W zaległym meczu 17. kolejki Młodej Ekstraklasy Cracovia pokonała Ruch Chorzów 4:1. Gospodarze przegrali trzeci kolejny mecz w rundzie wiosennej. Bramki dla "Pasów" zdobyli Bartłomiej Tomczuk, Kamil Karcz, Jakub Kaszuba i Paweł Szwajdych. Honorowe trafienie dla chorzowian zaliczył Artur Sobiech.
Mecz rozpoczął się od mocnego uderzenia gości, którzy wyszli na prowadzenie już 120 sekund od rozpoczęcia gry za sprawą Bartłomieja Tomczuka. Zawodnicy Ruchu starali się odrobić straty, ale byli w swych działaniach bardzo nieporadni. Krakowianie zaś po tym jak objęli prowadzenie nieco "spuścili z tonu" i rzadko stwarzali zagrożenie pod bramką Krzysztofa Pilarza, który zresztą spisywał się bez zarzutu.
Mimo swoich dobrych interwencji golkiper Ruchu musiał wyciągać piłkę z siatki po raz drugi. W 28. minucie Kamil Karcz popędził z futbolówką w "szesnastkę" rywali, zgubił chorzowskich defensorów i z kilku metrów pewnie pokonał bezradnego Pilarza. "Niebiesc"” kilkakrotnie stwarzali sobie okazje do strzelenia gola, ale ich akcjom brakowało wykończenia.
W końcu udało im się zdobyć bramkę kontaktową - w 38. minucie Przemysław Wróbel odbił strzał Daniela Ferugi z 5 metrów, ale piłka spadła wprost na głowę Artura Sobiecha, który nie zmarnował okazji.
Nieliczni kibice zgromadzeni w środę na stadionie przy ulicy Cichej 6 po cichu liczyli na punkty młodzieżowców. Szybko jednak ich nadzieje okazały się płonne, nie po raz pierwszy zresztą.
Po przerwie Cracovia przejęła inicjatywę i dążyła do podwyższenia prowadzenia. Z pomocą przyszedł im wprowadzony po przerwie... bramkarz Ruchu, Matko Perdijić! W 73. minucie to właśnie on po uderzeniu Jakuba Kaszuby wypuścił piłkę z rąk, a sam Kaszuba okazji nie zmarnował i trafił do pustej bramki. Po dwóch minutach było już 4:1! Chorzowianie nie upilnowali kilku zawodników w pasiastych strojach, a jeden z nich - Paweł Szwajdych - strzelił tuż obok wewnętrznej części słupka i ustalił wynik spotkania.
Zawsze o 3 punkty
Z pewnością meczu z Cracovią chorzowianie do udanych zaliczyć nie mogą. Gdzie przyczyn porażki upatruje Bartłomiej babiarz, jeden z czołowych zawodników młodego Ruchu? - Zaspaliśmy początek meczu, rywale strzelili nam gola i musieliśmy zacząć atakować, żeby odrobić straty. Niestety, straciliśmy drugą bramkę. Potem udało się nam strzelić, ale przez brak koncentracji i błąd bramkarza przegraliśmy.
Zawodnik "Niebieskich" zaprzeczył też, jakoby chorzowscy młodzieżowcy nie byli w grę zaangażowani. - Zawsze gramy po to, żeby zwyciężyć, obojętnie czy gramy z zespołami z "czuba" tabeli, czy jej końca. Gramy aby wygrać! - dodał "Babi".
ME: Ruch Chorzów 1:4 (1:2) Cracovia
Bramki: Sobiech 38' - Tomczuk 2', Karcz 28', Kaszuba 73', Szwajdych 75'
Żółte kartki: Kuzia - Wacek, Urbański
Składy:
Ruch: Pilarz (46' Perdijić) - Ninković (46' Siedlarz, 85' Maciongowski), Świerczyński, Kuzia, Mizgajski - Szczypior, Babiarz, Sadlok (46' Goncerz), Mikołajek - Feruga (63' Osiński), Sobiech.
Cracovia: Wróbel - Wacek, Urbański, Karwan, Uszalewski - Tomczuk (64' Kaszuba), Szlęzak (80' Jeleń), Baliga (46' Kostrubała), Szwajdych - Karcz, Tatara (80' Szczytyński).
Sędzia: Andrzej Mrowiec (Katowice)
Widzów: 50
Fotogaleria:
ME: Ruch Chorzów 1:4 Cracovia (38 zdjęć, autor: Robson)
Wyniki innych zaległych meczów:
Zagłębie Sosnowiec 0:4 Wisła Kraków
Korona Kielce 0:1 Lech Poznań
źródło: własne