkaniu powinni być kibice Ruchu i powinno ich być bardzo dużo. Ja liczyłem na to, że będzie ich nawet kilka tysięcy... A tak, podejrzewam, że jacyś sympatycy "Niebieskich" na pewno będą, ale nie w tak licznej grupie i z pewnością nie tak jakbyśmy sobie tego wszyscy życzyli. My będąc na boisku też zwracamy uwagę na to czy ktoś jest z nami, czy ktoś nas wspiera, czy ktoś nas dopinguje. A to, że są to dwie osoby, a nie dwa tysiące, to jest to dla nas wielka różnica. I na pewno ci kibice w tak ważnym meczu z Polonią byli by dla nas pomocą.

- Obecnie trenerem Polonii jest Michał Probierz. Jak dobrze zna Pan szkoleniowca Polonii?
- Znam go bardzo dobrze. Razem graliśmy w Ruchu przez długi okres czasu. Później razem spotykaliśmy się na boiskach ligowych. Michał do dnia dzisiejszego mieszka w jednej z dzielnic Bytomia, w związku z tym czasami również spotykaliśmy się poza boiskiem. Znamy się bardzo dobrze, pamiętamy się i darzymy się szacunkiem.

- Jakimi cechami wyróżniał się Probierz?
- O trenerskich trudno jest mi oczywiście powiedzieć, bo nie miałem okazji z nim współpracować w takim charakterze. Jeśli chodzi o cechy boiskowe to na pewno nieustępliwość, zadziorność, waleczność, dobre wyszkolenie techniczne i przede wszystkim zaangażowanie - z tego go najlepiej można rozpoznać.

- Czy właśnie te cechy: waleczność, zaangażowanie stara się on zaszczepić swoim piłkarzom, i czy tego Ruch się może spodziewać w niedzielnym meczu?
- Na pewno, Ruch może się spodziewać trudnego przeciwnika, bo nie raz przekonaliśmy się, że drużyna która dużo słabiej spisuje się z ligowymi rywalami jest w pełni zmobilizowana kiedy przyjeżdża Ruch Chorzów. Właśnie dlatego, że to jest Ruch Chorzów, to nawet ostatnia drużyna w tabeli nie jest łatwym przeciwnikiem i na pewno nie będzie to spacerek. Polonia będzie bardzo zmobilizowana na nas i myślę, że tego należy się spodziewać. To na pewno swoim zawodnikom wpoił trener Probierz i tak jak powiedziałem piłkarze Polonii grają z Ruchem, a więc na pewno podejdą do tego spotkania "na maksa".

- Jaka panuje atmosfera w zespole przed tym meczem?
- Atmosfera panuje bardzo dobra, poza tym, że mamy trochę urazów, kilka osób chorych. Szkoda, że wypadli kluczowi zawodnicy, którzy w poprzednich spotkaniach potwierdzili swoją przydatność do drużyny. Dublerzy wypadali najczęściej bardzo przeciętnie. Mam zatem nadzieje, że udowodnią oni, że tamte mecze były przypadkiem i na meczu derbowym z Polonią pokażą swą prawdziwą wartość.

- Pół-zartem, pół-serio, w niedzielę uda się Pan z domu prosto na stadion Polonii, czy przyjedzie Pan na Cichą jeszcze na odprawę?
- Oczywiście przyjadę na odprawę. Na takie rzeczy można sobie pozwolić wówczas jeżeli są to sparingi, a nie mecze ligowe, które mają to do siebie, że walczy się w nich o punkty i musi się je traktować poważnie. W związku z tym wszyscy będziemy mieli odprawę na Cichej, stąd pojedziemy na mecz i razem z niego tutaj wrócimy.

- Czy może pan obiecać kibicom 3 punkty w tym meczu?
- Trudne pytanie... "Obiecać" to za duże słowo, bo w życiu mało co można obiecać. Mogę jedynie obiecać kibicom, że będziemy grali o zwycięstwo i za wszelką cenę będziemy starali się te 3 punkty zdobyć.



Kadra Ruchu na pierwszy trening w 2026 roku
REKLAMA
PLAN PRZYGOTOWAŃ
05.01 - 20.01 - treningi w Chorzowie
17.01 g. 12:00 - sparing: Puszcza Niepołomice 1:1 Ruch
21.01 g. 11:00 - sparing: Polonia Bytom 0:4 Ruch
21.01 - 24.01 - zgrupowanie w Wałbrzychu
24.01 g. 13:30 - sparing: Śląsk II Wrocław 2:1 Ruch
26.01 - 07.02 - treningi w Chorzowie
31.01 - sparing: Ruch - Odra Opole
08.02 g. 14:30 - 20. kolejka I ligi: Ruch - Śląsk Wrocław
* Więcej informacji o sparingach można zobaczyć po najechaniu na
REKLAMA
TRANSFERY
PRZYCHODZĄ
Jakub Jendryka (Skierniewice)
ODCHODZĄ
Maciej Żurawski (Sandecja)
NASTĘPNY MECZ
RUCH CHORZÓW - ŚLĄSK WROCŁAW
ul. Katowicka 10, Chorzów
08.02.2026 r. godz. 14:30
:
TV NIEBIESCY
REKLAMA
OSTATNI MECZ
19. kolejka I ligi - 07.12.2025 r. godz. 20:15, Łęczna
Relacja LIVE »
Czas na szpil »
Relacja z meczu »
Konferencja »
P. Szwedzik »
D. Sobociński »
P. Manowski »
Kulisy »
Oprawa »
Skrót meczu »
0:1
GÓRNIK ŁĘCZNA - RUCH
 Szwedzik 11'
STRZELCY - TOP 5                         ASYSTY - TOP 5
   Patryk Szwedzik9
   Piotr Ceglarz5
   Marko Kolar4
   Szymon Karasiński2
   Shuma Nagamatsu2
   Shuma Nagamatsu4
   Denis Ventura4
   Piotr Ceglarz3
   Patryk Szwedzik3
   Tomasz Bała2
ŻÓŁTE KARTKI
   Patryk Szwedzik4
   Szymon Szymański4
   Andrej Lukić3
   Shuma Nagamatsu3
   Denis Ventura3
   Tomasz Bała2
   Martin Konczkowski2
   Nikodem Leśniak-Paduch2
   Mo Mezghrani2
   Mateusz Szwoch2
REKLAMA
NA SKRÓTY
  • Terminarz meczów Ruchu
  • Runda jesienna
  • Runda wiosenna
  • Kadra Ruchu
  • Sztab szkoleniowy Ruchu
  • DOŁĄCZ DO NAS!
    REKLAMA
    REKLAMA
    TABELA
    1. Wisła Kraków 43
    2. Polonia Bytom 34
    3. Pogoń Grodzisk Mazowiecki 33
    4. Chrobry Głogów 31
    5. Stal Rzeszów 31
    6. Wieczysta Kraków 30
    7. Śląsk Wrocław 30
    8. Ruch Chorzów 30
    9. Polonia Warszawa 30
    10. Miedź Legnica 30
    11. ŁKS Łódź 26
    12. Pogoń Siedlce 22
    13. Odra Opole 22
    14. Puszcza Niepołomice 19
    15. Znicz Pruszków 17
    16. GKS Tychy 13
    17. Stal Mielec 13
    18. Górnik Łęczna 11
    REKLAMA
    REKLAMA
    REKLAMA
    TV NIEBIESCY
    BUTTONY
    90 Minut Widzew To MY
    UKS Ruch Chorzów Elana Toruń
    Kibice.net
    Copyright by Niebiescy.pl © 2005-2025 | Polityka prywatności