W piątkowy wieczór o godz. 18:00 piłkarze chorzowskiego Ruchu wystąpią po raz ostatni w ten rundzie przed własną publicznością, a ich rywalem będzie zespół Podbeskidzia Bielsko-Biała. „Niebiescy” podbudowani ostatnimi występami zagrają o komplet punktów. – Nie mamy innego wyjścia jak wygrać! – mówi z przekonaniem Dawid Bartos.
W drużynie Dariusza Fornalaka panuje pełna gotowość przed meczem z bielszczanami. To już bowiem drugie z trzech spotkań derbowych, które „Niebiescy” mają do rozegrania w ciągu kilkunastu dni. Przypomnijmy, wcześniej w Gliwicach chorzowianie zremisowali z tamtejszym Piastem 2:2, a po piątkowej potyczce z Podbeskidziem, Ruchowi przyjdzie się zmierzyć z bytomską Polonią. - W drużynie atmosfera jest wyśmienita, no bo jeśli są wyniki, to jak ma być inaczej?! Powiem więcej, jesteśmy wszyscy przekonani, że uda nam się w dwóch ostatnich spotkaniach zdobyć 6 punktów – powiedział popularny „Bari”.
W ekipie Ruchu z powodu nadmiaru żółtych kartek nie wystąpi Mariusz Śrutwa. Próżno oczekiwać także występu kontuzjowanych: Owczarka, Rajmana, Mrózka i… Janoszki, który doznał kontuzji barku na czwartkowym treningu. Do składu wraca za to po urazie skręcenia stawu skokowego Tadeusz Bartnik. – Nie wiem jak będzie z powrotem Tadzia. Może teraz trener ustawi defensywę czwórką obrońców, a może w ogóle nie zdecyduje się na wprowadzenie Bartnika… Naprawdę nie wiem. Ja w meczach z Radomiakiem, Jagiellonią i Piastem udowodniłem trenerowi, że miejsce w defensywie mnie się należy i w piątek jestem pewny swojego występu – powiedział 26-letni Bartos.
Drużyna Podbeskidzia przyjedzie do Chorzowa bez Błażeja Jankowskiego, który otrzymał w poprzednim spotkaniu 4 żółty kartonik i będzie musiał jeden mecz „odpokutować” oraz bez kontuzjowanego Dariusza Ruckiego.
Bielszczanie na tempo rozgrywek nie mogą narzekać. W sobotę przyszło im grać w Białymstoku z tamtejszą Jagiellonią, a już 3 dni później czekała ich wyprawa do Płocka na mecz 1/8 finału Pucharu Polski. W obu wypadkach Podbeskidzie wracało z bagażem trzech bramek i tylko z Jagą udało im się zaliczyć jedno trafienie.
Piątkowy rywal „Niebieskich” należy do najmłodszych klubów w II lidze. Powstał on bardzo niedawno, bo niespełna 10 lat temu. Największym sukcesem Podbeskidzia było 7 miejsce w II lidze w sezonie 2003/2004. Przygotowania do rundy jesiennej przeprowadził Jan Żurek. Wówczas ściągnął on do zespołu m.in. Łukasza Gorszkowa (z KSZO Ostrowiec Św.), Krzysztofa Michałowskiego (z Olimpii Elbląg), Mariusza Masternaka (z Pogoni Szczecin), Błażeja Jankowskiego (z AÉ Lárisas), Bartłomieja Sochę (z Koszarawy Żywiec), Przemysława Plutę (z Koszarawy Żywiec) i Piotra Gierczaka (z GKS-u Bełchatów). Obecnie zespół prowadzi Włodzimierz Małowiejski.
„Niebiescy” meczem z Podbeskidziem rozstają się z własną publicznością do marca przyszłego roku, a zatem tylko wygrana będzie w stanie zrekompensować kibicom tak długą rozłąkę ze swoją drużyną. - Żałuję, że kończy się już ta runda, bo chętnie pograłbym jeszcze z kilka meczy – mówi „naładowany” Dawid Bartos. Miejmy więc nadzieję, że piątek 11 listopada będzie nie tylko świętem narodowym, ale i piłkarskim! Do zobaczenia na meczu!
Sędzią spotkania będzie Marek Kowal (Śląskie KS).
W trakcie spotkania kibice Ruchu bedą zbierać pieniądze na oprawy meczów w rundzie wiosennej. Liczymy na Twoje wsparcie!
Reszta par XVI kolejki:
Widzew Łódź - Jagiellonia Białystok
Zagłębie Sosnowiec - Kujawiak Włocławek
Lechia Gdańsk - KSZO Ostrowiec Świętokrzyski
Heko Czermno - Świt Nowy Dwór Mazowiecki
Finishparkiet Nowe Miasto Lubawskie - Szczakowianka Jaworzno
Radomiak Radom - ŁKS Łódź
Piast Gliwice - Polonia Bytom
Górnik Polkowice - Śląsk Wrocław