Jesienią zmorą "Niebieskich" były bramki tracone w pierwszym kwadransie drugiej odsłony. Problem powielił się w meczu z Widzewem. - Nie powiedziałbym, że wyszliśmy na boisko zdekoncentrowani. Doszło po prostu do dziwnego nieporozumienia - twierdzi Pavol Balaż.
Robert Mioduszewski nie miał nic do powiedzenia, uderzenie Stefano Napoleoniego było tak mocne, że nie miał czasu na skuteczną interwencję. Po raz szesnasty w tym sezonie musiał wyjmować piłkę z siatki. "Miodek" poza tym nie miał okazji do wykazania, niemniej jego miejsce między słupkami wydaje się w tej chwili niezagrożone, choć Ruch ma w szerokiej kadrze jeszcze trzech zawodników!
"Miodek" naucza
Nie pamiętam, abym miał do dyspozycji aż czterech graczy na tej pozycji - przyznaje trener Duszan Radolsky, który w kwestii bramkarzy polega przede wszystkim na opinii Ryszarda Kołodziejczyka, obecnie ich szkoleniowca, a kiedyś bardzo solidnego zawodnika, który miał duży współudział w wywalczeniu ostatniego mistrzostwa Polski w 1989 roku. - Broni Robert, bo jest zdecydowanie najbardziej doświadczonym z bramkarzy. Za jego atut uznaje fakt, że nie pamiętam kiedy ostatnio popełnił jakiś rażący błąd - podkreśla Wojciech Grzyb. "Miodek" na co dzień konkuruje z młodszymi kolegami, ale rywalizacja wcale nie psuje relacji w bramkarskim gronie. Wręcz przeciwnie!
- Robert pomaga mi i podpowiada. Dużo się od niego nauczyłem - zaznacza Matko Perdijić, który w ekstraklasie zadebiutował w Zabrzu, po tym jak wyrzucony z placu gry został właśnie Mioduszewski. Statystyki Matko zepsuł mecz z Lechem w Poznaniu, kiedy także z powodu czerwonej kartki rozsypała się defensywa i skończyło się pogromem (2-6).
Przyszedł aby grać
Chorwata chwalą za to koledzy z pola. - Jak na swoją budowę ciała jest niezwykle gibki i zwinny. Może zrobić fajną karierę - prognozuje Grzyb. - Patrząc na naszych bramkarzy, nie zapominam też o utalentowanym Mateuszu Struskim. Śmiało mogę powiedzieć, że mamy czterech równorzędnych bramkarzy - dodaje.
Ostatnim, który dołączył do kadry jest Krzysztof Pilarz. 28-latek przyszedł jako numer jeden Odry Wodzisław. - Jestem na Cichej dopiero od trzech tygodni. Nie pojechałem z zespołem na obozy, więc potrzebuję czasu, aby się z chłopakami zgrać. Moim celem jest wygryzienie Roberta Mioduszewskiego. Chcę być numerem jeden - zapowiada Pilarz.
Na razie musi się on zadowolić rolą rezerwowego. Ma też za sobą występ w drużynie grającej w Młodej Ekstraklasie. - Czekam cierpliwie na swoją szansę. Nie pamiętam, abym musiał się mierzyć z aż trzema konkurentami, ale przecież rywalizacja służy, bo każdy podnosi swoje umiejętności - zauważa najniższy (184 cm) w gronie chorzowskich bramkarzy.
WETERAN
Robert Mioduszewski - 35 lat
Debiut w ekstraklasie - 30.04.1994
Meczów w ekstraklasie: 191
Przypuszczone gole: 226
Średnia gol/mecz: 1,2
NOWY
Krzysztof Pilarz - 28 lat
Debiut w ekstraklasie - 1.08.2004
Meczów w ekstraklasie: 56
Przypuszczone gole: 81
Średnia gol/mecz: 1,4
SZLIFOWANY
Matko Perdijić - 26 lat
Debiut w ekstraklasie - 17.08.2007
Meczów w ekstraklasie: 2
Przypuszczone gole: 7
Średnia gol/mecz: 3,5
NADZIEJA
Mateusz Struski - 20 lat
Debiut w ekstraklasie - brak
Meczów w ekstraklasie: -
Przypuszczone gole: -
Średnia gol/mecz: -
źródło: Sport