Wypowiedź Krzysztofa Bizackiego (napastnika Ruchu):
- Ruch popełniał kardynalne błędy w obronie II połowie. Czy było to spowodowane zmęczeniem?
- Nie, nie wiem czy zmęczenie. "Wysokie" Podbeskidzie tak grało. Wygrywali wszystkie górne piłki z przodu, dlatego tak kiepsko to dziś wyglądało.
- Jak wpadła ta II bramka dla Ruchu?
- To jest teraz nieważne. Po takim wyniku, przegrywamy 2:3. Obojętnie z czego by ten gol nie wpadł to jest porażka. Ta bramka niczego dla mnie nie zmieni.
- Miało być tak spokojnie, a teraz będzie nerwowo...
- Tak mi się wydaje, na pewno miało być spokojniej. W tym meczu mieliśmy grać o zwycięstwo. To jest dla mnie tragedia, dla nas porażka. Na pewno jakieś zmiany nastąpią.
Wypowiedź Grzegorza Patera (pomocnika Podbeskidzia):
- Wydawać by się mogło, że zejdziecie z boiska pokonani, a tu taka niespodzianka.
- No, tak. Przy stanie 0:2 dla przeciwnika wyciągamy to 3:2 na wagę trzech punktów. To był mecz dla nas można powiedzieć o 6 punktów, bo dzisiaj porażka czy remis, znowu przy wygranych zespołów nad nami spowodowały by ucieczkę tych drużyn. Cieszę się niezmiernie, że te 3 punkty jadą do Bielska.
- W decydującym momencie to Pan rozdawał karty. Asysta przy golu Makucha i gol z karnego na wagę 3 punktow.
- Wiedziałem, że Marcin jest ofensywnym zawodnikiem i mieliśmy takie wytrenowane zagranie, że będzie on wspomagał ofensywny sektor. Strzelił ważną bramkę na 2:2 i uwierzyliśmy w to, że ten mecz możemy wygrać.
- Ten mecz jest jakby rekompensatą za poprzednie. Wiele spotkań przegrywaliście w końcówkach.
- Dużo punktów uciekło nam w pierwszych kolejkach i nie ma co tu ukrywać prowadziliśmy do 89, 90 minuty i traciliśmy głupio bramkę. Mecze wygrane remisowaliśmy i to bolało. Potrafiliśmy strzelać bramki, stwarzać sobie sytuacje, tylko nie umieliśmy tego dograć do końca.
Wypowiedź Marcina Makucha (pomocnika Podbeskidzia):
- Bardzo cieszymy się z dzisiejszego zwycięstwa. W przerwie powiedziałem, że wygramy 3:2! Nie wierzycie? Może i straciliśmy dwie bramki, ale czułem, że byliśmy lepsi. W ostatnim czasie występowało w nas rozprężenie i niestety nie dawało to zamierzonego rezultatu. Ja uważam, że gdyby w pierwszym meczu nam poszło, zaskoczyło to potem byłoby z górki, ale widać po tych ostatnich meczach, że jest w nas potencjał, także to jest chyba najważniejsze. Gorzej gdyby nie było potencjału, a ciułalibyśmy te punkty. Wydaje mi się, że się rozkręcamy i jeszcze pokażemy, na co nas stać. W następnym meczu chcemy zdobyć trzy punkty.
Wypowiedź Bartłomieja Sochy (napastnika Podbeskidzia):
- Byliśmy dzisiaj częściej w posiadaniu piłki, ale Ruch dobrze kontratakował i strzelił nam dwie bramki. W drugiej połowie zagraliśmy zdecydowanie agresywniej, dwoma a nawet trzema napastnikami. Zagraliśmy odważnie i konsekwentnie w ostatnich minutach spotkania i to przyniosło efekt. Za tydzień gramy bardzo ważny mecz z Widzewem i będziemy chcieli udowodnić, że ta dobra forma w dzisiejszym meczu to nie jest przypadek.