Na giełdowym parkiecie Ruch Chorzów miał się pojawić w pierwszym kwartale bieżącego roku. Przynajmniej tak zapowiadali włodarze klubu. Koniec marca jest jednak na tę chwilę terminem nierealnym. Nastąpi mały, ale niegroźny poślizg. - Nawet nie użyłabym sformułowania poślizg. Cały czas po prostu trwają prace nad dokumentami związanymi z przeprowadzeniem zamkniętej oferty akcji. To proces, który powoli zmierza ku końcowi. Czekamy także na nową umowę dotyczącą praw medialnych - tłumaczy prezes Ruchu Chorzów S.A. Katarzyna Sobstyl.
Na teraz realne wydaje się, że Ruch pojawi się na giełdzie do końca kwietnia. Debiut ma przynieść kasie klubowej zastrzyk w postaci co najmniej pięciu, a może nawet dziesięciu milionów zł!
Małe ryzyko, dużo plusów
Kibice na ambitne i nowatorskie plany włodarzy klubu spoglądają z ciekawością i małymi obawami, gdyż koniunktura na parkiecie w ostatnim czasie nie sprzyja. Niektóre ze spółek nawet ociągają się z tego powodu z giełdowym debiutem. - Ruch czekać nie zamierza - zaznacza Katarzyna Sobstyl. Specjaliści pomagający działaczom chorzowskiego klubu uspokajają kibiców, że giełda nie zagraża istnieniu Ruchu. Wyliczają za to plusy takiego kroku. Największym jest upublicznienie spółki, co oznacza, że finanse klubu staną się przejrzyste i nabiorą wiarygodności przed ewentualnymi sponsorami, reklamodawcami i innymi podmiotami skorymi do wspierania "Niebieskich". Zaznaczyć należy przy tym, że nie każda spółka może zadebiutować na giełdzie. Spełnić trzeba różne, a tym najważniejszym jest dodatni bilans.
Bilans na plus
Dziś na godzinę 16 zwołano zebranie udziałowców sportowej spółki akcyjnej. Podczas obrad został przedstawiony bilans za ubiegły rok. Skoro Ruch zamierza wchodzić lada dzień na parkiet, nie trudno przewidzieć, że będzie on dodatni. Podobnie jak za 2006 rok, kiedy pierwszy raz od niepamiętnych czasów cyfry dotyczące wydatków, były mniejsze od zysków.
Ruch zarabia już i w tym roku. Spore profity przyniosła organizacja derbów z Górnikiem Zabrze. Konkretna kwota nadal nie została oszacowana. Działacze kończą podliczanie, a zarazem myślami są już przy sobotnim meczu z Lechem Poznań. Przygotowano 24 tysiące biletów. Liczne przybycie zapowiadają kibice "Kolejorza", co zmobilizowało sympatyków Ruchu. Ich hasło przewodnie brzmi: "Ugotujmy pyry w kotle czarownic". Ruszyła akcja plakatowania i inne formy promocji widowiska.
źródło: Sport